Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

To Katar zachorował na Neymara

Wydanie 222 milionów euro na Neymara może być dopiero początkiem. Szejkowie stojący za PSG nie znają ograniczeń. A wszystko zaczęło się od tenisa.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Neymar po zdobyciu Pucharu Króla 2016 PAP/EPA / ALEJANDRO GARCIA / Neymar po zdobyciu Pucharu Króla 2016

Nasser Al-Khelaifi, prezydent PSG, to były tenisista, który grał na poziomie profesjonalnym w latach 1992-2002. Rywalizował w singlu i deblu, ale nie był wybitnym zawodnikiem. W światowym rankingu ATP zajmował najwyżej 995 miejsce.

Tenis był dla niego ważny w życiu nie ze względu na sukcesy, a jedną istotną znajomość, która przerodziła się w przyjaźń. Będąc nastolatkiem, podczas jednego z turniejów, poznał na korcie 8-letniego wówczas Tamima Al-Thaniego. Ten sam człowiek w 2013 roku został ósmym w historii emirem Kataru, czyli osobą z najsilniejszą pozycją państwie.

Wcześniej, w 2005 roku, szejk Tamin założył spółkę Qatar Sport Investments inwestującą w sport i rozrywkę. Al-Khelaifiego mianował jej prezesem, a kilka lat później państwowa spółka wykupiła 70 procent akcji PSG i tym samym właścicielem klubu ze stolicy Francji został Katar.

Szejków do przejęcia drużyny długo namawiał ówczesny prezydent kraju, Nicolas Sarkozy, wierny kibic zespołu z Parc des Princes. Pewnie wtedy nie spodziewał się, że w przyszłości tamtejsi magnaci wydadzą na jednego piłkarza ponad 200 milionów euro.

ZOBACZ WIDEO Michał Kopczyński: Rywale grali na czas(WIDEO)

Na biednego jednak nie trafiło. Katar jest najbogatszym państwem na świecie, licząc dochód przypadający na jednego mieszkańca. To kraj, któremu najwięcej pieniędzy przynosi wydobycie gazu ziemnego i ropy naftowej. Wartość wszystkich aktywów Qatar Sport Investments wynosi 335 miliardów dolarów. 

Al-Khelaifi jest nie tylko prawą ręką Tamina Al-Thaniego, ale również jego krewnym. Pełni także szereg innych funkcji: jest prezesem beIN Media Group (następcy telewizji Al Jazeera Sports), członkiem komitetu organizacyjnego mundialu w Katarze, wiceprezesem azjatyckiej federacji tenisa czy szefem katarskiej federacji tenisowej. Był też ministrem w katarskim rządzie.

Mercedes, nie Volkswagen

Były sportowiec szybko zyskał szacunek we Francji. Jego zespół wygrał Ligue 1 cztery razy z rzędu, a dziennik L'Equipe w 2016 roku uznał go za najpotężniejszego faceta w tamtejszym futbolu, ważniejszego chociażby od legendy Zinedine'a Zidane'a. Działaniom Katarczyków przygląda się polski biznesmen, właściciel klubu FC Nantes, Waldemar Kita. Al-Khelaifiego poznał prywatnie i nie widzi problemu w tym, że wicemistrz kraju przeznacza na transfery ogromne pieniądze.

- Nasser to "robotnik", wykonuje polecenia przełożonego, dlaczego wszyscy go krytykują? - irytuje się Kita. I tłumaczy strukturę funkcjonowania PSG. - Klubem zarządza państwo, które nie zna granic. Są w stanie wydać tyle, ile chcą, bez kalkulacji. To ludzie mający wielkie ambicje, pragnący wygrać wszystko. Denerwują mnie opinie, że kupienie Neymara za taką kwotę jest nieetyczne. A dlaczego niby? Mając na koncie sporo pieniędzy wybierzemy mercedesa czy starego volkswagena? - pyta retorycznie Polak.

Środowisko jest oburzone brawurowym stylem PSG i zarzuca jej prezesom łamanie zasad Finansowego Fair Play. Wprowadzono je w 2011 roku po to, by zapobiec nadmiernemu zadłużeniu się klubów. Przychody drużyn kontrolowane są przez UEFA i analizowane za okres ostatnich trzech lat. Według idei prezesi mogą wydawać średnio kilka milionów więcej, niż zarobili. To jednak reguły oderwane od rzeczywistości, spisane tylko na papierze.

Michał Listkiewicz, delegat UEFA, tylko wzdycha.

