WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Sebastian Mila: Bardzo bałem się o reprezentację. Mam nadzieję, że kibice się od kadry nie odwrócili

- Kadra potrzebuje takiego zawodnika jak Linetty, jest za wcześnie, żeby szufladkować Błaszczykowskiego, a Fabiański wyglądał lepiej niż Szczęsny - mówi nam Sebastian Mila, były reprezentant Polski.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
WP SportoweFakty / Agnieszka Skórowska / Na zdjęciu: Sebastian Mila

Mateusz Skwierawski, WP SportoweFakty: Dwa mecze reprezentacji za nami. Jakie wrażenia?

Sebastian Mila, były reprezentant Polski: Przyznam szczerze, że przed spotkaniami z Włochami i Irlandią  bardzo się bałem. Nie poznawałem tej reprezentacji podczas mistrzostw świata w Rosji. Dla mnie i dla wielu kibiców mundial był dużym ciosem. Nie chciałem oglądać więcej takiego zespołu. I to na szczęście się nie stało. Po mistrzostwach świata zobaczyłem drużynę, która dalej jest w stanie dobrze grać. Która ma to coś. Dalej mamy fajnych piłkarzy, którzy potrafią wskoczyć na wysoki poziom. Pokazało to spotkanie z Włochami. Podobało mi się też, że mogliśmy zobaczyć kilku nowych piłkarzy. Świeże spojrzenie i podejście nowego selekcjonera sprawiły, że zawodnicy znowu zaczęli w siebie wierzyć.

Zna pan Jerzego Brzęczka z Lechii Gdańsk. Jaki to trener?

Bardzo konkretny, sprawiedliwy, szczery facet. Mówi to, co myśli. Między oczy, po nazwisku. Potrafi dotrzeć do piłkarzy, jest zaangażowany, zawsze przygotowany. Świetnie motywuje. Energicznie mobilizował nas w Lechii przed wyjściem na boisko, był zawsze nakręcony. Gestykulacja, zachowanie, odpowiednie hasło - on to ma. Nie musi używać "bajeru". Rozumie potrzeby piłkarza, umie je przeczytać, zinterpretować. Nie są mu obce problemy zawodników, grupy, szatni. Nie potrzebuje bajerować. Wystarczy, że jest sobą. Te wszystkie cechy sprawiają, że zawodnicy bardzo go szanują.

Kogo wyróżni pan po meczach z Włochami i Irlandią?

Ciesze się z występu Piotra Zielińskiego. Dyrygował, prowadził grę. To piłkarz, którego uwielbiam oglądać. Bartek Bereszyński dostał po Łukaszu Piszczku ciasne buty, ale dobrze w nie wszedł. Na prawej stronie obrony świetnie dawał sobie radę. Jeżeli Arek Reca poprawi kilka elementów, to będzie bardzo dobrą alternatywą na lewą stronę obrony. Zbyt wielu zawodników na tę pozycję nie mamy, a jemu mecze z Włochami i Irlandią wyszły. Pary Glik - Bednarek i Glik - Kamiński również bardzo przyzwoicie funkcjonowały.

Kto na minus?

Tych, których chciałem zobaczyć, za wiele nie grali. Mam tu na myśli na przykład Damiana Szymańskiego - wchodził z ławki rezerwowych. Rafała Pietrzaka też mało widziałem, Adam Dźwigała w ogóle nie wszedł na boisku. Mateusza Klicha stać na dobre granie. Cieszę się, że wrócił do kadry i mam nadzieję, że zostanie w niej na dłużej, bo tak kreatywnych zawodników nam potrzeba. Ale chciałbym, żeby Mateusz grał lepiej niż w pierwszym meczu z Włochami, spodziewałem się po nim czegoś więcej. Z Irlandię wypadł na plus. Widać, że ma pomysł, potrafi sklepać. Jest kumatym zawodnikiem. Jestem fanem jego talentu, lubię i chcę takich zawodników oglądać. Rafał Kurzawa ma świetną lewą nogę, ale brakuje mu chyba trochę gazu. Najbardziej rzucało mi się w oczy to, że nie robił przewagi, nie wchodził w pojedynki jeden na jeden.

Co pan sądzi o występie Jakuba Błaszczykowskiego?

