Prawdą jest, że Kamil Grosicki nie przejdzie do Burnley FC i to, że Anglicy w ostatnim momencie wycofali się z transferu. Mówił o tym sam zawodnik, dodając, że to Stade Rennes jest winne całej sytuacji.
Jednak według nieoficjalnych informacji, Francuzi mieli spłacić dług hazardowy Grosickiego i możliwe, że teraz chcieli odzyskać pieniądze przy okazji transferu do Premier League. Powstało ogromne zamieszanie, na które z boku patrzyło Burnley i w pewnym momencie powiedziało, że się wycofuje.
Po całej tej sytuacji nic do zarzucenia nie mają sobie Francuzi, którzy twierdzą, że chcieli odzyskać jedynie swoje pieniądze.
Żadna ze stron nie chce oficjalnie wypowiadać się na temat tego transferu. Nieoficjalnie usłyszeliśmy, że sprawa jest "delikatna".
ZOBACZ WIDEO: Świetni w klubach. Teraz czas na reprezentację (źródło TVP)
{"id":"","title":""}
Oglądaj rozgrywki francuskiej Ligue 1 na Eleven Sports w Pilocie WP (link sponsorowany)