- To pomysł utopijny, jest po prostu fikcją. Wiadomo, że żadna kara finansowa nie jest w stanie przestraszyć PSG. Ewentualnie zakaz transferowy, ale najpierw trzeba go nałożyć - komentuje.

Kibice pójdą na piłkę amatorską

Doszło do tego, że z PSG chciał walczyć nawet prezes La Liga, Javier Tebas. Hiszpan zagroził klubowi pozwaniem do UEFA, jeżeli ten złamie przepis Finansowego Fair Play.

Listkiewicz raczej nie wróży mu sukcesu. - Pan Javier nie jest dla UEFA partnerem do rozmów. Piłkę hiszpańską reprezentuje federacja - tłumaczy.

Były sędzia zastanawia się, do czego taka rozrzutność może doprowadzić. - To wszystko poszło za daleko. Piłka robi się powoli zabawą dla bogaczy. To sport dla zwykłych ludzi, dlatego dla wielu jest to bulwersujące. Jasne, George Clooney otrzyma większą gażę za rolę niż przeciętny aktor, ale są jakieś granice - odpowiada.

Katarczycy już przez pierwsze półtora roku wydali na zbudowanie nowej drużyny 215 mln euro. Najdroższym zawodnikiem kupionym przez klub był dotąd Edinson Cavani, jednak za znacznie niższą kwotę - 63 mln euro. Roczny budżet paryżan szacowany jest na 500 mln euro.

Kita złości się, że kibice zaglądają Katarczykom do portfela. - Na ich działaniach zyskuje cała liga, podnosi się jej poziom, zainteresowanie rozgrywkami. Sprowadzenie Neymara do Paryża przyciągnie wielu jego kibiców z Barcelony - zauważa. 

I faktycznie, zyska liga, ale i państwo. Francuski urząd skarbowy za pięć lat gry Neymara w Paryżu ma zarobić 300 mln euro.

- Dla mnie Finansowe Fair Play to najgłupsza rzecz na świecie. Zarabiają, to wydają, przecież nie kradną - dopowiada właściciel FC Nantes.

Listkiewicz odbija piłeczkę. - Nie zgadzam się. To tak, jakby bokser wagi ciężkiej walczył z pięściarzem wagi lekkiej. Niech sobie w takim razie stworzą własną ligę, dla bogaczy - odpowiada były prezes związku.

I podaje przykład, jak taki problem kominów płacowych rozwiązano w NBA. - W tej lidze prezesi są dogadani, że nie przekroczą pewnych kwot na pensje. W Europie były próby, ale nie wypaliły. Tu każdy myśli o sobie, jest pazerny. Transfer Neymara to precedens. Jak tak dalej pójdzie, to kibice zaczną chodzić na mecze drużyn amatorskich, w poszukiwaniu "normalności". Ja też będę w tym gronie - kończy Listkiewicz.

Neymar trafił do FC Barcelona z Santosu w lipcu 2013 roku. Kosztował wtedy 88,2 mln euro. Z PSG podpisał 5-letnią umowę. We francuskim klubie zarobi rocznie 45 mln euro brutto.

