Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

CLJ: Legia Warszawa mistrzem Polski. Skandal w Szczecinie po ostatnim gwizdku

Młodzi piłkarze Legii Warszawa wygrali 5:2 z Pogonią Szczecin drugi mecz w finale Centralnej Ligi Juniorów i zostali mistrzami Polski. Po ostatnim gwizdku kibic rzucił bandą reklamową w kierunku sędziego Marka Opalińskiego.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
PAP/Bartłomiej Zborowski / PAP/Bartłomiej Zborowski

Trener Paweł Cretti wiedział, że wynik pierwszego meczu będzie świetnym zaproszeniem dla kibiców Pogoni Szczecin na rewanż. Jego drużyna wygrała w stolicy Polski 2:0. Pomóc Portowcom w zdobyciu mistrzostwa Polski chciało 6 tysięcy kibiców. Była sektorówka, pirotechnika, doping. Do 90. minuty atmosfera była wzorowa.

Po ostatnim gwizdku kibice wdarli się jednak na murawę. Zaczęli skandować obraźliwe hasła w kierunku sędziego Marka Opalińskiego. Trójka arbitrów uciekła pospiesznie do szatni pod eskortą ochroniarzy. W jej kierunku krewcy kibice rzucili bandę reklamową, butelki i inne przedmioty. Finał Centralnej Ligi Juniorów zakończył się więc w atmosferze skandalu. Fani nie pozwalali długo na przeprowadzenie dekoracji.

Sam mecz również miał dramaturgię. Pogoń poradziła sobie ze szturmem Legii Warszawa, a nawet wyszła na prowadzenie w 18. minucie. Po wrzutce Walskiego piłka spadła między Marcina Listkowskiego a Mateusza Żyrę i gola zaliczono jako samobójczego po niefortunnej interwencji legionisty. W dwumeczu zrobiło się 3:0 dla szczecinian. Nie oznaczało to jednak końca emocji.

ZOBACZ WIDEO #dziejesienaeuro Łukasz Piszczek na skrzydle w meczu z Irlandią Północną?

Między 20. a 40. minutą Legia zdominowała rywala. Nowi w składzie Wieteska, Szymański i Szczepański potwierdzili, że podnoszą jakość zespołu. Wspomniane trio, a także Szrek i Urbański nie wystąpili w pierwszym meczu finału, ponieważ pomagali rezerwom Legii w III lidze. Nawałnica gości zaowocowała dwoma golami. Samobójczym Jakuba Kuzki i Tomasza Nawotki z rzutu karnego. Warszawiacy prowadzili 2:1 w 26. minucie.

Sytuacja młodych Portowców zrobiła się mało komfortowa, ale zareagowali jeszcze przed przerwą. Gracjan Jaroch pognał za strzałem Michała Walskiego i dobił piłkę do bramki po interwencji Radosława Majeckiego. Po pierwszej połowie było 2:2. Napastnik Pogoni nie popisał się natomiast po powrocie z szatni. Dostał czerwoną kartkę za atak w nogi przeciwnika. Ta decyzja sędziego rozsierdziła kibiców.

Legia miała przewagę liczebną i było pewne, że będzie atakować. Na prowadzenie 3:2 wyszła w 50. minucie, a technicznym strzałem do siatki popisał się Sebastian Szymański. Obrona Pogoni została w tej sytuacji rozmontowana. Rozpoczęła się jej heroiczna walka o przetrwanie.

Do końca meczu Legia szukała goli na wagę złotych medali. Decydującego znalazła w 78. minucie. Wrzutka z rzutu wolnego spadła za linię obrońców Pogoni. Był tam Aleksander Waniek i strzelił celnie. Dramatyczny mecz zakończył się zwycięstwem gości 5:2, a wynik ustalił z półwoleja Konrad Michalak w 88. minucie. To oznaczało, że Legia odrobiła stratę z Warszawy i obroniła tytuł mistrza Polski juniorów.

