30 czerwca kontrakt 29-letniego napastnika z PGE GKS wygasa i według pierwszej wersji nie miał być przedłużany. Taka była zresztą wola piłkarza, który chciał pozostać w T-Mobile Ekstraklasie i poszukać nowej drużyny.
Dziś sytuacja wygląda nieco inaczej. - Nic się jeszcze ostatecznie nie wyjaśniło. Prowadzę luźne negocjacje, jednak póki co nie przedstawiono mi na tyle konkretnej oferty, by po prostu usiąść do stołu i podpisać umowę - powiedział portalowi SportoweFakty.pl Dawid Nowak.
Czy to oznacza, że zawodnik byłby skłonny pozostać w Bełchatowie? - Możliwe, że tak będzie, ale nie wszystko zależy ode mnie. Na razie żadnej propozycji mi nie złożono. Wiem, że aktualnie klub ustala wszystkie kwestie dotyczące przyszłości i gdy ten etap zostanie zakończony, powinienem dowiedzieć się jakie są plany PGE GKS.
29-letni napastnik nie stawia sprawy na ostrzu noża i na obecnym etapie nie nastawia się wyłącznie na kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. - Gdyby pojawiła się ciekawa propozycja z Bełchatowa, na pewno ją rozważę. Nie jest tak, że wykluczam grę w I lidze - zakończył Nowak.