Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

LE: Zwycięski gol w ostatniej akcji! - relacja z meczu FK Kruoja Pakruojis - Jagiellonia Białystok

Mizernie wyglądał pierwszy występ Jagiellonii w eliminacjach Ligi Europy, ale choć długo białostoczanie bili głową w mur, to zdołali dopiąć swego w ostatniej minucie doliczonego czasu!
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński

Podopieczni Michała Probierza mogli zaliczyć kapitalnie otwarcie i już w 6. minucie wyjść na prowadzenie. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła piłka spadła pod nogi Macieja Gajosa, ale ten zbyt długo układał ją sobie do strzału i chybił z 9 metrów.

Pierwsze fragmenty były solidne w wykonaniu polskiego zespołu, który grał wysokim pressingiem i nie dawał Litwinom swobody w środkowej strefie. Z upływem czasu wyglądało to jednak gorzej i miejscowi zaczęli dochodzić do głosu. W 23. minucie soczyście z dystansu uderzył Donatas Navikas i Bartłomiej Drągowski po raz pierwszy został zmuszony do sporego wysiłku. Wybił jednak lecącą pod poprzeczkę futbolówkę na korner.


W ostatnim kwadransie pierwszej połowy białostoczanie nieco podkręcili tempo i mieli dwie świetne szanse na otwarcie wyniku. Najpierw jednak kilka metrów przed bramką Patryka Tuszyńskiego uprzedził obrońca, a po kornerze doskonale obsłużony Igors Tarasovs główkował z bliska wprost w ręce Martynasa Matuzasa.

W 42. minucie białostoczanie mogli zostać srogo ukarani za nieskuteczność, bo ekipa FK Kruoja stworzyła stuprocentową sytuację. Bardzo groźnie z 11 metrów uderzył Ricardas Beniusis. Tę próbę rozpaczliwie blokował Piotr Tomasik, a dobitkę Tomasa Salamanaviciusa z ostrego kąta z kłopotami obronił Drągowski.

Drugą część lepiej zaczęli Litwini i w 55. minucie Jaga miała sporo szczęścia. Po kąśliwym uderzeniu Navikasa z 17 metrów Drągowski nawet nie podjął interwencji, ale na jego szczęście piłka minęła słupek.

Po przerwie białostoczanie niezmiernie rzadko zagrażali bramce przeciwnika, więc Michał Probierz sięgnął po rezerwowych i właśnie oni przesądzili o losach spotkania. W 93. minucie w obozie Jagi miał miejsce prawdziwy szał radości, bo to wtedy padła jedyna bramka. W dużym zamieszaniu w okolicach pola karnego gospodarzy Łukasz Sekulski zdołał odegrać futbolówkę do niekrytego Karola Świderskiego, a ten pokonał Matuzasa precyzyjnym strzałem z 20 metrów.

Mało kto wtedy wierzył w taki rozwój wypadków bo kilka minut wcześniej za drugą żółtą kartkę boisko musiał opuścić Rafał Grzyb. Białostoczanie strzelili więc gola w osłabieniu.

To nie był wielki mecz polskiej drużyny, lecz wyjazdowe zwycięstwo powinno jej znacznie ułatwić sprawę w rewanżu. Drugie starcie pomiędzy Jagiellonią a FK Kruoja zostanie rozegrane za tydzień o godz. 20.30.

FK Kruoja Pakruojis - Jagiellonia Białystok 0:1 (0:0)
0:1 - Karol Świderski 90+3'

Składy:

FK Kruoja Pakruojis: Martynas Matuzas - Valdas Pocevicius, Alexandru Crisan Horia, Donatas Strockis, Alfredas Skroblas, Donatas Navikas, Darius Jankauskas, Tomas Salamanavicius (85' Diarra Boubakary), Tautvydas Eliosius, Aivaras Bagocius (75' Tadas Eliosius), Ricardas Beniusis (80' Tomas Birskys).

Jagiellonia Białystok: Bartłomiej Drągowski - Filip Modelski, Sebastian Madera, Igors Tarasovs, Piotr Tomasik, Maciej Gajos, Rafał Grzyb, Nika Dzalamidze (80' Karol Świderski), Konstantin Vassiljev (64' Taras Romanczuk), Karol Mackiewicz, Patryk Tuszyński (63' Łukasz Sekulski).

Żółte kartki: Alfredas Skroblas, Alexandru Crisan Horia, Donatas Navikas, Diarra Boubakary (FK Kruoja Pakruojis) oraz Rafał Grzyb, Sebastian Madera (Jagiellonia Białystok).

Czerwona kartka: Rafał Grzyb /82' za drugą żółtą/ (Jagiellonia Białystok).

Sędzia: Joao Capela (Portugalia).

