KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bayer walczył z Borussią o Kevina Kampla. "Nie mieliśmy aż tylu pieniędzy"

Nowy nabytek Borussii Dortmund mógł przenieść się do trzeciego w tabeli Bundesligi Bayeru Leverkusen. Aptekarze nie byli jednak w stanie wyłożyć znacznej kwoty za Słoweńca.

Konrad Kostorz
Konrad Kostorz
Tuż po zakończeniu rundy jesiennej BundesligiBorussia Dortmund pozyskała z Red Bull Salzburg 24-letniego Kevina Kampla. Za reprezentanta Słowenii żółto-czarni zapłacili aż 12 mln euro, co czyni go dziewiątym najdroższym nabytkiem w historii klubu (na czele pozostaje sprowadzony za 27,5 mln euro Henrich Mchitarjan).
Niemieckie media od kilku miesięcy informowały, iż Kampl znajduje się na celowniku Bayeru. Transfer wydawał się realny tym bardziej, że piłkarz jest wychowankiem klubu z Leverkusen (w pierwszym zespole rozegrał jedno oficjalne spotkanie), a Aptekarzy od początku sezonu prowadzi były trener mistrza Austrii Roger Schmidt, który w Salzburgu miał okazję przekonać się o nieprzeciętnych umiejętnościach pomocnika. Gdy stało się jasne, że Kampl przenosi się do Dortmundu, Rudi Voeller potwierdził, iż jego klub również próbował sfinalizować transfer. - Borussia zdecydowała się wykupić zawodnika, korzystając z klauzuli odstępnego zawartej w jego kontrakcie, z uwagi na awaryjną sytuację, co wydaje się uzasadnione. My również chcieliśmy pozyskać Kevina, ale dopiero latem, kiedy cena istotnie by spadła. Nie mieliśmy aż tylu pieniędzy, by sprowadzić go już w styczniu - wyjaśnił dyrektor sportowy Bayeru.

BVB po pierwszej części sezonu zajmuje dopiero 17. miejsce w tabeli. Niedawno Thomas Mueller przyznał, że współczuje dortmundczykom i trzyma za nich kciuki - także dla dobra niemieckiego futbolu. - Byłbym hipokrytą, gdybym wyraził podobną opinię. Nie cieszę się, że Borussia plasuje się tak nisko, ale jestem bardzo zadowolony, że mamy nad nią tak dużą przewagę. Przed sezonem chcieliśmy zmniejszyć dystans do tego zespołu i udało nam się to osiągnąć z nawiązką - stwierdził Voeller, cytowany przez goal.com.

Przypomnijmy, że latem Bayer przeprowadził najdroższy w historii klubu transfer, pozyskując za 14 mln euro Hakana Calhanoglu. Rok wcześniej Aptekarze wyłożyli 10 mln euro za Heung-Min Sona.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
goal.com
Komentarze (1)
  • Chazz Zgłoś komentarz
    "Nie jest konieczne zakontraktowanie jakiegoś piłkarza, który byłby jedynie uzupełnieniem kadry. To musi być ktoś, kto rzeczywiście nas wspomoże, a na ten moment po prostu nie mamy czym
    Czytaj całość
    za kogoś takiego zapłacić" - powiedział Völler już jakiś czas temu. Leverkusen jest klubem, który za zawodników nie płaci horrendalnych pieniędzy, sam dyrektor wykluczył zimowe transfery, bo wzmocnienia w poprzednim okienku poważnie nadszarpnęły budżet klubu (najdroższy zakup w historii klubu - Calhanoglu). Trudno mówić o jakiejkolwiek walce o Słoweńca, skoro Leverkusen odpadło już w przedbiegach i nie zamierzało w tym okienku dokonać wzmocnień. Swoją drogą, jakby Bayer inwestował tyle pieniędzy w piłkarzy co Borussia, to jestem ciekawe jak wyglądałaby pozycja Aptekarzy w tabeli...
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×