KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kamil Kosowski: Z Leśnodorskim Wisła byłaby w Lidze Mistrzów

- Już osiemnaście lat temu działy się w Wiśle dziwne rzeczy - mówi Kamil Kosowski. - Człowiek się trochę dziwnie czuje słysząc, że Wisłę ma ratować kibic Legii - były zawodnik Wisły Kraków komentuje największy kryzys w historii klubu.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Kamil Kosowski East News / Michal Klag/REPORTER / Na zdjęciu: Kamil Kosowski
Mateusz Skwierawski, WP SportoweFakty: Zastanawiamy się w redakcji, czy pan Vanna Ly nie jest wynajętym aktorem.

Kamil Kosowski, były piłkarz Wisły Kraków: Mam dokładnie takie same odczucia. Sytuacja Wisły przypomina film i mam nadzieję, że mimo tej całej beznadziejności skończy się jak w dobrej amerykańskiej produkcji: happy endem.

Bogusław Leśnodorski uratuje Wisłę?

Poznałem pana Leśnodorskiego kiedy Michał Żewłakow był dyrektorem sportowym Legii. Wydaje mi się, że to bardzo konkretny człowiek i biznesmen. Jeżeli podjął się zadania, to wie, co robi i jestem pewien, że mu się uda. Ale mam mieszane uczucia.

Dlaczego?

Pewna literka jest w sercu tego pana. Człowiek się trochę dziwnie czuje słysząc, że Wisłę ma ratować były prezes Legii, kibic Legii. Nic do pana Bogusława nie mam, raczej do zaistniałej sytuacji. Trudno mi przetrawić, że zadania nie podjął się nikt z Krakowa, choć jestem przekonany, że są tam ludzie kompetentni znający się na temacie. Jest jak jest, trzeba to przyjąć do wiadomości. Oby spółka została przygotowana do sprzedaży i oby znalazł się kupiec.

Dane są dramatyczne: klub ma kilkadziesiąt milionów długu, a na koncie ok. 50 tysięcy złotych.

Dobrze, że ktoś powiedział w końcu, jaka jest realna sytuacja klubu. O ile to prawda i nie wypłynie nic nowego. Uważam, że polska liga jest bardzo atrakcyjnym kierunkiem dla inwestorów. 10 milionów euro to nie jest kwota, która zwala z nóg, na pewno nie poważnego inwestora. Pytanie, czy znajdzie się chętny. Bo taka osoba nie kupi de facto stadionu, nie przejmie terenów czy centrum treningowego Wisły. Tak naprawdę przejmie herb i pewne możliwości. Ale jak ktoś ma pasje i pieniądze, to może zrobić w Polsce ciekawe rzeczy.

W kilka lat Wisła z wizytówki polskiej piłki stała się jej pośmiewiskiem.

Aktualną sytuację w klubie można określić jednym słowem: kabaret. Nie chcę obrażać tych, którzy poprzednio zarządzali Wisłą, ale jak sobie przypominam, jak osiemnaście lat temu prowadzony był klub, jakie umowy podpisywaliśmy, sytuacje do jakich dochodziło w meczach w europejskich pucharach... Eh. Nie chce wchodzić w szczegóły, powiem ogólnie: już wtedy potrzebowaliśmy profesjonalisty. Tak się zastanawiam i myślę, że gdyby Bogusław Leśnodorski był prezesem Wisły w latach 2000-2010, to drużyna byłaby dziś postrzegana pewnie jak Feyenoord Rotterdam, Ajaks Amsterdam czy Anderlecht. Wisła nie walczyłaby o Ligę Europy, co roku byłaby w Lidze Mistrzów.

Czyli problemy w klubie zaczęły się jeszcze za pana czasów?

Myślę, że nikt nie zdawał sobie wtedy sprawy z potencjału jakim dysponowała Wisła. I ludzie od zarządzania i my piłkarze. Graliśmy dobrze, sprawialiśmy niespodzianki, a kluby w Europie wiedziały, że możemy zrobić im kuku. Myślę, że prezes Cupiał też kilka rzeczy zrobiłby inaczej. To nauczka dla wszystkich drużyn w Polsce.

Rafał Wisłocki, nowy prezes Wisły, to człowiek, który posprząta w klubie?

Nie wiem, dlaczego akurat ten pan został prezesem. Chyba nie można było nikogo znaleźć. Duże wyzwanie, ale wydaje mi się, że to chwilowa funkcja tego pana. Trzeba posprzątać i sprzedać. Z długiem czy bez.

PZPN zawiesił Wiśle licencję, ale czy nie zareagował zbyt późno?

Nie jesteśmy tak mocno rozwiniętą ligą, żeby mieć dedykowanych ludzi do sprawdzania kontrahentów. Powinny to robić osoby odpowiadające za Wisłę. Jak zwykle: Polak mądry po szkodzie. Wstyd.

Wisła traci też sportowo. Do klubu miał wrócić Jakub Błaszczykowski, ale przez kłopoty klubu sprawa się mocno skomplikowała. Większość zawodników chce odejść, ponieważ Wisła od dawna nie płaci im pensji.

Z tego co wiem większość, albo i prawie wszyscy zawodnicy Wisły są zatrudnieni na tzw. działalność gospodarczą, czyli co miesiąc muszą płacić podatki i ZUS-y. Bez względu na to, czy otrzymali pensję. Skoro jej nie dostają, są w plecy. Do interesu muszą dopłacać, może i nawet pożyczać pieniądze. Dlatego duży szacunek za to, jak prezentowali się na boisku w rundzie jesiennej. Jeżeli chodzi o Kubę Błaszczykowskiego - jak będzie chciał zakończyć karierę w Wiśle to nie będzie miało znaczenia czy zrobi to w ekstraklasie czy IV lidze. Nie sądzę, że dla Kuby aspekt finansowy jest istotny, bardziej zależy mu pewnie na grze na wysokim poziomie, ponieważ liczy na dalsze występy w reprezentacji Polski.

