Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mariusz Rumak odpiera zarzuty znanego trenera oraz Legii Warszawa: Chyba nie oczekiwali, że się położymy

W meczu Lecha Poznań z Legią Warszawa było więcej walki niż jakości piłkarskiej. Po spotkaniu warszawiacy mieli sporo pretensji do poznaniaków o ostrą grę.
Michał Jankowski
Michał Jankowski

Prestiż pojedynków Lecha Poznań z Legią Warszawa jest niezwykle duży, więc zawodnicy zawsze podchodzą do nich z maksymalną determinacją. Wszyscy liczą na wielkie emocje, a hity T-Mobile Ekstraklasy częściej dostarczają widzom więcej walki niż jakości piłkarskiej. Podobnie było w niedzielę.

I choć walka była obustronna, to po meczu sporo żali docierało z Warszawy. - Piłkarze Lecha urządzili polowanie na moje nogi - powiedział po meczu Jakub Kosecki, który sporo starć stoczył z Kebbą Ceesayem. Pojedynki tych dwóch graczy miały dodatkowy podtekst po spotkaniu z zeszłego sezonu, gdy Gambijczyk opuszczając boisko z kontuzją, której nabawił się po starciu z legionistą powiedział, że przy następnej okazji połamie mu nogi. Przed niedzielnym meczem lechita odcinał się od tamtego spotkania i w jego trakcie nie doszło do jakiś sprzeczek między tymi piłkarzami.

Mimo to po meczu postawę obrońcy Lecha ostro skrytykował na łamach Przeglądu Sportowego 75-letni były trener Rudolf Kapera. - Ceesay to kawał chama, ten kmiot gra tak ordynarnie, że patrzeć się nie da. Jego interesuje tylko zwalenie z nóg przeciwnika, a nie kopnięcie piłki - napisał na blogu Ofensywnych Kapera. Zdziwiony takimi opiniami był szkoleniowiec Kolejorza, Mariusz Rumak. - Bardzo mi przykro słyszeć, jak znany i ceniony przeze mnie trener używa takich sformułowań do mojego piłkarza. To nie powinno mieć miejsca - mówi.

Rumak nie zgadza się również z tezą, że jego piłkarze skupili się na brutalnej grze. - Nie uważam, żebyśmy zagrali jakoś wyjątkowo ostro. Nie podchodziliśmy w ten sposób do tego spotkania. Chyba w Warszawie nie oczekiwali, że my się położymy i będziemy czekać na to co Legia zrobi. Analizowaliśmy ten mecz i zabrakło nam piłkarstwa. Męską grę chcemy jednak utrzymać - kontynuuje Rumak.

Trener Lecha zwrócił również uwagę, że żaden z warszawiaków nie nabawił się groźnego urazu po starciu z lechitami. - To nie moja wina, że Broź się zderzył z Koseckim. Nie widziałem jakiś większych kontuzji. Pamiętam natomiast mecz na Legii, gdzie dwóch moich zawodników zeszło z urazami, które skończyły się operacjami - zakończył Mariusz Rumak.
Rafał Murawski: Trener ma ból głowy

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (9)
  • kejdżej Zgłoś komentarz
    Krystyna Karakan znowu płacze,na deski do teatru sie nadaje a nie na boisko,sportowe fakty myślałem że chociaż wy jesteście normalni ale widzę że nie.Sensacja sensacje goni bo legła nie
    Czytaj całość
    wywiozła.
    • Dave Wlkp Zgłoś komentarz
      Kosecki to od podmuchu piłki się przewraca!!! Żenujący jest ten karakan... Łeb sobie rozwalili przez swoją ślepotę... A jego zachowanie penerskie i gwiazdorskie jest żałosne, w
      Czytaj całość
      ubiegłym sezonie jak przyprawił o kontuzje Ceesay'a to było ok....
      • waddle Zgłoś komentarz
        wyślijcie płaczka koseckiego na obóz z koroną - zrobią z niego mężczyznę
        • rr778 Zgłoś komentarz
          Jak sie nie umie grac to sie tylko kopie. Kopali wiec jedni i drudzy, czasem nawet sami siebie !! buhahahahahahahahaaa
          • antig Zgłoś komentarz
            Ty nie porównuj piłki kopanej do żużla. Żużlowiec nie raz nie dwa po dzwonie wstaje i jedzie dalej. Piłkarzyk natomiast po faulu płacze leżąc po czym znoszą go na noszach i
            Czytaj całość
            niejednokrotnie nie jest już w stanie grać dalej. Kopanina to gra dla płaczków.
            • tomekBYDGOSZCZ Zgłoś komentarz
              Piłkarza który płacze, że został kopnięty lub popchnięty można porównać z żużlowcem, który płacze, że w ferworze walki ktoś go wypchnął na zewnętrzną. Oczywiście i w jednej
              Czytaj całość
              i drugiej dyscyplinie musi być zachowany umiar (w żużlu szczególnie, bo łatwo kogoś zabić!) ale obie te dyscypliny są sportami kontaktowymi i kontuzje, urazy, itp. są w pisane w ryzyko ich uprawiania. Proponuję szachy jeśli dla kogoś to zbyt bezpośrednia rywalizacja ale w szachy też lepiej grać w specjalnych, nietłukących się okularach, bo może przeciwnik pionkiem w oko rzucić.
              • MZ1975 Zgłoś komentarz
                Jak dla Koseckiego i innych piłkarzy / nie tylko z Legii / piłka nożna jest za ostrą dyscypliną,to proponuję zmianę dyscypliny. A ciekawe,że najwięcej płaczą zawsze ci,którzy nie
                Czytaj całość
                zawsze grają czysto.
                • Kaboom Zgłoś komentarz
                  Kosecki jest bezczelny. Sam wiosną zrobił kontuzje Ceesayowi, a teraz płacze. Owszem, Trałka potraktował go ostro, ale celowości tam nie było. A uważanie tej panienki za gladiatora to w
                  Czytaj całość
                  ogóle jakieś nieporozumienie.
                  • screw Zgłoś komentarz
                    naturalnie ze pan Rudolf się zdenerwował w końcu jego Legia nie wygrała...tak poza tym to nie mogę patrzeć na Legie i pryszczatych placzkow co spodenek sobie nie potrafią zwiazac
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×