Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

Stal Stalowa Wola - GKS Katowice 1:0 (wypowiedzi pomeczowe)

Po zwycięstwie nad GKS-em Katowice piłkarze ze Stalowej Woli byli w bardzo dobrych humorach. Zawodnicy obu ekip dziękowali swoim kibicom za wsparcie. Trzy punkty pozostały jednak w Stalowej Woli.

Artur Długosz
Artur Długosz

Hubert Jaromin (GKS Katowice): Przyjechaliśmy po trzy punkty, a niestety przegraliśmy. Jest nam przykro bo gramy o awans jeżeli by jeszcze ktoś o tym nie wiedział. Staraliśmy ważne trzy punkty i myślę, że awans po tym meczu będziemy mogli odłożyć. Z całego spotkania wydaje mi się, że Stal była lepsza w pierwszej części gry, my w drugiej.

Piotr Plewnia (GKS Katowice): Przegraliśmy, zagraliśmy przeciętny mecz no i przegraliśmy. Mieliśmy sytuacje, ale nie strzeliliśmy bramki. Tak to już bywa. Piłka jest dla kibiców, szkoda, że naszych fanów nie było w pierwszej połowie, bo myślę że inaczej by to wyglądało. Z drugiej strony nie możemy patrzeć tylko na to, że bez kibiców nie graliśmy swojego. Po tej porażce nie możemy siąść na krześle i zacząć płakać. Nie uważam, żebyśmy dalej nie mieli matematycznych szans na awans, zwłaszcza, że w tym sezonie nie wiadomo co się będzie działo do końca sezonu. Gramy dalej, gramy dla kibiców i gramy w każdym meczu. Jedno spotkanie nam nie wyszło, trudno. Myślę, że inne zespoły także nie wygrają swoich meczy. Nie powinno być tragedii.

Damian Mielnik (GKS Katowice): Przegraliśmy dzisiejsze spotkanie. Potoczyło się tak, jak się potoczyło. Bramka padła w pierwszej połowie, potem ciężko już było odrobić. Przeciwnik się cofnął, grał z kontry. Wyszło jak wyszło. 1:0 wygrała Stalówka i trzy punkty zostały tutaj.

Tadeusz Krawiec (Stal Stalowa Wola): Zdecydowałem się na strzał, no i piłka wpadła. Jak najbardziej cieszę się z tego powodu, że ta bramka dała naszej drużynie trzy punkty.

Jaromir Wieprzęć (Stal Stalowa Wola): To był mecz walki. Wiedzieliśmy, że GKS postawi nam wysokie wymagania i tak było. Uważam, że w pierwszej połowie graliśmy dużo lepszą piłkę niż w drugiej, mieliśmy przewagę i sytuacje. W drugiej części niepotrzebnie się trochę cofnęliśmy do tyłu. Może to wynikało troszeczkę z braku siły. Najważniejsze są punkty i to się liczy. GKS nie wypracował sobie chyba takich klarownych sytuacji, co można uznać na plus dla naszej gry defensywnej. My sytuacje mieliśmy w pierwszej połowie i powinniśmy prowadzić 2:0, wtedy druga połowa powinna być o wiele spokojniejsza. Myślę, ze zrobiliśmy wesołe święta wszystkim naszym kibicom. My graliśmy na piątkę, oni dopingowali nas nas szóstkę.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×