WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Harry Kane. Miałem rację

Jako dziecko Harry Kane usłyszał, że jest "za mały oraz za wolny", aby grać w akademii Arsenalu. Po 16 latach od tego wydarzenia Anglik strzelił najwięcej bramek Kanonierom w derbach północnego Londynu na boiskach Premier League .
Maks Chudzik
Maks Chudzik
Reuters / Dylan Martinez / Na zdjęciu: Harry Kane

"Pamiętam tamten dzień wyjątkowo dobrze. Nieopodal naszego domu znajdował się park, w którym zawsze chodziliśmy pograć w piłkę z tatą oraz bratem. Żadnych bramek ani porządnego boiska. Wtedy też tam byliśmy. Miałem wówczas 8 lat. Przechadzaliśmy się dopóki mój ojciec nie wyznał: Muszę ci coś powiedzieć. Odparłem: O co chodzi? Wtedy pamiętam, jak położył rękę na moim ramieniu i powiedział: Harry, cóż…Arsenal właśnie się ciebie pozbył".

Oto fragment artykułu Harry'ego Kane'a dla portalu The Players Tribune. Gdy szkoleniowiec Kanonierów Arsene Wenger dowiedział się w 2015 roku o tym jak pozbyto się Anglika z jego klubu, odpowiedział dziennikarzom "Guardiana": - Już nawet nie wiem czy mam się teraz śmiać czy płakać. W końcu to reprezentant Anglii z 56 golami na koncie został w zeszłym roku najlepszym strzelcem czołowych europejskich lig. W poprzedniej kolejce napastnik Tottenhamu stał się przy tym czwartym najmłodszym piłkarzem, który zaliczył 100 trafień na boiskach Premier League.

Jak napisał sam 24-latek dla The Players Tribune, żadnego z tych indywidualnych osiągnięć nie byłoby, gdyby nie pomysł Arsenalu, który wyrzucił przyszłego reprezentanta Anglii ze swojej akademii: - Kiedy patrzę na tamtą sytuację z perspektywy czasu, to ich decyzja była prawdopodobnie najlepszym, co mogło przydarzyć mi się w życiu. Nigdy wcześniej nie poczułem takich pokładów zapału. Może zabrzmi to śmiesznie, miałem wtedy przecież dopiero 8 lat, ale za każdym razem kiedy gram przeciwko nim, myślę: Dobra, zobaczmy kto miał rację, a kto się mylił…

Dla Kane’a był to dopiero początek udowadniania swojej wartości. Mało kto dziś pamięta, że akademia Tottenhamu…również zrezygnowała z jego usług. Trenerzy zespołów juniorskich przekonali się co do Anglika dopiero rok po nieudanych testach, kiedy młody Harry strzelił dla Watfordu dwa gole w sparingu właśnie przeciwko Kogutom. Ówczesny trener drużyny do lat 21 Tim Sherwood miał powiedzieć podczas obserwacji gry jedenastoletniego Kane’a: - Jego ruchy przypominają mi Teddy’ego Sheringhama, a wykończenie Alana Shearera.

ZOBACZ WIDEO Puchar Anglii: piłkarze Tottenhamu Hotspur marnowali sytuacje na potęgę [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Pierwszego z nich Anglik przeskoczył dwa tygodnie temu na liście najlepszych strzelców Tottenhamu w historii Premier League. Drugi miał dzielić na wieki w tej samej klasyfikacji, ale już bez podziałów klubowych. Jednak jak mówi Shearer: - Tak rzeczywiście było, ale tylko do momentu w którym pojawił się Harry Kane.

Sherwood się nie pomylił. W północnym Londynie wciąż jednak nie zdawano sobie sprawy z jak wielkim talentem mają do czynienia. Gdy Anglik jako nastolatek przebił się już do pierwszego zespołu Tottenhamu, przed każdym sezonem oddawano go bez żalu na wypożyczenia do zespołów z niższych klas rozgrywkowych. Były nimi odpowiednio Leyton Orient, Millwall, Norwich i Leicester: - Na początku sprawiało mi to nawet frajdę, bo grałem. Czegoś się uczyłem. Między innymi fani Millwall, którzy cieszą się w Anglii złą sławą, pewnego razu zaczęli rzucać w sędziego różnymi przedmiotami. Leżało ich dosłownie mnóstwo. Wówczas dawało mi to do myślenia: a co zrobią ze mną jeśli ich zawiodę? - wspomina Kane, który wówczas był świeżo po swoich osiemnastych urodzinach.