Wierzy pan, że Wisła wygrzebie się z tego bagna?

Wierzę, że w końcu dowiemy się wszystkiego. Kto może grać, jakie są długi. Czarno na białym. Chciałbym tego. Moim marzeniem i życzeniem dla kibiców byłoby, żeby większość udziałów w klubie przejął pan Wojciech Kwiecień. I żeby znalazł się inwestor, który mu pomoże. To jest "wiślak", on na pewno klubowi pomoże.

Mats Hartling, który uważa się za udziałowca Wisły, podobno zaproponował Kwietniowi możliwość współpracy. Kwiecień miałby zainwestować w klub, a Hartling za jakiś czas by go spłacił.

To ja do Wojtka też zadzwonię i powiem, żeby wyłożył pieniądze, a ja mu je kiedyś oddam. Co tu dużo mówić. Proszę napisać, że się nieźle uśmiałem.

A pan wróciłby na boisko? Pisał pan tak na Twitterze.

Nie rzucam słów na wiatr. Jeżeli Wisła widziałaby we mnie osobę, która mogłaby pomóc, to tak, wróciłbym. Nawet trochę ćwiczę, biegam, ale bądźmy też poważni, to już nie ten poziom. Mogę na przykład wystąpić w meczu przy okazji zbiórki pieniędzy. Jak będzie trzeba: jestem gotowy.

ZOBACZ WIDEO Niespodziewany remis Newcastle. O awansie zdecyduje drugi mecz [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy Wisła Kraków byłaby najlepszym klubem w Polsce, gdyby jej prezesem był Bogusław Leśnodorski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15)
  • Kris Werner Zgłoś komentarz
    ZBYCH 22 MASZ LEPSZY POMYSŁ? 100 TYS AKCJI PO 1TYS I JEST KASA . SAM KUPIĘ Z 5 . PZDR LESS WORDS MORE ACTION.
    • zbych22 Zgłoś komentarz
      Co Kosowski chce ugrać z Leśnodorskim? Oto jest pytanie? Leśnodorski chce pomóc to dlaczego nie chce kupić? Na Legii,w e-sportach zarobił chyba tyle,że za symboliczną złotówkę
      Czytaj całość
      mógłby to popełnić. Doradzać to i ja mogę.
      • Kris Werner Zgłoś komentarz
        Tylko spolka gieldowa i akcje. Niech oilka zajmą się fachowcy id pieniedzy.
        • Rysiek Frytkorz Zgłoś komentarz
          bach bach karabach, kto pamięta? :)
          • Arcadio Jose Morales Zgłoś komentarz
            patologiczny klub, niech ta Wisła zatonie wreszcie to bedzie spokój do Bklasy z nia!!! boli mnie tylko medialna pomoc pzpn, jak inne kluby spadały z ekstraklapy to nie było takiego szumu
            • Jarek Witkowski Zgłoś komentarz
              Pointa taka, Kwiecien kibic wielki co juz w Wiśle sporo utopił nadal chce ratować klub ale w Krakowie saame centusie i nikt nie chce mu pomóc. Moze własnie dlatego, że był nieroztropnny i
              Czytaj całość
              za bardzo kieruje sie emocjaami nie uznają tego za biznes tylko kosztowne hoby Kwietnia do którego nie chcą się dokładać
              • mtay Zgłoś komentarz
                Sukcesy Wisły w europejskich pucharach tj. wygrywanie w świetnym stylu, może nie z tuzami futbolu na tamte czasy, ale drużynami, które w meczach z Wisłą Kraków były zdecydowanymi
                Czytaj całość
                faworytami, zostały zaprzepaszczone. I tutaj się z Kosą zgadzam.
                • zibi79 Zgłoś komentarz
                  "nie ważne czy w ekstraklasie czy w czwartej lidze, Kuba chce grać na poziomie" poziom w 4 lidze? I co powołanie 4 ligi dostanie? Hahahaha hahahaha
                  • Tony Adam Zgłoś komentarz
                    Czy Wisła by była w LM z "Leśnym"... Nikt tego nie wie i zapewne się nie dowie, chyba, że "Leśny" pójdzie w ślady najważniejszego prezesa i będzie sterował tym wszystkim z "tylnego
                    Czytaj całość
                    siedzenia". Nie jest to najważniejsze, ważne jest to, że miesięczne apanaże dla piłkarzy przekraczają "dużą bańkę". Ja się pytam za co?! Czy ten klub gra w LM, czy w LE? Otóż nie, gra w hobby lidze, zwanej ekstraklasą, którą to z poważnymi rozgrywkami łączy co najwyżej nazwa. Oczywiście jest to porównanie na wyrost, ponieważ z profesjonalnym futbolem nie ma nic wspólnego, no może poza wymiarami boiska. Bez znaczenia jest fakt, że prawa TV są na określonym poziomie. Znaczy to tylko tyle, iż będzie więcej kasy do "zajumania", a poziom zostanie jaki jest, a zakładam iż będzie jeszcze gorzej. Można mówić, że klub z tradycjami i inne pierdoły, ale najstarszy polski klub jest tylko jeden... RESOVIA RZESZÓW...
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×