Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trener Śląska jak... Alex Ferguson

Śląsk Wrocław przegrał na własnym stadionie z Legią Warszawa aż 0:4. Szkoleniowiec WKS-u po meczu nawiązał do porażki Manchesteru United z Manchesterem City 1:6. - Dopiero teraz zrozumiałem co przeżywał wtedy Ferguson - powiedział Orest Lenczyk.
Artur Długosz
Artur Długosz

Nikt nie spodziewał, że spotkanie Śląska Wrocław z Legią Warszawa zakończy się aż tak wysokim zwycięstwem zespołu prowadzonego przez Macieja Skorżę. - Szkoda, że nie mam uszu zająca, bo miałbym je teraz pod pachą. Dopiero teraz zrozumiałem sześć bramek straconych przez Manchester United i co przeżywał wtedy Ferguson, który jest moim rówieśnikiem. Jak jestem trenerem nie pamiętam takiego meczu, takiego początku i tak szybko straconej pierwszej oraz drugiej bramki. Pewnie zaskoczenie, że tak szybko przegrywaliśmy, i pójście za ciosem piłkarzy Legii spowodowało, że drugi gol, czerwona kartka i piękna bramka Ljuboji w zasadzie zakończyły to spotkanie dla Śląska. W przerwie powiedziałem zawodnikom: zróbcie wszystko dla tych kibiców, którzy przyszli, aby nie przegrać drugiej połowy. To się również nie udało i dlatego... lepiej teraz milczeć - skomentował Orest Lenczyk, trener wicemistrzów Polski.

Fatalny występ w barwach WKS-u zaliczył Dariusz Pietrasiak, który nie dość, że sprokurował pierwszego gola to w 35. minucie wyleciał z boiska. - Pietrasiak w przerwie też poszedł za ciosem i też milczał - przyznał szkoleniowiec.

Trener lidera T-Mobile Ekstraklasy docenił umiejętności zawodników Legii. Śląsk od bardzo dawna nie przegrał tak wysoko we Wrocławiu. - Przyznam szczerze, że ja nie pamiętam, abyśmy we Wrocławiu tak wyraźnie przegrywali. Brak jednego zawodnika dawał przewagę takiemu przeciwnikowi, jakim jest Legia. Wykorzystywali to również w sposób widowiskowy. Ruchliwość napastników Legii powodowała to, że w każdej chwili mogliśmy stracić kolejną bramkę. Gra obronna wyglądała jak popłoch przed utratą kolejnego gola. Być może bujaliśmy troszkę w obłokach nie tracąc wielu goli w meczach sparingowych. Teraz przyszło przegrać 0:4... Nie ma natychmiast usprawiedliwienia. Podkreślę, ruchliwość piłkarzy Legii była na takim poziomie, że nie dawaliśmy rady - zaznaczył doświadczony trener.

Orest Lenczyk podczas meczu z Legią Warszawa Orest Lenczyk podczas meczu z Legią Warszawa

- Muszę obejrzeć powtórki, porozmawiać z zawodnikami. Szczególnie się przygotowaliśmy do tego meczu. Nawet te 20 minut do utraty drugiej bramki z pewnością nie wskazywało, że dojdzie do takiego wyniku końcowego. Po drugim golu już trzeba było wstawić napastnika, bo już nie było co bronić. Trzeci gol, a szczególnie utrata zawodnika na newralgicznej pozycji na boisku, spowodowała, że musiałem dokonać zmiany piłkarza, który nie był aż tak słaby. Niestety, trzeba było postawić na grę taką, aby z przodu móc utrzymać się przy piłce i stworzyć sytuacje - dodał Orest Lenczyk.

Trener Śląska nie uważa jednak, że nowy Stadion Miejski we Wrocławiu to fatum dla jego podopiecznych. - Nie można narzekać i szukać przyczyn w stadionie. Stadion nie jest przyczyną tego, że traci się bramkę po takim błędzie obrońcy w 30 sekundzie. Tym bardziej, że potem traci się też piłkarza. To nie jest wina stadionu - podkreślił opiekun WKS-u.

- Jeżeli to był najgorszy mecz Śląska to ja mam nadzieję, że to już jest poza nami - podsumował na koniec Orest Lenczyk.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • slepy7 Zgłoś komentarz
    szkoda, ale po tak zagranym meczu nalezalo im sie. oby tylko to ich zmobilizowalo i wywalczyli mistrza. a tak na zarty to moga zmienic nazwe na Slask 04 Wrocław :)
    • Selekcjoner69 Zgłoś komentarz
      "Pan" Leńczyk już powinien skończyć współpracę ze Śląskiem, natomiast samo porównanie siebie do Fergusona ewidentnie pokazuje że ten "pan" wyżej sra niż dupę ma.....
      • PATRON Zgłoś komentarz
        To nawiązanie Lenczyka do Fergusona,to oczywiście subtelny żart trenera Śląska.Widać,że pan Orest ma dystans do własnej osoby i otaczającej go rzeczywistości(w niedzielę
        Czytaj całość
        brutalnej).Potrafi przyjąć na klatę porażkę i nie narzeka na to,że np.mecz rozgrywany był w porze obiadowej i jego piłkarze nie mieli siły,bo nie zjedli posiłku.Nie płacze,tak jak jak jego młodsi koledzy,mówiąc"byliśmy lepsi".Wreszcie ignoruje głupie tezy dziennikarzy mówiące o fatum nowego stadionu.Śląsk zagrał fatalnie i nic tego nie tłumaczy,dlatego,jak mówi Lenczyk,lepiej teraz zamilknąć.
        • Senti Zgłoś komentarz
          Z całym szacunkiem ale porównywanie Lenczyka do Fergusona jest skandaliczne. " Pan " trener Orest Lenczyk sam jest sobie winny. Jego znakomita taktyka, w której nie było napastnika
          Czytaj całość
          sprawiła, że Śląsk miał zaledwie dwie sytuacje w meczu. A co do Pietrasiaka... każdy wie, że pewnego poziomu Darek już nie przeskoczy i z roku na rok będzie grał już coraz lepiej. Jednak miłość "Pana" Oresta do Pietrasiaka jest tak ślepka, że po pauzie za czerwonką kartkę ponownie wróci Darek do pierwszej jedenastki.
          • Peters Zgłoś komentarz
            Kubeł zimnej wody (chociaż to już była raczej cysterna)... i walczymy dalej panowie!!!
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×