KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wściekły trener z I ligi krytykuje arbitrów: Nie można wygrać grając 11 na 15!

- Grzesiu Lech jak będzie mężczyzną to powie jak było, iż złapał pod rękę Paczkowskiego i się przewrócił - mówił trener Pogoni Siedlce Marcin Sasal o sytuacji z kontrowersyjnym rzutem karnym w meczu jego podopiecznych ze Stomilem Olsztyn.

Jakub Artych
Jakub Artych

Drużyna z Siedlec w niedzielę przegrała ze Stomilem Olsztyn, który walczy o inne cele niż Pogoń. To nie porażka była jednak głównym tematem po meczu a kontrowersyjny rzut karny dla Stomilu, który został podyktowany w 16. minucie.

- Stomil zagrał bardzo dobrze w defensywie, szczególnie jak się gra 11 na 15. Wtedy rzeczywiście można nie stracić bramki. Powiem tylko tyle, że my nie mieliśmy żadnego karnego w 16. kolejkach, a rywale z Olsztyna aż siedem - mówi dosadnie trener Pogoni Marcin Sasal.

Opiekun biało-niebieskich miał wielkie pretensje o sytuację z pierwszej połowy, w której Grzegorz Lech walczył o piłkę z Marcinem Paczkowskim. Sędzia Łukasz Szczech, mimo iż nie był dobrze ustawiony w tej sytuacji, nie wahał się ani chwili i wskazał na jedenasty metr.

- Obejrzeliśmy tę sytuację razem z drużyną, gdyż pierwszą połowę mamy na żywo monitorowaną. Mogę pokazać akcję i wtedy zobaczymy, że nie ma mowy o karnym. Grzesiu Lech jak będzie mężczyzną to powie jak było, iż złapał pod rękę Paczkowskiego i się przewrócił. Szkoda słów - dodaje rozgoryczony.
Trener Pogoni Siedlce miał wielkie pretensje do sędziów Trener Pogoni Siedlce miał wielkie pretensje do sędziów
Biało-niebiescy z Siedlec nie byli faworytem spotkania w Pruszkowie. Mimo iż goście z Olsztyna walczą o górne miejsca w tabeli, zdecydowali się oddać inicjatywę drużynie z Mazowsza. - Spodziewaliśmy się, iż Stomil będzie grał z kontry. Nasz atak pozycyjny, podobnie jak we wcześniejszych meczach nie wyglądał najlepiej. Jedna sytuacja, która była w pierwszej połowie praktycznie ustawiła cały mecz - tłumaczy 45-letni trener.

- Był to typowy mecz na remis, dążyliśmy do strzelenia wyrównującej bramki. Zdobyliśmy ją i oglądaliśmy na powtórkach, iż była ona prawidłowa. Wynik niestety taki zostaje i nic z tym nie możemy zrobić. Ta sytuacja przesłania realną ocenę tego meczu. Powinniśmy grać lepiej, jesteśmy zmęczeni końcówką rundy. Mecz w Chojnicach będzie miał dla nas kolosalne znaczenie, czy zimę spędzimy w dolnych rejonach tabeli czy w strefie bezpiecznej - kończy Marcin Sasal.

Czy sędzia Łukasz Szczech wypaczył wynik niedzielnego meczu w Pruszkowie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (7)
  • Mariusz M. Zgłoś komentarz
    Może zamiast szukać dziury w całym i zwalać całą winę na złe moce zacząć poprostu lepiej grać i wygrywać?
    • Senti Zgłoś komentarz
      To wszystko jest ustawione. Myślicie, że czemu sędzia kręci Pogoń Siedlce a żenująca telewizja Polsat nie pokazała jeszcze żadnego meczu Pogoni na żywo?
      • stanino Zgłoś komentarz
        Sędziowie są najsłabszym ogniwem rozgrywek piłkarskich.Nie dopuszczam do siebie myśli iż mają takie wytyczne by forować inne drużyny..ale na to wygląda ze tak niestety jest.
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×