Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Kołodziejczyk: Legia bez słomy w butach (komentarz)

Mistrzowie Polski zagrają wiosną w Lidze Europy, bo potrafili wstawić nogę między zasuwające się drzwi. Trochę bolało, jednak pokonanie Sportingu pozwala świętować stulecie klubu z podniesioną głową. Sztandar walki do końca - wprowadzić.
Michał Kołodziejczyk
Michał Kołodziejczyk
PAP / Bartłomiej Zborowski

Historia kocha opowieści o podnoszeniu się z kolan. Kocha amerykańskie sny o wewnętrznej sile, która nie pozwala przestać wierzyć. Od pierwszego do ostatniego meczu Legii w Lidze Mistrzów minęły 84 dni, w czasie których piłkarze przeszli drogę z piekła do nieba. Te dni dały drużynie więcej, niż kilka lat w ekstraklasie.

Dziwny to był czas, kiedy polski klub wywalczył awans do Ligi Mistrzów pierwszy raz od dwudziestu lat, a w modzie było po nim skakać. Wjechaliśmy do piłkarskiego raju nie tylko na oklep i z szabelką w dłoni, ale z kieszeniami pełnymi kompleksów. Europa odjechała nam o kilka długości, jednak zamiast cieszyć się, że możemy chociaż sprawdzić dzielący nas dystans i zarobić na tym gigantyczne pieniądze - czekaliśmy nie tylko na to, kiedy Legia potknie się o próg, ale jeszcze wybije sobie wszystkie zęby. Paluszki świerzbiły, a dłonie anonimowych napinaczy czekały na klawiaturach. 22.30, koniec meczu, można było w Legię przywalić. I zrobić głupiego mema.

Zamiast amerykańskiego snu tańczyliśmy chocholi taniec, który idealnie wpisywał się w tradycję polskiej martyrologii piłkarskiej. To był symbol Polaków niezdolnych do czynów, poruszających się mechanicznie, tępych, tkwiących w maraźmie, uśpionych, takich, którzy ze słowem "zryw" nie minęli się nawet w korytarzu. Mniej więcej, jak Legia na salonach Europy.

ZOBACZ WIDEO Vadis Odjidja-Ofoe: Dojrzeliśmy

Chochoły z Warszawy nie myliły zresztą kroków - 0:6 z Borussią Dortmund, 1:5 z Realem Madryt, 0:2 ze Sportingiem Lizbona bez groźnego strzału na bramkę rywala, 4:8 w rewanżu z Borussią, kiedy tracąc 24 gola w rozgrywkach dobiły do niechlubnego rekordu wyjmowanych piłek z własnej bramki w Lidze Mistrzów. Koniecznie trzeba do tego dodać zbudowanie wizerunku klubu, którym rządzą bandyci - przez nich zamknięto stadion na mecz z Realem, a rozłamu, jakiego dokonali między właścicielami Legii, nie sklei się superglue. Przekaz chochołów sprzed komputerów też był jasny - następnym razem po awansie mistrz Polski powinien honorowo wycofać się z Ligi Mistrzów, żeby nie robić wstydu. A boiska najlepiej zaorać.

Jakoś tak trochę mimochodem i na marginesie staliśmy się świadkami cudu. Remis z Realem 3:3 zszokował nie tylko Cristiano Ronaldo, jego rodzinę i psa, ale całą piłkarską Europę. Pokonanie Sportingu 1:0 w ostatniej kolejce, taktycznie rozpisane z zimną krwią jakby Jacek Magiera był Trumanem Capote, spowodowało, że Legia wiosną zagra w fazie pucharowej Ligi Europejskiej.

Chochołom z wrażenia słoma z butów wypadała, gdy okazało się, że aż osiem drużyn w Lidze Mistrzów wypadło gorzej od mistrzów Polski, a w ostatnim meczu przy Łazienkowskiej nie tylko nikt już nikogo nie bił, ale nawet strach było zapalić papierosa, bo organizatorzy mogli go wziąć za racę i ugasić gaśnicą. Do tego Legia wypchała portfel 18 milionami euro od UEFA, a to niemal tyle, ile wynosi jej roczny budżet.

Legia przetarła szlak, należy jej się wdzięczność, że szła dalej chociaż ręce krwawiły od wycinania dwudziestoletnich chaszczy maczetą. Nie chce mi się śmiać, gdy słyszę Jacka Magierę, który cieszy się, że wiosną grać będzie w Lidze Europy, ale za rok to chciałby wrócić do Ligi Mistrzów. Tyle że wrócić trzeba już z podniesioną głową, bo głowy w pokłonie najłatwiej się ścina.

