WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Probierz ujawnia: Korona, Śląsk, Bursaspor

Mógł przejąć Koronę Kielce, potem Śląsk Wrocław. W końcu zostać trenerem tureckiego Bursasporu. Michał Probierz nieoczekiwanie zdradził jakie miał plany, zanim trafił do Cracovii.
Jacek Stańczyk
Jacek Stańczyk
PAP / Stanisław Rozpędzik / Michał Probierz dostał od Janusza Filipiaka duży kredyt zaufania

"Spowiedź" szkoleniowca miała miejsce w niedzielnym programie "Liga + Ekstra". I już na początek zaskoczył. - O tym się nie pisało, ale pierwszym tematem była Korona Kielce. Byliśmy dogadani, aby przejąć klub. O tym nikt nie mówił. Miasto jednak przekazało klub w zarządzanie Niemcom. Tak samo potem było w Śląsku, miałem być w spółce jako jeden z udziałowców, w zarządzie. I jednocześnie jako menadżer w angielskim stylu odpowiedzialnym za stronę sportową klubu. 

Michał Probierz był w grupie kapitałowej z wrocławskim biznesmenem Andrzejem Kucharem. Ostatecznie nie znalazł się w Śląsku Wrocław, bo nie był zadowolony z przebiegu rozmów. 

O tym, że odejdzie z Jagiellonii Białystok trener wiedział już kilka miesięcy przed zakończeniem sezonu. I jego decyzji nie zmieniłoby nawet zdobycie mistrzostwa. Pojawił się temat pracy za granicą. - Nigdy nie mówiłem publicznie, że wyjadę za granicę. Prowadziłem rozmowy z Bursasporem (14. drużyna tureckiej Super Ligi). Było blisko, ale nie wyszło. Wybrali Paula Le Guena. Też dlatego, że drużyna na 12 ostatnich meczów przegrała 11 i prezes musiał wziąć jakieś znane nazwisko. A dla nich Probierz to żadne nazwisko. 

Blisko zatrudnienia trener Cracovii, był również w innym zagranicznym klubie, ale jego nazwy już nie zdradził. Prawdopodobnie mogło chodzić o Arminię Bielefeld (2. Bundesliga). 

Probierz odrzucił też wszelkie oskarżenia, że kogoś w Białymstoku oszukał. Bo miał wyjechać za granicę, a tymczasem został w Lotto Ekstraklasie. - Wiedzieli, że odchodzę, ale nie wiedzieli gdzie. Sam nie wiedziałem. Wydawało mi się, że Buraspor wypali. No, ale nie wypalił. I w pewnym momencie sam byłem bezrobotny. 

Zainteresowanie Cracovii pojawiło się nagle, a decyzja Probierza była szybka. Już wcześniej szkoleniowiec wyjaśniał. - Byłem zaskoczony telefonem i samą propozycją Cracovii. To klub o dużym potencjale i trudno było nie rozważyć jego propozycji. Szybko doszliśmy z profesorem Filipiakiem do porozumienia.

Michał Probierz spędził w Jagiellonii trzy ostatnie lata. W tym czasie doprowadził białostocki klub do trzeciego miejsca w lidze, potem do wicemistrzostwa kraju. 

Z Cracovią związał się na dwa lata.

ZOBACZ WIDEO Kochanowski: Masłowski sparodiuje Hajtę z przyjemnością



Polecamy:
2018 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland - KUP BILETY >>>




Czy Michał Probierz zrobi z Cracovii ligową potęgę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Canal + Sport

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sebek1920 2
    Taka Białoruś że Wielka Warszawa do ostatniej minuty robiła po gaciach.
    Rozpierdek Probierz nie ściemniaj, przecież wyjechałeś z Białorusi do polskiego Krakowa :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kudłaty_1984 0
    Mam wrażenie, że jednak Białystok to jego dom, pomimo że pochodzi ze Śląska. Dwa razy prowadził Jagę i dwa razy odniósł z tym klubem sukces jak na polskie warunki. Ani Jagiellonia wcześniej nie miała takich sukcesów ani Probierz z innym klubem. Wygląda to tak, że Jagiellonia potrzebuje Probierza a Probierz Jagiellonii. Czuję, że jeszcze kiedyś wróci do Białegostoku.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Aneta666 0
    Jest takie mądre przysłowie: Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje - co do trenera Probierza pasuje jak ulał. Doskonale pamiętamy, jak przeszedł do Wisły, a Cracovii odmówił. Na Reymonta sprowadzili go do parteru i teraz nagle profesor Filipiak stał się dobrym ojczulkiem i partnerem do rozmów. To nie potrwa zbyt długo - pewnie ci, którzy znają krakowskie realia, wiedzą, o czym mówię...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)