Kibice w Zabrzu mają pełne prawo z optymizmem patrzeć na sezon 2023/24. Tym razem w okresie przygotowawczym nikt w klubie nie wpadł na szalony pomysł, by zwolnić trenera Jana Urbana.
A jest to trener, który po ponownym objęciu Górnika (18 marzec 2023) odmienił zespół o 180 stopni. Jeśli zrobimy tabelę od tego dnia do zakończenia sezonu, Górnik będzie sklasyfikowany na czwartym miejscu, zdobywając w tym czasie więcej punktów niż m.in. Raków Częstochowa.
- Nie został nam postawiony konkretny cel, natomiast my sami chcielibyśmy zrobić lepszy wynik niż w poprzednim sezonie, co by świadczyło, że Górnik stawia kolejny krok w kierunku stabilizacji i dołączenia do krajowej czołówki - mówił trener Urban na konferencji prasowej.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ma zaledwie 18 lat. Nowa gwiazda Realu już zachwyca!
Pierwszą przeszkodą w nowym sezonie będzie Radomiak Radom (początek meczu w niedzielę o godz. 15). Jest sporo głosów mówiących o tym, że Radomiak ma w tym roku najmocniejszą kadrę w historii klubu.
- Będziemy grali w obronie ułożonej w taki sposób, by Radomiak miał jak najwięcej problemów - uśmiechnął się szkoleniowiec Górnika.
- Nie wiem czy Leonardo Rocha i Pedro Henrique wystąpią razem w ataku, bo w ostatnich sparingach często grał też Frank Castaneda. Jest w tym zespole dość dużo obcokrajowców, do tego doszedł Rafał Wolski, a to duża jakość. Radomiak jest zespołem, który lubi grać piłką, ale to samo możemy powiedzieć o nas. Trochę się u nas zmieniło i zobaczymy, czy będziemy w stanie tak grać - podkreślił trener Urban.
W niedzielnym meczu z powodu urazów nie zagrają Erik Janza, Dani Pacheco i Filipe Nascimento. - Pozostali są do mojej dyspozycji, choć nie do końca. Bo co prawda niektórzy zawodnicy są zdrowi, ale mają zaległości treningowe - mówi Urban. - Czy mam już w głowie wyjściową jedenastkę? Tak, chociaż będziemy jeszcze dyskutować odnośnie młodzieżowca, który zagra więcej minut - dodał trener Górnika.
Początek meczu Górnik Zabrze - Radomiak Radom w niedzielę o godz. 15.
CZYTAJ TAKŻE:
Skończył się mecz, ruszyli do akcji. Japońscy kibice znów dali popis (wideo)
Bednarek dorasta do roli lidera? "Lubi dowodzić ludźmi wokół siebie"