Czy Jagiellonia może mieć jeszcze problemy w rewanżu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

  • MATT30 Zgłoś komentarz
    Najważniejsza jest wygrana obu polskich drużyn i to nie na swoim stadionie.Punkty UEFA i jakieś pieniądze to zawsze jakiś plus.Jednak gra Jagi słaba,a Śląsk też przeciętnie,ale wynik
    Czytaj całość
    jest ważny.Miejmy nadzieję na coraz lepsze wyniki...
    • sebam Zgłoś komentarz
      No wiadomo.....rywalcwymagający lub narzucił swój własny styl. :D :d :D
      • ogi30 Zgłoś komentarz
        Wielu uważało,że Jaga powinna mieć łatwiej niż Śląsk ale tak nie było. Koniec końców udało się wygrać,ale nie tak miało to wyglądać chyba(chociaż nie ma co narzekać ,że
        Czytaj całość
        wygrali^^). Jest zaliczka i należy się cieszyć :).
        • tauronka Zgłoś komentarz
          probierz wez se pierd...nij whisky,ty dziadu
          • jerrypl Zgłoś komentarz
            Styl słabiutki, oczywiście wolałbym żeby Jagiellonia z takim zespołem wygrywała wyżej i przede wszystkim pokazała trochę piłki, tym niemniej prawdą jest, że na tym etapie liczy się
            Czytaj całość
            głównie wynik. Trudno żeby już teraz piłkarze Jagiellonii byli w optymalnej formie. Poza tym białostocki zespół ewidentnie nie lubi grać w ataku pozycyjnym i paradoksalnie z mocniejszymi rywalami może się pokazać z lepszej strony. Głęboko w to wierzę. Co do przebiegu meczu to trochę zdziwiły mnie asekuranckie zmiany trenera Probierza. Ktoś powie, że miał nosa, bo zmiennik strzelił bramkę. Ok, ale ja uważam, że przez jego nieuwagę Jagiellonia kończyła mecz w dziesięciu, bo Grzyba należało zmienić wcześniej. Zamiast tego Probierz zdjął Vassiljeva, piłkarza który w ofensywie jest znacznie przecież od Grzyba lepszy. Jeśli dodamy żółtą kartkę doświadczonego pomocnika to chyba jasne kto powinien zejść. Inna sprawa, że sędzia był jakiś nabuzowany i rozdawał te kartki raz za razem.
            • Nowik Zgłoś komentarz
              To ze napisałem ze Jaga powinna dla dobra tego kraju nie znaczy ze masz kasować moje komentarze moderator
              • Pazdzioch68 Zgłoś komentarz
                I znowu męczarnie Polskiej drużyny ze słabeuszem... ehh nasze kluby nigdy nic nie osiągną
                • Mikołaj Piechel Zgłoś komentarz
                  Legia też grała piach w lidze europejskiej wygrywała różnicą 1 bramki(najczęściej 1:0) a i tak z hukiem wyszła z grupy. Dopiero później po meczu z Ajaxem z silną drużyną było
                  Czytaj całość
                  widać że brak im tych umiejętności piłkarskich. Chodzi mi o to że nie liczy się styl lecz wyniki i dlatego cały czas wierze w wszystkie polskie zespoły. Dla mnie priorytet to abyśmy mogli oglądać 2 polskie drużyny w europejskich pucharach
                  • Modafi Zgłoś komentarz
                    Co tu dużo pisać ? Styl gry - tragedia. Chociaż wygrana jest i tylko to cieszy. Co nie zmienia faktu, że myślę podobnie jak kolega @Varsovia... Po prostu, obawiam się o to, że w sierpniu
                    Czytaj całość
                    nasze zespoły, europejskie puchary będą miały już z głowy.
                    • danielusz Zgłoś komentarz
                      Pamietajmy ze na Litwie graja caly czerwiec i teraz w Lipcu tez.Jaga nie gra juz kilka tygodni meczow o stawke stad problemy.
                      • Arcadius Zgłoś komentarz
                        Wyjazdowa wygrana, oznaczająca raczej pewny awans do kolejnej rundy, punkty do rankingu, także nie ma co narzekać. Styl nigdy nie był mocną stroną polskich klubów...
                        • Bareth Zgłoś komentarz
                          Jest wygrana, jest niemal pewny awans, ale gra Jagi wołała o pomstę do nieba. Jak tak to będzie później wyglądać, to odpadną już w drugiej rundzie, i to z hukiem.
                          • yes Zgłoś komentarz
                            Jagiellonia zwycięzcą pierwszego etapu ;) Zobaczymy co będzie dalej. Życzę by nie skończyło się na pierwszym meczu/przeciwniku.
                            Zobacz więcej komentarzy (11)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×