To mądry zawodnik. Po tym jak pracuje w defensywie, ustawia się i porusza po boisku widać, że ma ogromne doświadczenie. Dzięki temu łatwiej było Recy zadebiutować. Kubę stać jednak na świetne granie, na znacznie lepszym poziomie niż w obu meczach. Brakowało mi jego klasycznych pojedynków jeden na jeden, dryblingów w bocznych sektorach boiska. Miejmy nadzieję, że zmieni się jego sytuacja w klubie i że będzie zdrowy. To nie były spotkania Kuby, ale to taki zawodnik, że jeżeli dojdzie do swojej dyspozycji, to wróci. To dalej ważna postać tej reprezentacji.

Przyszedł czas, że Kubę mamy rozliczać, ale z mrówczej pracy, nauki przekazywanej młodym zawodnikom?

Boki pomocy to takie pozycje, gdzie bazuje się na szybkości, dryblingu. Wiele meczów wygrywaliśmy szybką kontrą, angażując w nią skrzydłowych. Nie sądzę, że trener i sam Kuba myślą teraz, żeby Błaszczykowski miał jedynie zabezpieczać tyły. On dalej ma być groźny przy kontrach. Jest za wcześnie, żeby Kubę szufladkować, ale brakowało mi typowego Błaszczykowskiego.

Nie będzie forsowania Kuby przez jego wujka, selekcjonera kadry?

Kuba obroni się sam, nie potrzebuje do tego trenera.

Z dobrej strony nie pokazał się też Karol Linetty.

To bardzo dobry piłkarz. Nie zagrał tak, jak chciał, ale z Irlandią cała drużyna nie wypadła dobrze. A Karola znamy z dobrych występów w Sampdorii, takiego zawodnika kadra potrzebuje. On się nam jeszcze bardzo przyda. Wskoczy na wyższy poziom, gwarantuje. Kwestia przełamania się. Jedni szybciej przekładają grę w klubie na kadrę, inni wolniej.

Łukasz Fabiański czy Wojciech Szczęsny?

"Fabian" bardzo mi się podobał. Grał świetnie nogami, dobrze czuł się w rozegraniu piłki. Miał wyczucie, kiedy zagrać długą, kiedy krótką. Raz zrobił to niedokładnie, ale nie zniechęcił się. Pod tym względem wyglądał lepiej od Wojtka.

Na pierwsze zgrupowanie powołania nie otrzymali etatowi kadrowicze z Legii: Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk, Krzysztof Mączyński.

Trener chciał sprawdzić nowych graczy, nie zamykałbym drogi dla piłkarzy, którzy nie otrzymali powołania. Podejrzewam, że będzie chciał sprawdzić wszystkich, których ma na oku.

Kogoś panu brakowało?

Oczywiście Kamila Grosickiego. To kwestia czasu, kiedy wskoczy na swój poziom. On tej reprezentacji pomoże jeszcze wiele razy.

Mało kibiców przyszło na stadion we Wrocławiu...

Pamiętajmy, że był środek tygodnia, zaczął się rok szkolny, jesteśmy świeżo po wakacjach. Liczę na to, że nie chodzi o to, iż kibice odwrócili się od kadry po mundialu. Jasne: wszyscy mają z tyłu głowy nieudane mistrzostwa świata, ale piłkarze zrobili też mnóstwo dobrego w ostatnich latach. Nie burzmy tego. Zawodnicy zbudowali fajne podstawy, kibice to pchnęli dalej. Byli naszą wizytówką. Mam nadzieję, że będą dalej wspierać reprezentację.

ZOBACZ WIDEO: Urszula Radwańska: Czułam się bardzo źle. Nie miałam siły wstać z łóżka


Czy jesteś zadowolony ze stylu gry reprezentacji po dwóch meczach z nowym trenerem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Idzi77 0
    Stara kadra przestała grać a nowi to poziom polskiej ligi. Szkoda czasu na to badziewie.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zsuedat 0
    Pamiętam jak Mila pomiatał z Celtic Glasgow , tam strzelił pięknego gola z nad muru, trener Celticu na koniec wyrywał i rzucał krzesłami. Jestem z innego miasta , ale styl gry Grodziska Wielkopolski czy Wisły Kraków był wtedy na całkim wysokim poziomie. To były czasy Żurawskiego, Krzynówka, Hajto, nawet Błaszczykowski już wtedy błyszczał indywidualizmem (ale za to go marginesowali ). Mila chyba sam odszedł w stagnację w Lechię Gdańsk, miał potencjał na rozwój.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×