Pogoń Szczecin - Legia Warszawa 2:5 (2:2)
1:0 - Mateusz Żyro (sam.) 18'
1:1 - Jakub Kuzko (sam.) 24'
1:2 - Tomasz Nawotka (k.) 26'
2:2 - Gracjan Jaroch 45+1'
2:3 - Sebastian Szymański 50'
2:4 - Aleksander Waniek 78'
2:5 - Konrad Michalak 88'

Wynik dwumeczu: 4:5.

Składy:

Pogoń: Patryk Brzozowski - Paweł Marczuk (82' Mateusz Bochnak), Patryk Adamczuk, Jakub Kuzko, Szymon Waleński - Jakub Piotrowski, Michał Walski - Gracjan Kuśmierek (55' Krystian Peda), Sebastian Kowalczyk (70' Rafał Maćkowski), Marcin Listkowski (64' Damian Pawłowski) - Gracjan Jaroch.

Legia: Radosław Majecki - Jakub Szrek, Mateusz Wieteska, Mateusz Żyro, Mateusz Hołownia - Sebastian Szymański (54' Konrad Michalak), Adrian Małachowski, Bartłomiej Urbański (73' Aleksander Waniek), Miłosz Szczepański (90' Mateusz Leleno), Tomasz Nawotka - Eryk Więdłocha (28' Michał Trąbka).

Żółte kartki: Kowalczyk, Waleński (Pogoń) oraz Wieteska, Majecki, Szrek (Legia).

Czerwona kartka: Jaroch (Pogoń) /47' - za faul/

Sędzia: Marek Opaliński (Legnica).

Czy Pogoń Szczecin powinna być ukarana za skandal po meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

