KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Leicester odwołało lot na najbliższy mecz. Piłkarze będą podróżować busem

Po tragicznej śmierci właściciela Leicester Vichaia Srivaddhanaprabhy klub zdecydował się nie podróżować samolotem na najbliższy ligowy mecz. Spotkanie odbędzie się zgodnie z planem.

Igor Kubiak
Igor Kubiak
widok na stadion Leicester City Getty Images / Michael Regan / Na zdjęciu: widok na stadion Leicester City
Władze Leicester City uznały, że po tragicznych wydarzeniach lot samolotem na mecz byłby "nieczuły". W ostatnią sobotę doszło do katastrofy helikoptera, w którym znajdował się właściciel klubu - Vichai Srivaddhanaprabha. W wypadku, oprócz Tajlandczyka, zmarły jeszcze 4 osoby, w tym Polka Izabela Lechowicz.

Decyzja o zmianach planów dotyczących podróży została zaakceptowana przez menadżera Claude'a Puela i piłkarzy. We wtorek Leicester poinformowało, że najbliższy wyjazdowy mecz z Cardiff dojdzie do skutku. Piłkarze wyjdą na boisko z czarnymi opaskami, a przed pierwszym gwizdkiem będzie miała miejsce minuta ciszy. Podobnie będzie na pozostałych meczach Premier League.

Piłkarze do Cardiff mają udać się busem. Miasta dzieli odległość 240 km, a jej przebycie powinno zająć niecałe 3 godziny. Wciąż nie podjęto decyzji, kiedy zostanie rozegrany pucharowy mecz z Southampton, który planowo miał odbyć się we wtorek.

Pod King Power Stadium w Leicester powstało miejsce pamięci ku czci Srivaddhanaprabhy. Kibice zbierają się pod portretem tajlandzkiego miliardera i zostawiają znicze, kwiaty, szaliki oraz koszulki. Dodatkowo na obiekcie otworzono pięć ksiąg kondolencyjnych, ale ze względu na wysokie zainteresowanie, dodano szóstą.

Srivaddhanaprabh przejął Leicester w 2010 roku, gdy klub grał jeszcze w The Championship i przeżywał olbrzymie problemy finansowe. Po 4 latach popularne "Lisy" wróciły do Premier League, a w sezonie 2015/2016 sięgnęli po największy sukces w swojej 134-letniej historii - zostali mistrzem Anglii. Srivaddhanaprabh zmarł w wieku 60 lat.

ZOBACZ WIDEO Serie A: W meczu Genoi bramek nie brakowało, ale to nie był dzień Piątka [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
Daily Mail
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×