Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piast - Lechia: lider stracił punkty w Gliwicach. Dzięki Haraslinowi tylko dwa

Piast Gliwice przez długi czas prowadził z Lechią Gdańsk. Lider tabeli wyrównał na pięć minut przed końcem, jednak nie zdołał przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Mecz zakończył się remisem 1:1.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
mecz Piast - Lechia PAP / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: mecz Piast - Lechia

I tak spłaszczona polska liga zdaje się nie przepadać za liderami. Kolejny raz zespół, który prowadzi w rozgrywkach nie potrafi zwyciężyć i odjechać szerokiemu peletonowi, choć i tak już teraz żaden lider w Europie, biorąc pod uwagę najwyższe ligi, nie ma tak niskiej średniej zdobytych punktów. Bezpośrednio po starciu w Gliwicach nie nastąpiła jednak zmiana drużyny prowadzącej w tabeli.

Piąty Piast miał do Lechii zaledwie punkt straty. Zapowiadał się bardzo ciekawy mecz, jednak zamiast wielkiego widowiska bywały długie momenty, w których piłkarze obu zespołów grali jakby bez iskry, bez wyrazu i zaangażowania. Trenerzy zagęścili środek pola, gdzie rozgrywanych było większość akcji. Brakowało przy tym celnych strzałów i efektownych obron.

Arbiter pozwalał na wiele, co nie miało jednak przełożenia na liczne okazje obu zespołów. Dwa strzały Konrada Michalaka, to było zdecydowanie za mało jak na lidera tabeli. Do pierwszego faulu w całym spotkaniu doszło dopiero w 28. minucie. Ta informacja nie byłaby ciekawa, jednak w tym momencie, po błędzie Stevena Vitorii, Błażej Augustyn nieprzepisowo zaatakował Joela Valencię. Sędzia Krzysztof Jakubik podyktował karnego dla Piasta.

Do piłki podszedł Aleksandar Sedlar i pewnie pokonał Zlatana Alomerovicia. Po straconym golu, piłkarze Lechii grali jeszcze bardziej niepewnie na boisku. Po długim rozegraniu piłki potrafili łatwo ją tracić, jednak nie wykorzystali tego gliwiczanie. Do przerwy było 1:0.

ZOBACZ WIDEO: Przyśpiewki, pamiątki, autografy i pistolety. Genua oszalała na punkcie Krzysztofa Piątka


Lechiści "siedli" na rywalu po wejściu w drugą połowę, jednak z dominacji na boisku nic nie wynikało. Trener Piotr Stokowiec szybko zareagował i wpuścił trzech ofensywnych piłkarzy. Wciąż brakowało jednak celnych strzałów ze strony obu stron, a Piast zdawał się skupiać na "kradnięciu" cennych minut, przy solidnej dyscyplinie taktycznej. 

Gdy wydawało się, że kolejny raz zespół będący liderem tabeli Lotto Ekstraklasy przegra mecz, bardzo dobrą akcję przeprowadzili goście. Po podaniu Patryka Lipskiego, gola na wagę punktu zdobył Lukas Haraslin. Słowak, który tym razem zaczynał mecz z ławki rezerwowych od razu po wejściu na boisko zaczął robić różnicę i znów stał się bohaterem swojego zespołu. Piast ostatecznie zremisował z Lechią 1:1.

Piast Gliwice - Lechia Gdańsk 1:1 (1:0)
1:0 - Sedlar 29' (k.)
1:1 - Haraslin 85'

Składy:

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Tomasz Jodłowiec - Jorge Felix (87' Patryk Dziczek), Tom Hataley, Joel Valencia, Gerard Badia (74' Aleksander Jagiełło) - Michal Papadopulos (90+1' Piotr Parzyszek).

Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerović - Joao Nunes, Steven Vitoria, Błażej Augustyn, Filip Mladenović - Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik (59' Artur Sobiech), Patryk Lipski - Konrad Michalak (70' Lukas Haraslin), Flavio Paixao, Michał Mak (59' Jakub Arak).

Żółte kartki: Augustyn, Nunes (Lechia)

Sędzia: Krzysztof Jakubik.

Widzów: 3 853.

Czy po 12. kolejce Lotto Ekstraklasy nastąpi zmiana lidera?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • Belmondo GKS Zgłoś komentarz
    Jak Peszko zacznie grać to i Lechia na tym zyska. Czekam na jego powrót.
    • Arahs Zgłoś komentarz
      Na szczęście w następnej kolejce powraca Wielki Sławomir.
      • -Oski1916- Zgłoś komentarz
        Po tym meczu to Piast powinien zostać liderem. Przeważali cały mecz, by w 85 minucie stracić gola na 1:1......
        • jerrypl Zgłoś komentarz
          Niby mecz czołowych ekip, a zęby bolały od oglądania. Zwłaszcza Lechia zagrała dramatycznie słabo. Gdyby Papadopulos dostał dwukrotnie dobre podania w prostych sytuacjach to w momencie
          Czytaj całość
          wejścia Haraslina byłoby 3:0 i pozamiatane. No ale gospodarze mogą mieć pretensje tylko do siebie. W Lechii można wyróżnić Mladenovicia i wspomnianego Haraslina, w Piaście w zasadzie cały blok obronny i Papadopulosa. Niemniej jeśli oba zespoły będą grały na takim poziomie jak dzisiaj to szybko zlecą z czołowych miejsc w tabeli.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×