WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Śląsk - Pogoń: Nie lubię poniedziałku

Blamaż polskiej piłki trwa w najlepsze. Po europejskich kompromitacjach, w poniedziałek obejrzeliśmy absolutnie najgorszy mecz w tym sezonie. Śląsk Wrocław zremisował z Pogonią Szczecin 0:0.
Michał Chaszczyn
Michał Chaszczyn
PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: zawodnik Śląska Wrocław Wojciech Golla (z prawej) i Adam Buksa (w środku) z Pogoni Szczecin

Początki sezonu to zdecydowanie nie jest to, co Śląsk i Pogoń lubią najbardziej. Obie drużyny zdobyły łącznie 5 punktów na 24 możliwe, zanotowały ledwie jedną wygraną i zdobyły tylko 6 goli. Portowcy z pewnością mają uczucie deja vu z poprzedniego sezonu, gdy przez długie tygodnie zamykali tabelę Lotto Ekstraklasy. Przełamanie musiało więc w końcu nastąpić - albo w jedną, albo w drugą stronę. 

Standardy naszej ukochanej ligi piłkarskiej są mniej więcej takie, jak nasze wyniki w Europie. I wprawdzie nie mieliśmy prawa spodziewać się czegoś szczególnego po 11. oraz 16. drużynie w tabeli, lecz paździerz zafundowany w pierwszej połowie kibicom zgromadzonym na Stadionie Wrocław oraz przed telewizorami wywołuje odrazę. 

W zasadzie można powiedzieć, że do przerwy na boisku był tylko jeden piłkarz i 21 osób rzekomo uprawiających coś na kształt futbolu. Mowa o Farshadzie Ahmadzadehu. Irańczyk był aktywny, o klasę przerastał techniką zarówno swoich kolegów z drużyny, jak i rywali, ale nawet jego indywidualne umiejętności nie wystarczyły. W 28. minucie powinien cieszyć się z asysty po pięknej indywidualnej akcji, lecz Robert Pich spartaczył z najbliższej odległości. A co z drużyną gości? No cóż - przynajmniej oddała więcej strzałów na bramkę. 

Fatalna pierwsza część spotkania przerodziła się w niewiele lepszą drugą odsłonę. Nieznaczną dominację gospodarzy powinien potwierdzić zaledwie kilka minut po przerwie Arkadiusz Piech. 32-latek sam był chyba zaskoczony faktem, iż w sytuacji sam na sam nie znalazł się na pozycji spalonej i trafił w Łukasza Załuskę

ZOBACZ WIDEO Serie A: Milik z golem, Zieliński trafił w poprzeczkę. Napoli wygrywa na inaugurację [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS 2]

Popisów byłego napastnika m.in. Legii Warszawa i Ruch Chorzów nie dało się oglądać. Z podobnego założenia wyszedł Tadeusz Pawłowski, który desygnował do gry Marcina Robaka. Były król strzelców polskiej ligi zapisał się w pamięci fanów tylko w jednej sytuacji - oczywiście zmarnowanej. W 82. minucie meczu stanął oko w oko z Załuską i nawet minął doświadczonego golkipera, ale Sebastian Rudol dramatycznym wślizgiem uratował szczecinian od straty gola. Bezbramkowy remis w pełni odzwierciedla beznadzieję tego "widowiska". 

Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 0:0

Śląsk: Jakub Słowik - Kamil Dankowski, Piotr Celeban, Wojciech Golla, Mateusz Cholewiak - Mateusz Radecki, Maciej Pałaszewski, Farshad Ahmadzadeh, Michał Chrapek (64' Damian Gąska), Robert Pich - Arkadiusz Piech (64' Marcin Robak)

Pogoń: Łukasz Załuska - David Stec, Lasha Dvali (45+1' Sebastian Walukiewicz), Sebastian Rudol, Ricardo Nunes - Zvonimir Kozulj (73' Dawid Błanik), Kamil Drygas, Radosław Majewski (85' Tomasz Hołota), Iker Guarrotxena, Adam Frączczak - Adam Buksa

Żółte kartki: Michał Chrapek (Śląsk)

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 7 888

Czy polska Ekstraklasa sięgnęła dna?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • pinczow441 0
    Sporadyczne występy polskich drużyn w w którymś z pucharów europejskich ,już od lat pokazują,zapaść,polskiej, klubowej piłki nożnej.Przekłada się to też na wyniki reprezentacji,bo przecież wygranie z San Marino,Gibraltarem,Armenią,czy Kazachstanem ,nie można nazwać sukcesem.A przecież wygrane mecze z takimi drużynami wysforował naszą reprezentację do jednego z czołowych miejsc w rankingu FIFA. MŚ w Rosji na szczęście,dla niektórych na nieszczęście,zweryfikowały ten ranking.Życie toczy się dalej i wyznacza nam nowe zadania.Przereklamowanego Nawałkę,zastąpił nowy selekcjoner,pan Brzęczek.Bardziej wierzę w niego,niż w Nawałkę,choć w najbliższej przyszłości czeka go niesamowicie trudne zadanie.Liga Narodów,a co za tym idzie ,czwórmecz z Włochami i Portugalią,oraz spotkania towarzyskie z Czechami i Irlandią.Niesamowicie głęboka woda,Jeśli pan Brzęczek dobrze pływa,może wyjdzie z tego obronną ręką.Jednak ma ograniczone możliwości,gdyż na piłkarzach z polskiej(śmiechu warte)ekstraklasy nie może za bardzo polegać,a zastępy zagranicznych Polaków,nie kwapią się do gry z przeciwnikami wyżej notowanymi.Nie twierdzę że nie są ambitni,ale nadstawiać swoje zdrowie,na wątpliwy sukces,gdy pracodawca,czyli kluby czekają na nich w pełnym zdrowiu i oddaniu.To takie moje czarnowidztwo.Mam 75 lat,piłkę oglądam od zawsze,i stwierdzam że reprezentanci byli bardzo zaangażowani grą w reprezentacji,gdy byliśmy "amatorami",choć było to ukryte od zawsze zawodowstwo.Od roku 1989 i możliwości gry klubach "zachodnich",entuzjazm gry w reprezentacji spadł.Nie ma sukcesów,bo przecież zakwalifikowanie się do jakichkolwiek mistrzostw,i otrzymywane tam baty,lanie,obojętnie jak to nazwać,nie jest sukcesem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • umbi 0
    ale jaki poziom mogą prezentować drużyny z ekstraklasy jak mistrz Polski przegrywa ze stolarzami z Luksemburga.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Zenobiusz Szóbiósz 0
    Farshad Ahmadzadeh najlepszym zawodnikiem? Czy niewidomy pisze te artykuły? Jedyny gość, który grał to był Chrapek a potem długo długo nikt...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×