Arsene Wenger: Trudno wytłumaczyć porażkę ze Swansea

Arsenal znów zawiódł i w niedzielę poległ ze Swansea City 1:2. Arsene'owi Wengerowi trudno było wytłumaczyć przyczyny tej porażki, zwłaszcza że jego ekipa prowadziła.

Londyńczycy mieli w garści trzy punkty po bramce Alexisa Sancheza. Później jednak strzałem z rzutu wolnego wyrównał Gylfi Sigurdsson, a drugiego gola dla gospodarzy precyzyjną główką zdobył Bafetimbi Gomis.

- Ciężko wyjaśnić utratę prowadzenia, bo przez spory fragment kontrolowaliśmy mecz. Pojawiło się jednak kilka strat w środku pola i to z nich wzięły się dobre sytuacje dla Swansea. Zapłaciliśmy za te błędy bardzo wysoką cenę - przyznał na łamach skysports.com Arsene Wenger.
[ad=rectangle]
Kanonierzy tracą do liderującej Chelsea już 12 punktów. To przepaść jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że rozegrano zaledwie 11 kolejek. - The Blues są na dobrej drodze do zdobycia 105 punktów. Jeśli utrzymają wysoką dyspozycję, to nikt nie będzie w stanie im zagrozić. Na dziś nie widzę drużyny, która mogłaby zakwestionować ich liderowanie, zwłaszcza że wystartowali wyśmienicie - dodał menedżer Arsenalu.

Chelsea zostawiła mocno za plecami nie tylko ekipę Wengera. Nawet Manchester City traci do podopiecznych Jose Mourinho aż osiem oczek. Póki co najbliżej zespołu ze Stamford Bridge (cztery punkty różnicy) jest Southampton. Nie brakuje jednak głosów, że Święci prędzej czy później wypadną z czołówki.

Komentarze (7)
avatar
robal
10.11.2014
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Wenger zaczął budowanie nowej drużyny od przodu, a to karygodny błąd, za który teraz płacą wszyscy: defensywa, bo zbiera straszne baty w mediach i ofensywa, bo mimo sporej ilości naprawdę świet Czytaj całość
avatar
amalfitano
10.11.2014
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Wenger i cały zespół płaci za swoje błędy i tak będzie jeszcze przez dłuższy czas. Granie Monrealem na środku obrony jest rosyjską ruletką Wengera, ale sam sobie na ten los zapracował. Nie ścią Czytaj całość
avatar
Lesspain
10.11.2014
Zgłoś do moderacji
1
1
Odpowiedz
Czyżby Wenger podniósł białą flagę, jeśli chodzi o walkę o mistrza? W top 4 pewnie Arsenal się znajdzie, ale mistrzostwo oddala się z kolejki na kolejkę.