Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Skoki

PKO Ekstraklasa. Śląsk skuteczny w końcówce. "Znowu pokazaliśmy charakter"

Śląsk Wrocław po raz drugi w tym sezonie zagrał na własnym stadionie i po raz drugi losy meczu rozstrzygnął w samej końcówce. Lider PKO Ekstraklasy funduje swoim kibicom wielkie emocje w ostatnich minutach meczu.

Artur Długosz
Artur Długosz
Jakub Łabojko (z lewej) PAP / Maciej Kulczyński / Na zdjęciu: Jakub Łabojko (z lewej)
Piłkarze Śląska Wrocław mają za sobą 5 pięć meczów w tym sezonie PKO Ekstraklasy. Zielono-biało-czerwoni cztery z nich wygrali, a jeden zremisowali i zajmują pierwsze miejsce w tabeli. W sobotę drużyna WKS-u pokonała 2:1 Cracovię. Losy spotkania rozstrzygnęły się w 87. minucie gdy po indywidualnej akcji zwycięskiego gola po pięknym uderzeniu z dystansu zdobył Mateusz Cholewiak.

Emocje w końcówce

To było drugie spotkanie Śląska Wrocław w tym sezonie na własnym stadionie. Pierwszy mecz, w 2. kolejce, to dla kibiców WKS-u był prawdziwy thriller. Wrocławianie przegrywali 0:1 z Piastem Gliwice, ale najpierw w 84. minucie doprowadzili do remisu, a później w 88. strzelili zwycięskiego gola. Teraz było podobnie.

Z Cracovią Śląsk prowadził po golu w pierwszej połowie. Zawodnicy Michała Probierza w 71. minucie doprowadzili jednak do wyrównania. W końcówce potyczki Śląsk swoim kibicom znów zafundował wielkie emocje. W 87. minucie po pięknym uderzeniu gola strzelił Cholewiak. Cracovia szukała jeszcze okazji do wyrównania, już w doliczonym czasie gry sędzia korzystał z systemu VAR sprawdzając, czy Pasom nie należy się rzut karny. Nie zdecydował się jednak na odgwizdanie "jedenastki" i wrocławianie zwyciężyli 2:1.

ZOBACZ WIDEO 2. Bundesliga: Hamburger SV zaczyna pochód do elity. Po wygranej z Bochum jest liderem [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

ZOBACZ TAKŻE: PKO Ekstraklasa: Śląsk - Cracovia. Lider ma się dobrze: "Na boisku to była bitwa o każdy metr"

ZOBACZ TAKŻE: PKO Ekstraklasa. Śląsk Wrocław - tak się bawi lider. Zobacz wideo

- Pytałem się Dino (Dino Stiglec, obrońca Śląska - dop.red.) jeszcze przed weryfikacją VAR. Mówił, że nie dotknął ręką, że była przy ciele. Mogliśmy sobie jednak ten mecz wcześniej zamknąć i spokojnie kontrolować wynik spotkania i trzymać go do końca. Niestety jakaś nerwowość się wkradła. Cieszymy się, że nie było rzutu karnego i mecz zakończył się naszym zwycięstwem - mówił WP SportoweFakty Jakub Łabojko.

- Gdyby ta ręką na końcu była, to na pewno każdy byłby zdenerwowany, ale na szczęście Dino miał prawdopodobnie rękę przy ciele i nie było rzutu karnego, także wszyscy są zadowoleni - dodał Wojciech Golla.

Gole, które niosą

Takie zwycięstwa, wywalczone w ostatnich minutach, są bardzo istotne. Mówił już o tym przed meczem z Cracovią Robert Pich: - Myślę, że takie najważniejsze spotkanie to było to u siebie z Piastem Gliwice, gdzie przegrywaliśmy, a na koniec odnieśliśmy zwycięstwo 2:1. To nam dodało dużo optymizmu do meczów z Legią Warszawa i Lechem Poznań. Wiedzieliśmy, że mentalnie jesteśmy silni jako drużyna, zdołaliśmy obrócić wynik na naszą stronę. To było bardzo pozytywne dla nas, że odnieśliśmy zwycięstwo 2:1.

Słowak w sobotę strzelił gola.

- Na pewno takie zwycięstwa cieszą najbardziej. Zdecydowanie w tamtym sezonie tego brakowało. Już w meczu z Piastem Gliwice odwróciliśmy wynik, teraz remisowaliśmy, a w końcówce znowu pokazaliśmy charakter. To, że potrafimy wygrywać u siebie na pewno nas buduje i będzie procentowało w przyszłości - komentował Łabojko.

- Kiedy się remisuje, nie jest fajnie, a kiedy się zwycięża w końcówce, to te wygrane na pewno będą niosły - dodał.

Coraz więcej kibiców

Emocjonujące mecze, a także pozycja lidera PKO Ekstraklasy, wpływają również na frekwencję na wrocławskim stadionie. W sobotę mecz z trybun obserwowało 16 702 widzów.

- Na pewno jesteśmy mocni u siebie. Trybuny nas niosą i bardzo dziękuję za doping. Przez cały mecz można było czuć wsparcie. Dziękujemy za to i oby tak dalej - podkreślał Wojciech Golla.

- Podziękowanie i respekt dla wszystkich kibiców, którzy przyszli na stadion i trzymali za nas kciuki - mówił również Vitezslav Lavicka, trener drużyny z Wrocławia.

Śląsk w tym sezonie nie przegrał jeszcze meczu ligowego. W następnej kolejce na wyjeździe zmierzy się z Lechią Gdańsk, w 1 września podejmować będzie Pogoń Szczecin.

Czy na meczu z Pogonią Szczecin na trybunach stadionu we Wrocławiu będzie ponad 20 tysięcy kibiców?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×