Po końcowym gwizdku oburzenia nie krył prezes klubu, Grzegorz Janik i trudno mu się dziwić, bowiem to nie pierwsze kontrowersje w I lidze na rybnickim stadionie. - Sędzia robi ewidentne przekręty. Ukradł nam trzy punkty! - piekli się szef beniaminka. - Nie wiem, czy Olimpia musi koniecznie awansować, ale na znak protestu nie pojadę na spotkanie opłatkowe PZPN-u. Niech się zastanowią i zrobią porządek, bo piłka nożna nie ma sensu w takim wydaniu - denerwuje się Janik.
Po meczu na oficjalnej stronie klubu pojawiło się oświadczenie.
"Zostaliśmy okradzeni przez sędziego
Dzisiejszą porażkę Energetyka ROW Rybnik zawdzięczamy błędnym decyzjom głównego sędziego, który odebrał punkty naszej drużynie. Nie kwestionuję pierwszej czerwonej kartki dla naszego zawodnika. Jednak decyzja o podyktowaniu rzutu karnego dla Olimpii Grudziądz i pokazanie drugiej czerwonej kartki dla naszego piłkarza wzbudziła duże kontrowersje. Trudno, wpisała się w szereg błędnych decyzji krzywdzących naszą drużynę w poprzednich meczach w Rybniku, gdzie sędziowie zadbali o stratę punktów przez Energetyk ROW. Jednak to co wydarzyło się w przypadku niepodyktowania rzutu karnego dla Energetyka ROW w sytuacji, kiedy cała publiczność widziała podcięcie od tyłu wychodzącego na czystą pozycję naszego piłkarza, to decyzja sędziego była już ordynarnym szwindlem niespotykanym nawet na meczach najniższych lig.
Zostaliśmy okradzeni i nie pomogą żadne tłumaczenia, jeśli w takich sytuacjach PZPN nie dokona oczyszczenia środowiska sędziowskiego, to wtedy można będzie mówić o "spółdzielni sędziowskiej" kręcącej wynikami ligi. Nic dziwnego, że publiczność nie będzie chciała oglądać podobnych spotkań, a sponsorzy odwrócą się od piłki nożnej.
Dopóki prezes PZPN Zbigniew Boniek nie wdroży zapowiadanego programu naprawczego w stosunku do sędziów, to na znak protestu nie wezmę udziału w spotkaniu opłatkowym organizowanym przez PZPN w dniu 29 listopada 2013 roku.
Z poważaniem
Grzegorz Janik
Prezes Energetyka ROW Rybnik"
7:33 - ZŁODZIEJSTWO W CZYSTEJ POSTACI! Punktów nam już niestety nikt nie zwróci. Ciekawe jednak co z tym pseudosędzią zrobi teraz PZPN?! zapewne nic przecież wszystko było ok kibice gospodarzy widzieli to co chcieli widzieć... bez komentarza. Mam nadzieję, że każdy obejrzy ten skrót, trzeba to udostępniać wszędzie gdzie się da, by tacy złodziejscy sędziowie, oszuści z gwizdkiem nie biegali po boiskach, bo granie w piłkę, bieganie 90 minut po boisku i walka nie mają żadnego sensu, gdy i tak zostaje się okradany przez nieudacznika w czerni. Nie da się wygrać meczu grając 9 na 12... Czytaj całość