WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tenisista, który został piłkarzem. Fenomen Matthijsa de Ligta

Juventus pozyskał właśnie Matthijsa de Ligta za 75 milionów euro. I nie brakuje głosów, że to cena promocyjna. 19-latek to już jeden z najlepszych, a wkrótce prawdopodobnie najlepszy środkowy obrońca na świecie.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Getty Images / Matthew Ashton / Na zdjęciu: Matthijs de Ligt

W wieku zaledwie 19 lat został trzecim najdroższym piłkarzem w historii Juventusu. Matthijs de Ligt kosztował mistrza Włoch 75 milionów euro (więcej TUTAJ) i nikt nie ma wątpliwości, że nie są to pieniądze wyrzucone w błoto. Holender ma wszelkie dane, by stać się wkrótce liderem obrony Juve a także najlepszym środkowym obrońcą na świecie.

No bo jeśli wielki szkoleniowiec Marcello Lippi mówi, że nigdy nie widział u tak młodego obrońcy takich umiejętności, to kibice Starej Damy mogą spać spokojnie.

 - Przez lata widziałem wielu znakomitych środkowych obrońców, jak Franco Baresi, Paolo Maldini, Fabio Cannavaro czy Alessandro Nesta. Jednak w tak młodym wieku nikt nie prezentował takiego poziomu, jak De Ligt - przyznaje legendarny trener Juve i reprezentacji Włoch.

ZOBACZ WIDEO: Forma Piątka i Milika mobilizacją dla Lewandowskiego? "Współpracujemy, a nie rywalizujemy. Zyskują wszyscy"

19-latek to modelowy przykład, którym może się szczycić akademia Ajaksu Amsterdam. W tym klubie przeszedł przez wszystkie szczeble kategorii wiekowych, chociaż nie było tak, że od początku wieszczono mu tam wielką karierę.

 - Na pierwszy rzut oka nikt nie powiedziałby, że to super talent. Był trochę otyły, jednak wyróżniał się techniką podania i strzału. W klubie były jednak wątpliwości, czy może coś z niego być - przypominał jeden z jego pierwszych trenerów, Dave van Nielen. - Był jednak szalenie pracowity i ambitny, zawsze trenował jeszcze przed rozpoczęciem treningu - dodaje.

Do Ajaksu trafił w wieku 9 lat, jednak wcześniej niewiele zapowiadało, że poświęci się piłce. Co ciekawe, chłopiec znakomicie radził sobie w innym sporcie. - W wieku 5 lat po raz pierwszy wziął do ręki rakietę tenisową i widać było, że ma do tego predyspozycje. Wszystko przychodziło mu łatwiej od innych - wspomina jego ojciec Frank.

Jednak pewnego dnia, dość przypadkowo, trafił na trening drużyny Abcoude i tak już zostało. - Od tego momentu istniała tylko piłka. Grał wszędzie, gdzie tylko mógł. Od samego początku potrafił się skoncentrować na jednym celu - mówi De Ligt senior.

Jego nauczyciele ze szkoły przekonują, że dorastał znacznie szybciej od swoich rówieśników, że trenowanie w Ajaksie sprawiło, że bardzo szybko stał się odpowiedzialny.

- Gdy ktoś w szkole dręczył słabszego, zawsze stawał w jego obronie. Nie było wyjątków, nie liczyło się, że ktoś jest większy - cytuje ich słowa holenderska prasa. Wpływ na zachowanie chłopaka miał też fakt, że był najstarszy z trójki rodzeństwa i musiał się nimi opiekować.

Według trenerów Ajaksu nie był typowym liderem. Nie wygłaszał głośnych przemów w szatni, nie namawiał do konfrontacji. - Był bardzo cichy i spokojny, nie lubił atencji i wolał stać z boku. Przemawiał jednak tym, co robił na boisku - przekonują. I tak zostało mu do dzisiaj.

Wyprzedaż - oni odejdą z Juventusu. Czytaj więcej--->>>

Umiejętności De Ligta rozwijały się w takim tempie, że debiut w pierwszej drużynie Ajaksu zaliczył już w wieku 16 lat, a już rok później został podstawowym obrońcą po sprzedaży Davinsona Sancheza do Tottenhamu. Po kolejnych sześciu miesiącach już był kapitanem drużyny a także podstawowym zawodnikiem reprezentacji Holandii.

