WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

David Beckham stracił prawo jazdy. Podczas jazdy korzystał z telefonu komórkowego

Zgodnie z wyrokiem sądu rejonowego w Bromley, David Beckham na sześć miesięcy stracił prawo jazdy. To kara za to, że były piłkarz podczas prowadzenia samochodu korzystał z telefonu komórkowego.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Getty Images / Meg Oliphant / Na zdjęciu: David Beckham

W listopadzie zeszłego roku David Beckham podczas jazdy swoim Bentleyem rozmawiał przez telefon komórkowy. Zobaczył to jeden z przechodniów i poinformował policję. Ta zajęła się sprawą i skierowała ją do sądu. Za to wykroczenie ukarano go sześcioma punktami karnymi i odebrano prawo jazdy na sześć miesięcy. Do tego na Beckhama została nałożona grzywna w wysokości 750 funtów.

Były piłkarz musi dodatkowo zapłacić 100 funtów kosztów sądowych i 75 funtów na fundusz ofiar wykroczeń. Beckham przyznał się do winy. Teraz przez pół roku będzie musiał korzystać z prywatnego kierowcy.

To nie pierwsze jego naruszenie przepisów w ruchu drogowym. W zeszłym roku był krytykowany za to, że znacznie przekroczył dozwoloną prędkość. Jechał 95 km/h przy ograniczeniu 65 km/h. Wtedy - tak jak i w innych podobnych przypadkach - uniknął mandatu.

W 1999 roku Beckhamowi groził ośmiomiesięczny zakaz prowadzenia pojazdów. Wtedy pomógł mu prawnik Nick Freeman, który również teraz zaangażował się w sprawę. Wtedy Beckham tłumaczył się, że próbował uciec przed paparazzim.

Zobacz także:
Liga Mistrzów 2019. Ajax - Tottenham. Lucas Moura. Nigdy się nie poddawaj
Favre: Łukasz Piszczek jest gotowy do gry

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Czy Legia i Lechia nie chcą mistrzostwa Polski? Co na to Piast Gliwice?

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Przecież to ja 0
    No i bardzo dobrze.U nas dostałby 200 zł i punkty,pod warunkiem że namierzy go policja.Telefon przechodnia nie jest dowodem.Rozmowy przez telefon przez kierowcę,są standardem.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zgryźliwy 0
    Cienias. Ja dosłownie wczoraj widziałem polskiego kozaka za kierownicą, który jadąc samochodem nie tylko gadał przez komórkę (jak chyba co drugi kierowca w Polsce), ale do tego jeszcze palił papierosa - kiedy się zaciągał, kierownica sobie luźno dyndała.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Django 1
    Słowo jakiegoś przechodnia było jedynym dowodem ?Absurd
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×