Marcin Bułka znów bohaterem. Zobacz jak obronił rzut karny [WIDEO]

Zdjęcie okładkowe artykułu: YouTube /  / Na zdjęciu: Marcin Bułka
YouTube / / Na zdjęciu: Marcin Bułka
zdjęcie autora artykułu

Marcin Bułka po raz kolejny bohaterem Nicei. W meczu 1/32 Pucharu Francji polski bramkarz obronił rzut karny w serii "11", dzięki czemu jego drużyna awansowała do kolejnej rundy.

Trwa świetny czas Marcina Bułki we Francji. Dopiero co bramkarz OGC Nice został wybrany do najlepszej "jedenastki" rundy jesiennej ligi francuskiej (WIĘCEJ TUTAJ), a w sobotni wieczór nasz bramkarz miał wielki udział w awansie jego drużyny do kolejnej rundy krajowego pucharu.

W meczu 1/16 finału Nicea zmierzyła się na własnym boisku z drugoligowym AJ Auxerre. Wicelider Ligue 1 był zdecydowanym faworytem, jednak przez 90 minut żadnemu piłkarzowi gospodarzy nie udało się trafić piłką do bramki.

Sędzia zarządził rzuty karne, w której bohaterem okazał się właśnie Bułka. Nasz bramkarz obronił strzał Ado Onaiwu w piątej serii. Wcześniej Gaetan Perrin trafił w słupek, a Nicea awansowała do kolejnej rundy.

Jak reprezentant Polski skomentował swój wyczyn? Przypomnijmy, że w tym sezonie Ligue 1 Bułka dwukrotnie bronił rzuty karne.

- Chciałem trochę zareagować refleksem, pozostać na linii do końca. Nie chciałem przewidywać, bo wiem, że napastnicy czekają do ostatniej chwili. Nie chciałem zrobić niepotrzebnego kroku. Myślę, że to było kluczowe - powiedział.

W tym sezonie ligi francuskiej Marcin Bułka wpuścił zaledwie dziewięć goli, aż 11 razy zachowywał czyste konto. To jeden z najlepszych wyników na Starym Kontynencie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: o Polaku wciąż pamiętają. Zapisał się w historii klubu

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (3)
avatar
Paweł Kacpura
7.01.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
To była 1/32, nie 1/16  
avatar
Cieć.
7.01.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Coś mi się wydaje że ten drugi bramkarz lepsze parady wywijał.  
avatar
ferc
7.01.2024
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Szkoda że tylko jeden choć decydujący, w kontekście układów w kadrze może to nie wystarczyć do choćby numeru 3.