Podoba ci się, że PSG wydaje na transfery tak wielkie kwoty?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (12)
  • Priemek Priemek Z Zgłoś komentarz
    skonczy sie ropa to sie skonczy pilka, taki neymar to sie bedzie prosil grac w polskiej lidze np. pozdrawiam !!!!!
    • Jozef Czajkowski Zgłoś komentarz
      ARABOWIE Z KATARU NIE WIEDZA CO TO PRAWDZIWY SPORT,U NICH LICZA SIE TYLKO PETRODOLARY,ZENADA!!!!!!!!
      • wisus54 Zgłoś komentarz
        UEFA zajmuje się historią i plakatami na meczu Legii, a nie potrafi zrobić porządku na własnym podwórku. Kasa to jedyne co się liczy dla UEFA. Wszczęcie postępowania przeciwko Legii za
        Czytaj całość
        manifestację z okazji rocznicy Powstania Warszawskiego jest bardzo moralnie wątpliwym.
        • adamo rybnik Zgłoś komentarz
          Panie Kita - widać, że na futbolu zna się pan tak jak Katarczycy ! Żaden, powtarzam: żaden kibic Blaugrany nie "pójdzie" za Neymarem !!! Kibice Barcy (w tym i ja) kibicują zespołowi, a
          Czytaj całość
          nie poszczególnym piłkarzom... owszem można mieć ulubionych zawodników, ale podczas meczu na boisku biega 11 zawodników ZESPOŁU i to zespołowi się kibicuje. Dziękuję Neymarowi za te 4 lata, życzę mu powodzenia w nowym klubie ale od teraz już nie jest zawodnikiem mojej drużyny i na szacunek może liczyć, lecz na doping z mojej - i wielu innych kibiców Barcy - nie może już liczyć, od teraz jest już "obcy" :) To jest właśnie ta subtelna różnica, my kibicujemy drużynie, a wy wierzycie we Francji w zlepek indywidualności. Jeśli Leo Messi czy Pique przeszedłby - co jest nierealne - do innej drużyny byłoby tak samo jak z Neymarem.
          • Ufo10 Zgłoś komentarz
            A co złego że ktoś wydaje swoje pieniądze jak chce? To ja nie mogę kupić dobrego wina za 500 złoty, bo to nieetyczne i powinienem kupować to za 12 złoty, żeby reszcie nie było smutno.
            Czytaj całość
            Jak czytam te komentarze poniżej to mam ochotę wydłubać sobie oczy.
            • Marcin Jastrzębski Zgłoś komentarz
              i co na to UEFA 220 mln euro od szejka z kataru ,,, tak to oni moga wykupic wszystkich z hiszpani ,,kazdy ma klauzure
              • Andy Iwan Zgłoś komentarz
                Już tylko krok od powstania prywatnej ligi pilkarskiej w Europie taki cyrk 10 drużyn " pilkarski wrestling" i tyko tam będą chodzić swiry snoby celebryci i oplaceni klakierzy a wstęp
                Czytaj całość
                będzie wolny. Właściciele to bogaci chinczycy ,rosjanie i w prześcieradłach araby(Kita za biedny służących to nie wpuszczaja) beda ubijać transfery takie małe kasyno za pieniadze okradzionych poddanych przynajmniej tak im się bedzie wydawało . Zabojady kiedyś byli mocarstwem kolonialnym a teraz sami zostali kolonią różnej masci rasy narodowości i się dusza swoją dumą bo jeszcze muszą utrzymywać tą brudną masę multikulti A wielka nadzieja Francji pacynka Makron ze swoja babciozona prowadzi nadetych zabojadow na dno i pośmiewisko Europy a chce z Makrela rzadzic i sciagac z nas characz - jeszcze wiecej banksterow i widzę koniec wspólnej Europy. W piłce nożnej trzeba wprowadzić radykalne zmiany ograniczenia jasne zasady najwyższą pora korupcje w piłce nożnej wylepić przykład chciwość takiej legendy jak Platini- Zibi nie idz ta droga . A co do niejakiego Kity to co to za burak podstawiony słup czy zwykly lokaj służący klakier szkoda pajaca słuchać Rzymowi nawet Igrzyska nie pomogły i tak imperium padło
                • Antymadridista Zgłoś komentarz
                  Kita widocznie ma coś z głową skoro opowiada takie brednie.Kibice Barcelony obecnie nienawidzą psg chyba bardziej niz Realu który buduje swą marke od dziesiątek lat.Jedyne co ma do
                  Czytaj całość
                  zaoferowania psg to pieniądze pompowane przez katar a nie zarobione przez klub który nie ma tradycji i historii.Mam nadzieje ze Uefa to ukróci i pozegna ten klubik z europejskich rozgrywek za nieprzestrzeganie finansowego fair play.
                  • cadi Zgłoś komentarz
                    Panie Kita , albo pan głupi ,albo udaje : Mercedes albo stary VW. Tylko idiota , chociażby nie wiem jak dziany kupuje Merca za pół bańki , kiedy jego faktyczna cena w salonie , to 390
                    Czytaj całość
                    tys..Konkluzja : warta jest ta obrażalska panienka 220mln? I jeszcze jedno :Pana słowa: "I faktycznie, zyska liga, ale i państwo. Francuski urząd skarbowy za pięć lat gry Neymara w Paryżu ma zarobić 300 mln euro." Ale ,że hiszpański urząd skarbowy straci , to już cisza.Aby ktoś mógł zyskać ,ktoś musi stracić. MC już pokazał ,że za same petrodolary niekoniecznie zdobywa się trofea ( Real za czasów "galacticos " podobnie).I PSG też nic wielkiego nie osiągnie ,bo drużynę buduje się , jak to pewien trener powiedział z zawodników ,którzy do tej drużyny pasują ,a nie z zawodników najlepszych ,czy najdroższych.
                    • Henryk Zgłoś komentarz
                      Ano, "pieszy konnemu nie towarzysz", jak mówi nasze polskie stare ale mądre przysłowie, trochę to smutne iż bogacze psują Nam Wszystkim zabawę.
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×