WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

II liga: Pomocnik stanął w bramce, było sześć jedenastek i gol z 30 metrów

Dużo wydarzyło się w weekend w II lidze. Sześć goli padło z rzutu karnego, a jeden po brawurowym strzale z dystansu. Trener Stali Mielec zamilkł, a pomocnik Siarki Tarnobrzeg został bramkarzem.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski

Sześć wykorzystanych rzutów karnych to rekord tego sezonu. Dotychczas w żadnej kolejce nie padło więcej goli z 11. metra. Najwięcej, bo dwa zdobył Wojciech Reiman z Puszczy Niepołomice w meczu z Olimpią Zambrów.

Reiman wykorzystał pierwszą szansę po uprzednim zmyleniu bramkarza, a drugą strzelając pod jego ręką. Pomocnik wziął na siebie odpowiedzialność pod nieobecność Gawęckiego i Stepankowa, choć do klubu trafił dopiero zimą.

- Nie miałem żadnego problemu z tym żeby podejść do drugiego rzutu karnego. Od razu wziąłem piłkę i byłem przygotowany na to, żeby strzelać również w tej sytuacji. Przy drugim strzale miałem trochę inny pomysł na wykonanie, nie do końca wyglądało to tak jak chciałem, ale piłka wpadła do siatki i to jest najważniejsze - cytuje Reimana oficjalna strona internetowa Puszczy Niepołomice.

Reiman to były piłkarz Rakowa Częstochowa. Teoretycznie łatwiejsze zadanie miał obecny piłkarz tego klubu Rafał Figiel. Jego jedenastkę musiał bronić piłkarz z pola Marcin Stefanik. Pomocnik Siarki Tarnobrzeg stanął między słupkami po czerwonej kartce dla Pawła Pawlusa. Niecodzienna sytuacja wydarzyła się pierwszy raz w sezonie.

Raków wygrał z Siarką 3:1, czyli tylko nieco mniej okazale niż w rundzie jesiennej. Oba mecze łączy to, że drużyna z Podkarpacia straciła w nim bramkarza. Pawlus mógł wtedy zmienić kontuzjowanego Kamila Beszczyńskiego. Po chwili również była jedenastka, a pojedynek z nieprzygotowanym bramkarzem wygrał Wojciech Okińczyc.

Kontrowersje wzbudził rzut karny, który zdecydował o remisie 1:1 Stali Stalowa Wola ze Stalą Mielec. Tomasz Marciniak dopatrzył się faulu Roberta Sulewskiego na Bartłomieju Bartosiaku, a egzekutorem był Damian Łanucha.

"Goście nie zgadzali się z decyzją arbitra, a trener Janusz Białek na konferencji pomeczowej nie chciał rozmawiać z dziennikarzami, gdyż jak powiedział mogłoby go to kosztować spore pieniądze" - relacjonował nasz korespondent.

Najbardziej efektowną bramkę kolejki zdobył Franciszek Siwek dla Błękitnych Stargard. Decyzja o uderzeniu z ponad 30 metrów w przedostatniej minucie była brawurowa. Za odwagą poszło szczęście, ponieważ piłka odbiła się po drodze rykoszetem i zmyliła bramkarza Radomiaka Radom. Gol stadiony świata, a mógł paść równie piękny zaraz po przerwie. Michał Kula odbił wtedy strzał z woleja Michała Magnuskiego.

- Nie raz my tak graliśmy, mieliśmy 100 sytuacji a przegrywaliśmy. Taka jest piłka - powiedział po szczęśliwym zwycięstwie trener Błękitnych Krzysztof Kapuściński, ponieważ to Radomiak Radom miał chwilę przed fenomenalnym golem kilka stuprocentowych szans na trafienie do bramki.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×