Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Szpieg w sztabie Smudy

Zna aż sześć języków obcych. Z nadmiaru obowiązków sypia czasami po 2-3 godziny. Nie rozstaje się z laptopem i dysponuje ogromnym zasobem płyt dvd z meczami piłkarskimi. O kim mowa?

Damian Gapiński
Damian Gapiński

Hubert Małowiejski jest odpowiedzialny za bank informacji z kadrze Franciszka Smudy. Obaj panowie znają się nie od dziś. Współpracę nawiązali w Omonii Nikozja, gdzie Małowiejski został zatrudniony jako asystent Smudy. Później współpracowali ze sobą jeszcze w Lechu, gdzie Małowiejski pracuje do dzisiaj. Jak sam podkreśla, nie wie, czy współpracowałby z reprezentacją, gdyby trenerem nie był Smuda. "Franzowi" bardzo wiele zawdzięcza i nie mógł odmówić, kiedy pojawiła się propozycja. Dla pracy z kadrą zrezygnował z wyjazdu do Włoch, gdzie na staże trenerskie zapraszały go Lazio Rzym i Udinese. Włochy zdaniem Małowiejskiego mają w tej chwili najmocniejszą ligę na świecie. Jest pracoholikiem. Praca po dwie godziny to dla niego nic nowego. Przerabiał to już w Lechu, kiedy ten grał z powodzeniem w europejskich pucharach. Wówczas trzeba było wyjechać na mecze Deportivo czy Nancy, wrócić i jeszcze odpowiednio przygotować materiał.

Rozpracowanie gry przeciwnika to jedna. Innym zadaniem Małowiejskiego będzie stałe monitorowanie gry polskich reprezentantów w ligach zagranicznych. Nowością ma być to, że ktoś ze sztabu Smudy będzie w stałym kontakcie z trenerem klubowym danego zawodnika! Małowiejski już teraz szlifuje język francuski, bo zainteresowany współpracą jest trener Ireneusza Jelenia - Jean Fernandez.

Więcej w Przeglądzie Sportowym.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Przegląd Sportowy
Komentarze (5)
  • HSA Zgłoś komentarz
    Może to Niemiec?
    • hbll Zgłoś komentarz
      2 godziny dziennie. tytan pracy - jak nasi piłkarze :) 6 języków, ale bez francuskiego. 1. angielski - bo znają wszyscy "senkju", "aj lowju", niemiecki bo oglądał 4 pancernych i klosa,
      Czytaj całość
      rosyjski bo w szkole każdego uczyli po rusku liczyć, polski - bo ktoś ze sztabu musi rozmawiać POPRAWNIE po polsku np. z piłkarzami czy mediami, śląsko-chłopski - trzeba po jakiemuś rozmawiać z trenerem SMUDĄ i jaki jeszcze? dobrze że nie francuski :) A tak poważnie to życzę powodzenia i sukcesów
      • seba Zgłoś komentarz
        Sześć języków? Prawda była, pewnie nawet i po chińsku i eskimosku mówi.
        • zarobiony Zgłoś komentarz
          no to gość zarobiony jest. "Praca po 2 godziny to dla niego nie nowość..." ;-))))))
          • Szafir Zgłoś komentarz
            "Jest pracoholikiem. Praca po dwie godziny to dla niego nic nowego." - normalnie wariat! Dwie godziny dziennie zasuwa? :)
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×