KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

KS Gniezno ponownie przegrywa przed własną publicznością

Takiego obrotu sprawy nikt się chyba nie spodziewał. KS Gniezno doznał porażki w ósmej kolejce pierwszej ligi grupy 2 rozgrywek ogólnopolskich futsalu. Porażka jest o tyle dotkliwa iż pogromcą biało-czerwonych w stosunku 2:4 okazał się autsajder ligowej tabeli Kanglida Gorzów Wielkopolski.

 Redakcja
Redakcja

Jeszcze przed spotkaniem za faworyta tej potyczki piłkarskiej uważani byli gracze KS Gniezno, którzy zajmowali znacznie wyższą pozycję w ligowej tabeli od swojego rywala. Jednak niżej notowanego rywala nie należy lekceważyć. I o tym właśnie przekonali się w sobotni wieczór 22 listopada we własnej hali GOSiR gracze KS Gniezno. KS Gniezno w słabym stylu przegrał to spotkanie.

Pierwsza połowa pojedynku to bardzo nieskuteczna gra obu ekip. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracowanych przez siebie sytuacji i zamienić ją na bramkę. Wydawało się, że może to odmienić się po zmianie stron na co liczyli kibice zgromadzeni w hali GOSiR. Głównie czekali na jakiś zryw piłkarzy z Gniezna, który zakończyłby się zdobyciem gola. Wprawdzie w pierwszej połowie meczu najbliżsi zdobycia bramki w ekipie KS Gniezno byli: Mariusz Sawicki, który raz trafił w słupek, a raz w sytuacji sam na sam posłał piłkę nad bramką gości, jak również Bartosz Staszewski i Michał Goździewski. W zespole gości najkorzystniejszą sytuację do zdobycia gola miał natomiast Łukasz Sobański, lecz jego strzał obronił golkiper gospodarzy Tomasz Fitt. Początek drugiej części meczu ponownie przypominał pierwszą jego odsłonę. Dopiero w 28 minucie nareszcie udało się zespołowi gospodarzy pokonać bramkarza gości. Autorem pierwszego gola dla KS Gniezno był Michał Goździewski, który wykorzystał podanie od Pawła Hoefta. Szkoda, że ta bramka nie poderwała do jeszcze lepszej gry gospodarzy co zaowocowałoby zdobyciem następnych goli. Kolejne cztery bramki niestety zdobyli goście.

Strzelali je na przemian Łukasz i Mateusz Sobańscy. Najpierw do remisu 1:1 w 30 minucie doprowadził Łukasz Sobański. Dwie minuty później goście prowadzili już 2:1 za sprawą gola strzelonego w zamieszaniu w polu karnym gnieźnian przez Mateusza Sobańskiego. Na 3:1 dla Kanglidy podwyższył prowadzenie w 36 minucie Łukasz Sobański . A minutę później po zdobyci trzeciego gola swojego drugiego w meczu zdobył Mateusz Sobański, który golkipera KS Gniezno - Tomasza Fitta pokonał w sytuacji sam na sam. Wprawdzie w końcówce meczu gospodarze poderwali się ponownie do walki. Zaowocowało to zdobyciem w ostatniej minucie meczu drugiej bramki. Autorem jej okazał się Mariusz Sawicki zmniejszając rozmiary porażki swojej drużyny do 2:4. Między czasie gnieźnianie jeszcze dwukrotnie stawali przed szansą pokonania golkipera gości Pawła Łopacińskiego, a właściwie kapitan czerwono-czarnych Bartosza Kapsa, który nie potrafił jednak wykorzystać podyktowanych dwóch przedłużonych rzutów karnych z odległości sześciu metrów. Szkoda niewykorzystanej szansy gryz zamiast porażki mógłby być w meczu remis. A stało się zgoła odwrotnie.

Podsumowując, krótko sobotnią potyczkę KS Gniezno z Kanglidą Gorzów Wielkopolski. To można śmiało stwierdzić iż mecz, który miał być wygrany i to w łatwy sposób został przegrany w złym stylu. Podopieczni Roberta Zamiara po ostatniej minimalnej porażce z liderem tabeli Marmitem Zławieś Wielka (1:2) i remisie w spotkaniu sparingowym z ekstra ligową Akademią Futsal Club (4:4) chyba za bardzo uwierzyli w siebie. Wprawdzie gnieźnianie zagrali poprawnie w pierwszych minutach w obronie wyprowadzając zarazem szybkie kontry. Jednak z upływem czasu taktyka przyjęta przed sobotnim spotkaniem runęła jak domek z kart. I tutaj należy upatrywać porażki z Kanglidą Gorzów Wlkp. Trzeba mieć jednak nadzieję, że w kolejnej potyczce będzie lepiej. I oby kryzys formy i skuteczności bo tak można było chyba zauważyć po tym spotkaniu w zespole KS Gniezno trwał jak najkrócej. Czy jednak tak się stanie przekonamy się już niebawem w kolejnym meczu, który KS Gniezno rozegra również u siebie mając za przeciwnika Copacabanę Gdańsk. Do tego meczu dojedzie w sobotę 29 listopada na hali przy ulicy Paczkowskiego o godzinie 20.00.

KS Gniezno - Kanglida Gorzów Wlkp. 2:4 (0:0)

Bramki dla KS Gniezno: Goździewski, Sawicki

Bramki dla Kanglidy: Mateusz Sobańskix2, Łukasz Sobańskix2

Żółte kartki:

KS Gniezno: Tomasz Fitt, Michał Góralski

Klanglida: Sobański Łukasz

Skład KS Gniezno: Fitt, Kowalczewski, Heliasz, Zamiar, Góralski, Kaźmierczak, Sawicki, Goździewski, Kapsa, Staszewski, Hoeft.

Skład Kanglidy: Łopaciński, S. Sobański, Ł. Sobański, Kwiatkowski, Galiński, Walasek, Nosiewicz, Dudka, Buczak.

TABELA PO 8 KOLEJCE

Mce Nazwa Mecze Punkty z-r-p bramki

1. Tacho Toruń 8 21 7-0-1 46-17
2. Marwit Zławieś Wielka 7 19 6-1-0 26-9
3. TPH Polkowice 7 15 5-0-2 48-18
4. Copacabana Gdańsk 7 15 5-0-2 38-31
5. AZS UW Warszawa 7 12 4-0-3 22-20
6. MOKS Słoneczny Stok Białystok 7 10 3-1-3 26-27
7. KS Gniezno 7 9 3-0-4 30-22
8. Kanglida Gorzów Wielkopolski 7 6 2-0-5 19-39
9. Polonia Szczecin 8 4 1-1-6 20-40
10. KS 1920 Mosina 8 4 1-1-6 13-36
11. Stollar Suwałki 7 3 1-0-6 23-52

Oglądaj NA ŻYWO mecze STATSCORE Futsal Ekstraklasy!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa
Komentarze (1)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×