De Ligt imponował nie tylko świetną grą w powietrzu (188 cm) i siłą w pojedynkach, ale też tym, co robił z piłką. Potrafił ją znakomicie wyprowadzić, przewidywać podania rywali. Sam wyznawał, że jednym z jego idoli jest Gerard Pique i było widać, że czerpie z Hiszpana wszystko, co najlepsze.

 - Jest niesamowity, już teraz mógłby grać w każdym klubie na świecie - mówił Ronald de Boer. Z kolei dyrektor Ajaksu Marc Overmars przyznał szczerze: - Gdybym pracował w każdym innym klubie, od razu próbowałbym go ściągnąć do siebie. On ma po prostu wszystkie potrzebne umiejętności do gry na środku obrony.

 - Odkąd dołączył do pierwszej drużyny, tylko się rozwija. To fantastyczne, bo nikt nie wie, gdzie jest jego limit. Dopiero co osiągnął pełnoletność, a wygląda fizycznie i psychicznie na zawodnika starszego o co najmniej pięć lat - oceniał dyrektor generalny mistrz Holandii, Edwin van der Sar.

- To nieprawdopodobne, że tak potrafi grać 19-letni obrońca. To, co prezentuje w ostatnich spotkaniach, jest po prostu zdumiewające. Nie chodzi tylko o jego umiejętności, ale cechy charakteru, jakie pokazuje na boisku. Zachowuje się jakby miał 29, a nie 19 lat - przekonywał z kolei ekspert angielskiej telewizji Jamie Carragher.

Były piłkarz Liverpoolu był zachwycony tym, co zobaczył po ćwierćfinałowych spotkaniach z Juventusem w ostatniej edycji Ligi Mistrzów. To jego gol w rewanżu w Turynie zapewnił Ajaksowi awans do półfinału rozgrywek, co w stolicy Piemontu dobrze zapamiętano.

W nich również De Ligt trafił do siatki, ale ostatecznie, po pamiętnej rywalizacji z Tottenhamem, do finału przedarli się Anglicy. De Ligt zapracował jednak na swoje nazwisko.

Już w trakcie sezonu pojawiały się doniesienia, że jest tylko kwestią czasu, kiedy nastolatek wkrótce opuści ojczyznę. I choć wiele mówiło się o Barcelonie i dołączeniu do Frenkiego de Jonga, w czwartek Holender złożył podpis pod pięcioletnim kontraktem z Juventusem. Tym samym, którego pogrążył raptem trzy miesiące wcześniej.

We Włoszech nie mają wątpliwości, że do Serie A trafił już jeden z najlepszych obrońców na świecie, który przecież wciąż się rozwija. Juventus zapłacił za niego trzecią najwyższą kwotę w swojej historii, jednak zdaniem wielu i tak przyoszczędził.

 - 75 milionów to niewielka cena jak na De Ligta. Jest wyjątkowy, nigdy nie widziałem takiego piłkarza w tym wieku. Wkrótce zobaczycie, że te pieniądze były naprawdę promocyjne. Ma ogromne umiejętności i wielką osobowość - mówi włoskim dziennikarzom legendarny holenderski piłkarz Ruud Krol.

W Juventusie będzie partnerem innego wielkiego lidera drużyny, Giorgio Chielliniego. Czy można wyobrazić sobie lepszą parę obrońców?

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • sie wie 1
    A na jego miejsce Ajax włączy do składu kolejnego wychowanka ze swojej akademii. Polskie kluby cieszą się jak ktoś im rzuci ochłapu 5 mln za gracza, Ajax za jednego dostaje 75 ,do tego Frankie do Barcy za drugie tyle i mają 150 mln euro na 2 piłkarzach. Co zrobi z tą kasą Ajax? A no przeznaczy na akademię bo zdają sobie sprawę, że to dobra inwestycja. Polskie kluby taką kasę by przejadły przepłacając zagraniczny szrot. Ot taka mała ale znacząca różnica.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×