WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Brutalny faul Wojciecha Okińczyca. Rywal ma złamaną nogę i może już nigdy nie grać w piłkę

Wojciech Okińczyc z Falubazu Zielona Góra brutalnym faulem doprowadził do poważnej kontuzji Kamila Adamowa z Tęczy Krosno Odrzańskie. Piłkarz ma złamaną nogę. - To jeden wielki skandal - powiedział Maciej Kulikowski, trener Tęczy.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / Richard Heathcote / Piłka nożna

Mecz lubuskiego Pucharu Polski w Krośnie Odrzańskim zakończył się skandalem. Wojciech Okińczyc - piłkarz znany z występów w Górniku Zabrze, Cracovii, Podbeskidziu Bielsko-Biała czy Rakowie Częstochowa - w 85. minucie brutalnie sfaulował Kamila Adamowa z Tęczy Krosno Odrzańskie. Po nieprzepisowym wejściu 32-latka słychać było tylko trzask kości i głośny krzyk rywala. Sytuację doskonale widział sędzia, który pokazał Okińczycowi czerwoną kartkę.

Jak podaje "Radio Zielona Góra", Adamów doznał wieloodłamowego złamania kości piszczelowej i strzałkowej. Piłkarz Tęczy czeka na operację. - Kontuzja wyglądała fatalnie. Jestem zdumiony tym, co zrobił Wojtek Okińczyc. To jeden wielki skandal. Myślę, że zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje, a sprawa nie zostanie zamieciona pod dywan - mówił po spotkaniu trener Tęczy, Maciej Kulikowski. Zespół z Krosna Odrzańskiego wygrał 3:0, a Adamów strzelił jedną z bramek.

Faul Okińczyca na Adamowie:

Okińczyc po meczu przeprosił Adamowa, piłkarzy i trenera drużyny przeciwnej. To jednak tylko gesty, które nie cofną fatalnego zachowania piłkarza z ekstraklasowym doświadczeniem. - U Wojtka wystąpiła nadmierna agresja i nie ma o czym dyskutować. Było to karygodne zachowanie spowodowane frustracją, bo chwilę wcześniej sędzia nie gwizdnął na nim faulu. Mam nadzieję, że zawodnik gospodarzy dojdzie do siebie w miarę szybko - dodał Andrzej Sawicki, trener Falubazu Zielona Góra.

Klub wystosował oświadczenie, w którym poinformował, że wobec zawodnika zostaną wyciągnięte konsekwencje dyscyplinarne. Jednocześnie bronił swojego piłkarza. "Zwracamy się jednak z prośbą o zaniechanie internetowego hejtu w jego kierunku i swojego rodzaju ostracyzmu środowiska piłkarskiego. Jakby to źle nie zabrzmiało, takie sytuacje podczas meczów się zdarzają i nie chodzi o łamanie nóg, ale ostre faule wynikające ze zlej oceny sytuacji czy zwyczajnej, chwilowej utraty świadomego i odpowiedzialnego podejmowania decyzji. Jego zachowanie pokazuje jednak, że nie jest to boiskowy bandyta, a dojrzały człowiek, do którego dotarło jak bardzo złą rzecz zrobił" - czytamy w klubowym oświadczeniu.

ZOBACZ WIDEO Bundesliga: Błaszczykowski wrócił do gry. Wolfsburg znów bez wygranej [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

"Jako zarząd klubu, ale także w imieniu Wojtka chcemy jeszcze raz gorąco przeprosić za to co się wczoraj stało. Obiecujemy też spróbować w jakiś sposób pomóc Kamilowi, choć nie wiemy jaka pomoc może być potrzebna. Wraz z Wojtkiem i trenerem drużyny wybieramy się również do słubickiego szpitala, by jeszcze raz, tym razem w większym gronie, osobiście przeprosić go za to co go spotkało" - dodano w oświadczeniu.

Karę Okińczycowi ma wymierzyć Lubuski Związek Piłki Nożnej. Grozi mu kilka meczów zawieszenia w rozgrywkach ligowych. - Ten zawodnik powinien świecić przykładem i nie powinien babrać się takim skandalicznym zachowaniem. Być może zakończył chłopakowi karierę - przyznał Robert Skowron, prezes LZPN w rozmowie z "Radiem Zielona Góra"

Okińczyc jest załamany tym, że spowodował tak poważną kontuzję rywalowi. Adamów jest w kiepskim stanie psychicznym i nie jest wykluczone, że już nigdy nie będzie grał w piłkę. - Stan psychiczny pozostawia wiele do życzenia. Nie jest wiadomo, czy będzie mógł grać w piłkę. To bardzo ciężkie złamanie. Będzie zespolony śrubami i gwoździami. Czeka go bardzo długa rehabilitacja i zobaczymy, czy powróci do pełnej sprawności - mówił w rozmowie z "Radiem Zielona Góra" Michał Matkowski, kierownik działu fizjoterapii w słubickim szpitalu.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
rzg.pl / facebook.com/KSFZielonaGora / TVP3

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Teresa Kaliniec 0
    Czy pamiętacie , jak brutalnie faulowany był Lewandowski , a sędzia udawał że nic nie zauważył i to kilka razy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Teresa Kaliniec 0
    Tacy agresywni piłkarze już nigdy nie powinni grać w piłkę. Wykluczenie ze sportu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • OSKAR_B 0
    Zajrzałem z ciekawości, bo skojarzyłem nazwisko z grą ,,Liga Polska Manager 2005". Okińczyc jako wtedy młody napastnik Górnika Zabrze miał dobre statystyki i był perspektywiczny w tej grze.Co do faulu-każdy na tym filmie może sobie zobaczyć to zachowanie i ocenić.Moim zdaniem nie był zainteresowany piłką.Kara powinna być konkretna.Sezon 18/19 powinien mieć z głowy za taką ,,bezmyślność".Oby Adamów jak Marcin Wasilewski był w stanie wrócić do gry w piłkę nożną.Bardzo dobrze, że na tak poczytnym portalu jak ,,SF" pojawił się ten artykuł.Może kolejny zawodnik, który nie radzi sobie z emocjami na boisku, obojętnie czy nazywa się Pepe, Sławomir Peszko, Arkadiusz Piech czy Wojciech Okińczyc zobaczy jaką krzywdę może wyrządzić rywalowi i może powstrzyma się przed takim zagraniem.Dużo zdrowia dla faulowanego życzę, a Wojciech Okińczyc niech sobie trochę odpocznie od gry w piłkę, może niech odpali PC i pokieruję swoją karierą w ,,Lidze Polskiej Manager 2005", bo tylko w świecie wirtualnym dawał radę, bo patrząc na jego statystyki w 90 minut widzę, że jako napastnik w ekstraklasie strzelił tyle samo bramek co ja i inni komentujący na tym forum, czyli ,,zero".
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×