Sensacja w Pucharze Włoch. Koszmar Napoli w debiucie Bereszyńskiego

Zdjęcie okładkowe artykułu: Getty Images / Francesco Pecoraro / Na zdjęciu: Bartosz Bereszyński (z lewej) i Soualiho Meite
Getty Images / Francesco Pecoraro / Na zdjęciu: Bartosz Bereszyński (z lewej) i Soualiho Meite
zdjęcie autora artykułu

Ogromne problemy Napoli w meczu o awans do ćwierćfinału Pucharu Włoch. Lider Serie A zaprezentował się słabo w starciu u siebie z ostatnim zespołem w tabeli. Rywalizacja zakończyła się konkursem rzutów karnych, w którym zwyciężyło Cremonese.

Od początku sezonu prawie wszystko układało się po myśli Napoli. Klub prowadzi w lidze włoskiej i jest murowanym kandydatem do zdobycia scudetto. Ponadto awansował z grupy Ligi Mistrzów i jest typowany na "czarnego konia" europejskiego pucharu. We wtorek wystartował na trzecim froncie - w Coppa Italia. Zadanie nie wyglądało na wymagające, ponieważ przeciwnikiem Azzurrich było Cremonese, ostatnie w tabeli Serie A.

Podopieczni Luciano Spallettiego nie narzucili wysokiego tempa. Tak jakby wystawieni, często rezerwowi piłkarze, potrzebowali czasu na wdrożenie się do gry o stawkę. Na boisku byli między innymi Gianluca Gaetano, Alessio Zerbin czy Juan Jesus.

Możliwość zadebiutowania w nowym zespole dostał Bartosz Bereszyński, który w zimowym oknie transferowym przeniósł się z Sampdorii do Napoli. Dla reprezentanta Polski to ciekawa przygoda w karierze. We wtorek zagrał po raz pierwszy jako gospodarz na Stadio Diego Armando Maradona. Grał odważnie, ofensywnie, chociaż w 18. minucie jakby zabrakło go w obronie.

ZOBACZ WIDEO: Tyle chce zarabiać Josue w Legii. Oczekuje podwyżki

Wtedy Napoli zostało zaskoczone szybkim atakiem Cremonese i straciło gola na 0:1. David Okereke wykorzystał bałagan w obronie gospodarzy i poderwał się do rajdu na lewej stronie boiska. Jego płaskie wstrzelenie w pole bramkowe nie zostało przecięte przez Leo Ostigarda czy Mathiasa Oliverę, więc piłka została wpakowana z bliska do siatki przez Charlesa Pickela.

Męczarnie Napoli w ofensywie zostały przerwane w 33. minucie dzięki stałemu fragmentowi gry. Dośrodkowanie z rzutu rożnego spadło kilkanaście metrów od bramki pod nogami Tanguya Ndombele. Jego uderzenie zostało co prawda zatrzymane przez Marca Carnesecchiego, ale w gąszczu dobitkę wykonał Juan Jesus. Sędziowie szczegółowo sprawdzili gola i nie dojrzeli tam spalonego.

Maszyna ruszyła i w 36. minucie Azzurri zdobyli prowadzenie 2:1. Goście jeszcze przeżywali pierwszego straconego gola, a już wpuścili drugiego. Giovanni Simeone złożył się do uderzenia głową po wypieszczonej wrzutce Alessio Zerbina.

Napoli mogło od tego momentu pilnować wyniku. O fajerwerki było trudniej bez Victora Osimhena, Chwiczy Kwaracchelii czy nawet Piotra Zielińskiego, dlatego druga połowa była grą na utrzymaniem piłki i zabezpieczeniem tyłów przez Napoli. Widowisko zrobiło się ponure jak ulewna pogoda w Neapolu.

Gol na 2:2 w 87. minucie był konsekwencją grania na utrzymanie wyniku i minimalizmu Napoli. Ta drużyna absolutnie do tego nie przyzwyczaiła i dostała karę. Rezerwowy Felix Afena-Gyan główkował w narożnik bramki po wrzutce innego zmiennika Luki Zanimacchii. Obrońcy, a także Alex Meret stali przy tym wszystkim jak zaczarowani. Niewiele wcześniej na boisko wszedł Piotr Zieliński i przyniósł "żabę".

W dogrywce dużo przemawiało za Napoli. Najpierw sędzia pokazała drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę Leonardo Sernicoli, a po chwili pojawił się na boisku nawet Victor Osimhen. Także w rywalizacji jedenastu na dziesięciu i z najlepszym napastnikiem w Serie A nie udało się strzelić trzeciego gola Cremonese. Osimhen miał ogromną szansę na uniknięcie konkursu rzutów karnych w 120. minucie, ale główkował niecelnie po dośrodkowaniu Bereszyńskiego.

Cremonese strzelało bezbłędnie w konkursie rzutów karnych, a ze strony Napoli spudłował Stanislav Lobotka.

SSC Napoli - US Cremonese 2:2 k. 4:5 (2:1, 2:2, 2:2) 0:1 - Charles Pickel 18' 1:1 - Juan Jesus 33' 2:1 - Giovanni Simeone 36' 2:2 - Felix Afena-Gyan

Rzuty karne:

1:0 - Matteo Politano 1:1 - Johan Vasquez 2:1 - Giovanni Simeone 2:2 - Cristian Buonaiuto 3:2 - Piotr Zieliński 3:3 - Frank Tsadjout X - Stanislav Lobotka 3:4 - Emanuele Valeri 4:4 - Victor Osimhen 4:5 - Felix Afena-Gyan

Składy:

Napoli: Alex Meret - Bartosz Bereszyński, Leo Ostigard (82' Kim Min Jae), Juan Jesus, Mathias Olivera - Tanguy Ndombele (102' Victor Osimhen), Gianluca Gaetano (65' Stanislav Lobotka), Alessio Zerbin (64' Matteo Politano) - Eljif Elmas, Giovanni Simeone, Giacomo Raspadori (64' Andre-Franck Zambo Anguissa)

Cremonese: Marco Carnesecchi - Johan Vasquez, Matteo Bianchetti, Jack Hendry (82' Luca Zanimacchia) - Leonardo Sernicola, Charles Pickel (108' Emanuel Aiwu), Michele Castagnetti, Soualiho Meite, Giacomo Quagliata (70' Emanuele Valeri) - Daniel Ciofani (65' Frank Tsadjout), David Okereke (65' Felix Afena-Gyan)

Żółte kartki: Zerbin, Jesus (Napoli) oraz Vazquez, Okereke, Quagliata, Meite, Sernicola, Valeri (Cremonese)

Czerwona kartka: Leonardo Sernicola (Cremonese) /100' - za drugą żółtą/

Sędzia: Maria Sole Ferrieri Caputi

Czytaj także: Kluczowe wejście Paulo Dybali w Pucharze Włoch Czytaj także: Fiorentina niezagrożona w Pucharze Włoch. Rywal nie oddał celnego strzału

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Czy Napoli zostanie w tym sezonie mistrzem Włoch?
Tak
Nie
Zagłosuj, aby zobaczyć wyniki
Trwa ładowanie...
Komentarze (0)