  • Stal_Gorzów_KS Zgłoś komentarz
    Spiker zawodów sam zaprosił kibiców po meczu pod małą trybunę na dekorację. Nikt się na murawę nie wdarł, a ci "pseudokibice", którzy uniemożliwiali rozpoczęcie dekoracji, to tak na
    Czytaj całość
    prawdę zwykła młodzież w wieku gimnazjum, lub liceum, dla której możliwość uczestnictwa w takiej oprawie po meczu była czymś niezwykłym i chcieli sobie zrobić zdjęcia, a spiker chodząc po murawie sam powiedział: "Macie minute na zdjęcia, potem odejdźcie na bok, żebyśmy zrobili wręczenie medali", i wszyscy odeszli. Dla mnie z resztą też, bo to nie zdarza się codziennie. To, że ktoś rzucił jakimś dmuchawcem, to mówi się trudno, zawsze znajdzie się jakiś idiota. Ale najbardziej przykre jest to, że Ci, którzy na tym meczu nie byli, wygadują tak niestworzone rzeczy, że ciężko to w jakikolwiek sposób zrozumieć. Ci co mówią o sędziach, mają rację, bo sędziowie byli idealnie pod Legię i nie ma tu żadnych wątpliwości. Owszem, młodzież z Warszawy grała od pierwszej do ostatniej minuty, nikt nie strzelił gola "na lewo" i do nich nie można mieć pretensji, sam z resztą do nich podszedłem i pogratulowałem, bo byli lepsi. Im jedynie stworzono warunki do wygranej, czerwona kartka - absurd, żółta była by powodem do dyskusji, widziałem Gracjana w tunelu podczas reszty meczu, ten chłopak przechodził tam koszmar widząc, co się dzieje i, że nie może nic zrobić. Trener widział co się dzieje i zmieniał każdego, kto miał już żółtą kartkę, bo bał się, że będzie coraz gorzej. Liniowy - koszmar. Nie widząc ewidentnie wykopanej piłki w aut przez gracza Legii, bez zastanowienia pokazuje aut dla przyjezdnych. Takich akcji było kilka. Z trybun widział to każdy i nie wierzył w to co widzi. Natomiast pismaczki z SF oraz Janusze tego forum wiedzą wszystko lepiej i potrafią wygadywać takie głupoty, siejąc ferment o ukaraniu Pogoni. Po ceremonii trener młodych portowców pięknie do nich powiedział, że po czasie docenią to, co zdobyli i taka jest prawda. Wicemistrz, to bardzo dużo i pokazuje potencjał młodych ludzi w sporcie.
    • Marcin Podlecki Zgłoś komentarz
      Skandalem był poziom sędziowania !!! takie postępowanie nawet " leniwca" wyprowadziło by z równowagi !Tym powinien zająć się PZPN . Byłem widziałem i szkoda że po raz kolejny
      Czytaj całość
      sędziowie psują takie widowisko i nie wspomnę że jak zawsze na korzyść LEGI i nie ważne z kim by grała.Takie mecze mogli by sędziować ludzie z zagranicy . Brawo dla młodych Legionistów bo byli lepsi w tym meczu i to nie podlega dyskusji . Szacunek dla Młodych PORTOWCÓW i trenera Pawła Crettiego to duże osiągnięcie wychowanków POGONI SZCZECIN. ( Pewnie jak by to Legia Przegrała to tytuł tego artykułu był by mniej więcej taki " Skandaliczne sędziowanie e finale CLJ" )
      • Piotr Daniel Zgłoś komentarz
        Jak pisałem że sędziowie gwiżdżą w półfinale skandalicznie przeciwko Lechowi to wszyscy mówili że płaczę ale Legia ma grać w LM i wszystko na temat panowie z PZPN skandal
        Czytaj całość
        !!!!!!!!!!!!!!!!
        • f-rugo Zgłoś komentarz
          byłem widziałem. to co wyprawiała trójka panów sędziów to kpina jakaś. Oni nie powinni nigdy prowadzić tak ważnego spotkania. Kompletnie sobie nie radzili. Liniowy nie widzi piłek
          Czytaj całość
          metr od siebie. Główny nie ma pojęcia kiedy należy dać kartkę i kiedy gwizdn ać faul. Ewidentnie panowie sobie nie poradzili. Takie mecze Panie Boniek powinni prowadzić sędziowie ekstraklasowi. No ale żeby być obiektywnym to nie wszystko wina sędziów. Sędziowie winni są w 70%, a 30% to wina samych piłkarzy. Niestety jeszcze się chłopaki muszą duzo nauczyć. Przede wszystkim upadać jak gwiazdorzy. bo Legionuiści mają juz to we krwi że każde dotknięcie to leżeli na murawie i płakali jak bardzo mocny był faul. Natomiast jak zawodnicy Pogoni walczyli dalej (gdyby upadali jak legioniści było by więcej kartem może i nawet czerwonych.) Jeśli chodzi o czerwoną kartkę to zdecydowanie nie była zasłużona Jak dlamnie faul był i to bezapalacyjnie ale max na zółtą kartkę. Niestety czerwona kartka ustawiła mecz.
          • Polski Sport Zgłoś komentarz
            Jak Legia wygrywa to zawsze wina sędziego ahahahhah oi dzieciaki.
            • dragon0102 Zgłoś komentarz
              Żeby nie to że Rezerwy Legii graly w sobotę ważny mecz w III lidze. To i w niedziele wynik byłby całkiem inny. Wtedy Legia wystąpila wyraznie oslabiona.
              • Białe Legiony Zgłoś komentarz
                A my swoje : MISTRZ ! MISTRZ ! LEGIA MISTRZ !!! :)
                • Broda1982 Zgłoś komentarz
                  A to i tak nic w porównaniu z półfinałem PP Lech-Błękitni. To dopiero był wałek. Za kilka lat wszystko wyjdzie.
                  • Tabela Wszech Czasów Zgłoś komentarz
                    Znów jakieś paranoje z sędziami sobie wymyślili? Może czas najwyższy udać się do jakiegoś specjalisty?
                    • Białe Legiony Zgłoś komentarz
                      LEGIA NA TRONIE ! LEGIA W POTRÓJNEJ KORONIE ! :)
                      • dragon0102 Zgłoś komentarz
                        Kto kazal przegrać Pogoni kiedy prowadzila 3:0 w dwumeczu?
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×