Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Dwie nowe kontuzje w Lechii. Wraca Michał Mak, Peszko i Mila dochodzą do formy

Lechia Gdańsk przed meczem z Legią Warszawa zmaga się z problemami kadrowymi. Ze składu najprawdopodobniej wypadło dwóch zawodników. Do dyspozycji trenera będzie natomiast Michał Mak.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

Już przed poprzednim meczem kilku zawodników Lechii Gdańsk zmagało się z kontuzjami. Nadal poza kadrą są Lukas Haraslin i Łukasz Budziłek. - Nadal do mojej dyspozycji nie są Lukas Haraslin i Łukasz Budziłek. Haraslim po operacji zęba opadł z sił i potrzebuje 2-3 tygodnie, by wrócić do formy. W poniedziałek zacznie lekko biegać - wyjaśnił Thomas von Heesen.

W sobotę nie zagra też Adam Buksa. Pod znakiem zapytania stoi występ Daniela Łukasika. - Adam Buksa ma problem z kostką i w przyszłym tygodniu będzie przechodził operację. Daniel natomiast został uderzony na treningu. Nie było go w środę na naszych zajęciach i o tym czy będzie mógł wystąpić zadecyduje najbliższych 36 godzin - dodał szkoleniowiec.

Niemiec cieszy się natomiast z powrotu Michała Maka. - Jest on znów z nami. To bardzo ważne, bo nie odczuwa bólu i jest gotowy do gry. Reszta piłkarzy też jest gotowa. Możemy być optymistami przed sobotnim meczem. Środowy trening był fantastyczny. Obyśmy to przenieśli na warunki meczowe. Mamy jeszcze trochę czasu na ostatnie przygotowania - ocenił.

W Mielcu z bardzo dobrej strony pokazali się Sebastian Mila i Sławomir Peszko, po których akcji padł jedyny gol dla Lechii. - Nigdy na nich nie narzekałem, bo widziałem ich zaangażowanie. Każdy jednak widział, że Peszko zagrał katastrofalnie w meczu z Górnikiem i on sam to przyznał. Nie można nikogo skreślać, trzeba pracować. W Mielcu potrzebowaliśmy na końcówkę szybkiego piłkarza oraz takiego, który dobrze podać piłkę, dlatego dokonałem tych zmian. Widzę ich w osiemnastce meczowej, tradycyjnie nie powiem kto wyjdzie w jedenastce - powiedział von Heesen.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×