Nie mają wątpliwości. Real Madryt podjął decyzję ws. Kepy

Real Madryt nie jest zadowolony z tego, jak na wypożyczeniu spisuje się Kepa Arrizabalaga. Joaquin Maroto z dziennika "AS" informuje, że Hiszpan po zakończeniu sezonu wróci do Chelsea, z której jest wypożyczony.

TG
Kepa Arrizabalaga Getty Images / Antonio Villalba / Na zdjęciu: Kepa Arrizabalaga
Kepa został w trybie pilnym wypożyczony z Chelsea, gdy okazało się, że na wiele miesięcy z powodu kontuzji wypadł Thibaut Courtois.

Hiszpan rozegrał w barwach "Królewskich" siedemnaście meczów. Miewał lepsze i gorsze interwencje, ale przytrafiło mu się kilka poważnych wpadek, jak choćby w ubiegłą środę w półfinale Superpucharu Hiszpanii z Atletico Madryt. I m.in. przez to w finale wystąpił Andrij Łunin.

Trener Carlo Ancelotti na konferencji prasowej po spotkaniu z Barceloną powiedział, że w najbliższym meczu w Pucharze Króla ponownie zagra Łunin, ale już w lidze do bramki wróci Kepa. Rywalizacja między słupkami w Realu Madryt jest gorącym tematem dyskusji przez tamtejsze media.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gola zapamięta do końca życia. Co tam się stało?!

Natomiast wszystko wskazuje na to, że przygoda Kepy z Realem Madryt zakończy się wraz z końcem obecnego sezonu. Courtois jest coraz bliżej powrotu i niewykluczone, że zagra jeszcze w rundzie wiosennej.

Łunin prezentuje się na tyle korzystnie, że klub nie będzie chciał z niego rezygnować. To Ukrainiec będzie numerem dwa, o ile oczywiście nigdzie nie odejdzie. W kolejce czeka jeszcze młody Fran Gonzalez. W takiej sytuacji dla Kepy zwyczajnie zabraknie miejsca.

Joaquin Maroto z dziennika "AS" informuje, że Kepa po zakończeniu sezonu wróci do Chelsea, z której jest wypożyczony. "Królewscy" nie będą negocjować z Chelsea transferu definitywnego.

Z jednej strony 29-latek nie wykorzystał szansy, ale z drugiej sytuacja od początku była jasna. Przychodzi jako zastępstwo za kontuzjowanego Courtois. Gdy Belg będzie zdrowy, to on wróci do bramki.

CZYTAJ TAKŻE: "Poniżony". Niemcy piszą o Lewandowskim Śląsk mocno o niego zabiegał. Chciał wypromować i sprzedać, a teraz rozwiązuje kontrakt

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Czy Kepa powinien zostać w Realu Madryt?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×