Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lech Poznań wciąż nie godzi się z porażką w Warszawie. "To absurd"

Największe emocje po meczu Legia - Lech (2:1) już opadły, ale w Poznaniu wciąż nie mogą odżałować porażki. Rzut karny dla mistrza Polski budzi ogromne kontrowersje.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Newspix / Paweł Jaskółka/Press Focus / Mario Situm (z lewej)

W końcówce Szymon Marciniak wskazał na "wapno" po zagraniu ręką Wołodymyra Kostewycza. - Nie lubię komentować decyzji sędziów, ale ta była absurdalna. "Kosta" musnął piłkę, jednak zrobił to poza światłem bramki. To było delikatne dotknięcie, a piłka i tak wychodziła już na rzut rożny. Przez taki detal przegraliśmy mecz. Ciężko się z tym pogodzić, zwłaszcza kiedy grasz dobrze i jesteś lepszy - powiedział na antenie Lech TV Mario Situm.

Robert Gumny również nie zgadza się z decyzją arbitra i uważa, że jego drużyna nie zasłużyła na porażkę.

- Po tym co zagraliśmy w drugiej połowie, pozostaje spory niedosyt. To było naprawdę dobre 45 minut, usiedliśmy na Legii i stwarzaliśmy dużo sytuacji. Naraziliśmy się przy tym na kilka kontr, jednak na remis zasłużyliśmy - podkreślił.

Legia wygrała 2:1 i w tabeli Lotto Ekstraklasy ma już pięć punktów przewagi nad Kolejorzem.

ZOBACZ WIDEO Wraca wielki Cristiano Ronaldo - skrót meczu Real Madryt - Getafe CF [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy gorycz piłkarzy Lecha jest zrozumiała?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Lech TV

Komentarze (11):

  • ORH- Zgłoś komentarz
    Szkoda mi Lecha. Powinien wygrać ten mecz w drugiej połowie, a przegrał. Dziwne to.
    • PiKey Zgłoś komentarz
      Dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że ręka to ręka i rzut karny (2:19): [youtube=INgHhlolbqA] Tak naprawdę to te sytuacje niewiele się różnią. I Pazdan i Kostewycz przepychali się
      Czytaj całość
      walcząc o piłkę, obaj po zderzeniu z rywalem stracili równowagę i przypadkiem dotknęli ręką piłki. Różnica tylko taka, ze Pazdan piłkę zagarnął i wyszła na aut bramkowy a Mączyńskiemu piłka spadła wprost pod nogi. Ale trudno. Punktów Lechowi (podobnie jak po golu z metrowego spalonego Hamy) nikt nie zwróci. Piłkarze muszą zacisnąć zęby i grać dalej. W rundzie finałowej będzie okazja do rewanżu.
      • 13MP 18PP Zgłoś komentarz
        Jeśli widzisz ta tych powtórkach uderzenie pięścią (!) w twarz (!), to ja w tym momencie przepraszam wszystkie nosacze sundajskie za poniższe porównanie. To się więcej nie powtórzy.
        • jackblack5 Zgłoś komentarz
          może i masz rację 13MP 18PP , ale za takie uderzenie pięścią w twarz jakie zrobił Jędza to powinien wylecieć z boiska...no ale tłumaczyć takiego przepisu kibicom Legii to jak
          Czytaj całość
          wytłumaczyć teorię względności...
          • 13MP 18PP Zgłoś komentarz
            Tłumaczenie fanom KKS przepisów piłki nożnej jest jak wpajanie nosaczowi sundajskiemu zagadnień z mechaniki kwantowej. Fakt, nie opinia.
            • Kamil Kuczka Zgłoś komentarz
              jedno gdyby nie reka maczynski by ja przykladowo przyjal a po za tym reka to reka nie wazne jak byla jestem obiektywnym kibicem i trzeba umiec przegrywac
              • Legionista z Sandomierza Zgłoś komentarz
                Biedny Lech jak kiedyś im podarowali mistrzostwo przy zielonym stoliku to jakoś nie protestowali taka jest piłka a karny....dziwny ale był i koniec tematu
                • Maikel Zgłoś komentarz
                  Już zostało dawno wyjaśnione i potwierdzone, że karny jest słuszny, ale co tam. Lepiej ryczeć i nie móc się pogodzić z faktem, że Lech to gorszy zespół niż Legia:)
                  • Szczery do ...... Zgłoś komentarz
                    Ok , podyktował karnego trudno , ale były jeszcze dwa " Marciniakowe " momenty w tym meczu . Pierwszy , Jędzejczyk uderzył po gwizdku , czyli nie podczas ferworu walki na boisku z
                    Czytaj całość
                    premedytacją zawodnika Kolejorza ręką w twarz . Co zrobił międzynarodowy arbiter ? pokazał żółtą kartke . ŻENADA ! Drugi , Gumny , w polu karnym przyjmuje piłkę ze zwodem zostawiając za sobą obrońce ległej , ten chwyta go , delikatnie ale mimo wszystko powoduje wytrącenie go z równowagi co pozwala innemu obrońcy wybić piłke w pole . Marciniak , nic się nie stało . A po za tym wszystko ok , legła wygrała i już !!!
                    • Krzysztof Stoiński Zgłoś komentarz
                      Na każdym innym stadionie Marciniak by tego nie podyktował
                      • PiKey Zgłoś komentarz
                        Kolorytu sytuacji z tym bzdurnym karnym dodało jedno zdarzenie, które przypomnieli dziennikarze Canal+ Sport (ja tego wtedy kompletnie nie zarejestrowałem). Jesień 2016 mecz Wisła - Legia
                        Czytaj całość
                        (lub Legia - Wisła, bez znaczenia). Pazdan w swoim polu karnym walczy o piłkę z napastnikiem Wisly, przepycha się nim, wymachuje rękami. Piłka spada mu na rękę i wręcz zagarnia ją przed siebie. Zawodnicy Wisły mocno protestują. Sędziuje Gil z Lublina. Karnego oczywiście nie dyktuje. Jak widać to czy jest karny czy nie nie nie decyduje samo zagranie ręką. Decyduje widzimisię sędziego. Wczoraj niestety Lechowi trafił się najbardziej prolegijny zestaw sędziowski jaki był możliwy. Na boisku Marciniak z współtowarzyszami a przy monitorach VAR Gil.
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×