Czy Legia Warszawa przejdzie pierwszą wiosenną rundę Ligi Europy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Inf. własna

Komentarze (19):

  • Filip Skibicki Zgłoś komentarz
    Jakie jest nawiązanie do wesela w tym tekście?
    • Filip Skibicki Zgłoś komentarz
      Jakie jest nawiązanie do wesela w tym tekście?
      • Nordkurve Zgłoś komentarz
        Tabela wszechczasow, mimo ze nie przepadamy za soba i zblokowales mnie, musze przyznac, ze to Ci wyszlo dobrze.
        • kokolino Zgłoś komentarz
          Szkoda że 7egła awansował życzę im jak najgorzej!
          • JacekF Zgłoś komentarz
            Reprezentacja Polski miała taki sam problem z ''chocholami'' . Sam w pracy mam takich co się karmią porażkami zamiast się cieszyć z sukcesu..
            • Dawid.De Zgłoś komentarz
              24 lata w de. To twoj problem ze legia to twoj klub moim jest BVB czy to problem? Polska liga mnie nie interesuje.
              • kros Zgłoś komentarz
                Na pewno z takim zawodnikiem jak Kucharczyk daleko zajda,facet prezentuje poziom a-klasowy takiego patalacha to niema w calej lidze!!!
                • Rozpierdek Zgłoś komentarz
                  Panie Kołodziejczyk może Pan zacytuje swoje teksty napisane po awansie Legii do LM oraz po porażce z Borussią, okaże się kto tu najbardziej hejtował na klub.
                  • Michal Krzysztof Skiba Zgłoś komentarz
                    Co za debilizmy ten koleś wypisuje? czy ktoś w Polsce, poza jakimś typowym promilem trolli i hejterów czekał na to żeby Legia samych upokorzeń doznawała żeby móc z niej kpić? Ja
                    Czytaj całość
                    liczyłem, że zajmie to trzecie miejsce i pogra w LE, ale po pierwszych trzech meczach sam zwątpiłem i sam się z niej nabijałem. Sorry uroki sportu - 0:6 z Borussią to u siebie w pucharach nie dostałaby drużyna z Armenii! Jak mieliśmy kadrę skoczków narciarskich przed wybuchem formy Małysza dla której zajęcie 8 miejsca w rywalizacji 9 drużyn było niezłym wynikiem też z niej brechtali ludzie a było to przed erą memów. Co w tym dziwnego? Trener kadry Niemiec odruchowo pogrzebał w gaciach a brechtaliście z niego miesiącami to czemu Legia kompromitując się - bo inaczej tego nazwać nie można - miała być pod ochronką? Zwłaszcza, że dostawała baty w pucharach i w lidze, właściciele kłócili się jak dzieci a kibole zachowywali jak bydło. Ale nie wmawiaj nam januszu dziennikarstwa, że gdyby Legia od początku osiągała świetne wyniki i wygrała tą grupę to bylibyśmy rozczarowani bo nie byłoby powodów do mieszania jej z błotem. Bo takie bzdury wynikają z tego pseudodziennikarstwa które popełniłeś powyżej. A może sam jesteś lepszy? bo na bank takowego udajesz. Po 0:6 u siebie z Borussią zjechałeś drużynę czy pisałeś, że nic się nie stało i wierzysz w nią dalej? jak na półmetku grupy z bilansem bramek bodaj 1:13 szli na rekord jeśli chodzi o najsłabsze drużyny w historii ligi mistrzów to kopałeś leżącego czy własną piersią w artykułach osłaniałeś go przed atakami rozczarowanych niedowiarków? ty jeden wierzyłeś w nich od początku do końca? Pewnie nie, ale najprościej być konfidentem - pluć i szczekać na drużynę razem z innymi jak jej nie idzie. A jak się uda to szybko zmienić stronę i udawać, że zawsze się po niej było. Wielki bohater się znalazł chwali zespół jak jakiś sukces odniósł. Nobel w drodze i to pokojowy a nie dziennikarski.
                    • marzami Zgłoś komentarz
                      Fajnie napisane.....cała prawda:)
                      • elvis Zgłoś komentarz
                        ...dobrzy tekst,brawo dla autora.
                        • Jacek Czubak Zgłoś komentarz
                          nie lubię Ległej ,znowu pomógł jej sędzia z nieprzyznaniem dwóch karnych Sportingowi i wisi mi to ,że patriotyzm wymaga kibicowaniu polskiej drużynie ale muszę przyznać ,że Magiera
                          Czytaj całość
                          rozpisał portugalczyków tak , że w ogóle nie istnieli.....a obrona to zrealizowała.
                          • pawel92a Zgłoś komentarz
                            Mam nadzieję, że Legia zarobione pieniądze porządnie zainwestuje w wartościowych piłkarzy. Najlepiej zacząć już zimą, żeby nowi mogli się zgrać z zespołem przed przyszłorocznymi
                            Czytaj całość
                            eliminacjami. Legia dzięki temu ma szansę sporo odskoczyć pozostałym zespołom, ale i inni na tym skorzystają, bo Legia może pociągnąć całą polską ligę za uszy do przodu, choćby poprzez zwiększenie zainteresowania mediów, sponsorów i zawodników z innych lig. Legio - nie spie*dol tego.
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×