Mijały kolejne lata, w wieku zawodnika pojawiła się nawet dwójka z przodu. Kane wciąż jednak słyszał na odprawach przedsezonowych stałą sprawdzoną formułkę: - Uważamy, że najlepszą opcją będzie odesłać ciebie na wypożyczenie. Tuż przed sezonem 2013/2014 takie słowa padły również z ust ówczesnego szkoleniowca Spurs Andre Villasa-Boasa. Wówczas w Harrym coś pękło. Czuł, że zasługuje na szansę. Podczas swojego ostatniego wypożyczenia do Leicester targały go różne myśli. Według relacji Anglika miał on nawet poważnie rozważać zawieszenie swojej kariery. W końcu po co to ciągnąć, skoro wciąż nie mógł przebić się do pierwszego składu Tottenhamu: - Nigdzie nie idę. Zamierzam ci udowodnić, że powinienem zaczynać mecze w twojej drużynie od pierwszej minuty. Możesz opowiadać mi każdego piątku, że na to nie zasługuję i nie zagram. Mam to gdzieś. Po prostu nie chcę odejść - wykrzyczał Kane w kierunku portugalskiego trenera.

Villas-Boas się ugiął, a od tamtego spotkania Anglik strzelił w rodzimej ekstraklasie dokładnie 100 goli. Więcej w tym okresie udało się zdobyć jedynie Sergio Aguero, który trafił do siatki przeciwnika 104 razy. To 24-latek jednak w ostatnich dwóch sezonach podnosił Złotego Buta, nagrodę za zdobycie korony króla strzelców Premier League: - Kto jest dziś lepszy od niego? Spoglądam na liczby i ciężko znaleźć mi kogoś takiego jak Harry - pyta obecny trener Tottenhamu Mauricio Pochettino, który jako pierwszy na White Hart Lane dał Anglikowi szansę z prawdziwego zdarzenia, oraz dodaje: - Pamiętam, jak rozmawiałem dwa lata temu z Alvaro Moratą, ówcześnie napastnikiem Juventusu, na temat przejścia do naszego zespołu. On jedynie odparł: Po co ci jestem potrzebny jeśli masz w zespole Harry’ego? Chcesz abym usiadł na ławce? Nie ze mną te numery, po czym odrzucił naszą ofertę - wspomina Argentyński trener.

Ian Wright były napastnik Arsenalu spytany w listopadzie podczas programu BBC "Match of The Day" o to jak Kanonierzy mogą zatrzymać Kane’a w derbach przeciwko Tottenhamowi, odpowiedział krótko: - Jest na to jeden sposób. Harry musiałby wcześniej odejść z klubu.

Na to się jednak nie zanosi. Mimo zainteresowania Realu 24-latek opowiadał wielokrotnie, iż White Hart Lane stało się jego domem. Zresztą sami fani Kogutów od wielu miesięcy intonują takie słowa pieśni: "Jesteś jednym z nas. Jesteś jednym z nas. Oooo Harry Kane jesteś jednym z nas".

Jeszcze cztery lata temu, gdy szydzono z transferu Roberto Soldado pozyskanego przez Tottenham za 26 milionów funtów, fani w Anglii śpiewali: "He came from sunny Spain, to train with Harry Kane (On przybył ze słonecznej Hiszpanii, aby trenować z Harrym Kanem - tłum. z ang.)".

Dziś nikt na Wyspach nie ośmieliłby się już w ten sposób wypowiadać o 24-latku. W końcu to on udowodnił, że ma rację. A najlepiej przebieg jego kariery oddają słowa Jonathana Liewa z Independent: - Kane to jeden z nielicznych przykładów na to, że wielcy piłkarze się tworzą. Nie rodzą.

W sobotę w swoim stylu wyskoczył wysoko i strzelił gola głową. Został bohaterem derbów północnego Londynu. Tottenham wygrał z Arsenalem 1:0.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl



Jak zakończą się dzisiejsze derby północnego Londynu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
The Players Tribune

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.