Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bernardeschi, którym interesuje się FC Barcelona jest warty 20 mln euro

Po środowej informacji "El Mundo Deportivo", że Barcelona jest zainteresowana pozyskaniem Federico Bernardeschiego, włoskie media informują o kwocie 20 mln euro, którą Fiorentina żąda za swojego piłkarza.
Mateusz Święcicki
Mateusz Święcicki
PAP

Dziennikarze we Włoszech nazywają go "Costante Berna". To określenie stabilnej dyspozycji 21-latka, który jest niezawodnym elementem drużyny Paulo Sousy. Mimo młodego wieku, poważnych kontuzji w poprzednim sezonie i silnej konkurencji, Federico Bernardeschi pozostaje jednym z najbardziej wydajnych piłkarzy Violi. Ostatnio zachwycił w meczu Ligi Europy z FC Basel, w którym strzelił dwa gole. Przed sezonem znakomicie spisał się w sparingu z Barceloną, ale niewielu wyciągało daleko idące wnioski z tego występu. Dziś gra na tyle dobrze, że "El Mundo Deportivo" informuje o zainteresowaniu mistrza Hiszpanii błyskotliwym Włochem.

Reprezentant Squadra Azzurra do lat 21 jest związany kontraktem z Fiorentiną do 2019 roku (bez klauzuli odstępnego). W tym sezonie rozegrał 15 meczów, strzelił 3 gole (wszystkie w Lidze Europy). W ostatnich spotkaniach występował na prawym skrzydle, co podkreśla jego wszechstronność i gotowość do zmiany pozycji. Według włoskich mediów realna wartość Bernardeschiego wynosi teraz 20 mln euro. Fiorentina nie myśli sprzedawać go poniżej tej kwoty. Poza wielkim talentem i umiejętnościami, skrzydłowy imponuje walecznością, ambicją i profesjonalnym podejściem do zawodu. Według Paulo Sousy to wzór zawodowstwa. Nic więc dziwnego, że dyrektor Barcelony, Ariedo Braida, udał się ostatnio do Szwajcarii, by oglądać Bernę w starciu z FC Basel. Na stadionie świętego Jakuba zobaczył Włocha w znakomitej dyspozycji.

Trener Legii: Z taką filozofią nigdy pan się nie ożeni



Oglądaj Serie A NA ŻYWO w WP Pilot!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
La Gazzetta dello Sport
Komentarze (0):
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×