Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa: Legia - Raków. Pewna wygrana warszawian. Hat-trick Jarosława Niezgody

To był mecz Jarosława Niezgody! Napastnik Legii strzelił trzy gole i przesądził o zwycięstwie Legii Warszawa nad Rakowem Częstochowa 3:1.
Maciej Siemiątkowski
Maciej Siemiątkowski
piłkarze Legii Warszawa PAP / Piotr Nowak / Na zdjęciu: piłkarze Legii Warszawa

Jarosław Niezgoda od tygodnia konsekwentnie pokazuje Aleksandarowi Vukoviciowi, kto ma rządzić w ataku Legii. Kiedy pierwszy wybór Serba, Sandro Kulenović, notuje serię 582 minut bez gola, Polak trafia do siatki jak zaklęty. Drugi raz z rzędu jego dublet przesądził o wygranej wicemistrza Polski w PKO Ekstraklasie.

Przy Łazienkowskiej Niezgoda zaczął szybciej niż w Łodzi (wtedy Legia wygrała z ŁKS-em 3:2), bo już w piątej minucie. Wykorzystał dośrodkowanie Marko Vesovicia z prawej strony boiska i głową skierował piłkę obok słupka. 

Raków nie zdążył się otrząsnąć. Gospodarze mieli mecz pod kontrolą i szykowali kolejną akcję. Pięć minut później Michał Gliwa skapitulował po raz drugi. I po raz drugi Niezgoda. Napastnikowi akcję wypracował niemal w pojedynkę 18-letni Michał Karbownik. Obrońca uwolnił się spod nacisku rywali, wybiegł na lewe skrzydło do piłki odegranej przez pomocnika i popisał się długim rajdem. W końcu wszedł w pole karne i podał do Niezgody. Ten bez dłuższego zastanowienia oddał niezbyt mocny, ale precyzyjny strzał. 

ZOBACZ WIDEO 2. Bundesliga. Waldemar Sobota przypomniał o sobie golem. Szalony mecz i 6 goli w Dreźnie [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Beniaminek ekstraklasy nie potrafił nawiązać do marcowego meczu Pucharu Polski, w którym wyeliminował faworyta z Warszawy. Mało tego, nie potrafił nawet nawiązać do meczu sprzed tygodnia, wtedy potrafił narobić strachu Lechowi Poznań i odrobić dwa gole straty.

Czytaj też: AS Roma pozyska młodego Polaka! Wiktor Pleśnierowicz ma trafić do Włoch

Częstochowianie zdołali zbliżyć się do bramki Legii dopiero przed końcem pierwszej połowy. Sygnał kolegom do ataku wysłał Daniel Bartl. Pomocnik kilka minut po zmienieniu kontuzjowanego Jakuba Apolinarskiego oddał celny, płaski strzał, który odbił Radosław Majecki. Kilka minut po nim uderzył Patryk Kun.

Po przerwie były gracz Arki Gdynia trafił do siatki. Wślizgiem skierował piłkę do bramki, którą chwilę wcześniej odbił obrońca Legii po strzale Briana Nouviera. Radość gości nie trwała długo. Po obejrzeniu powtórki sędzia anulował gola. Powód: obecny w polu karnym Felicio Brown Forbes faulował Mateusza Wieteskę.

Wtedy Legia prowadziła już 3:0. Pięć minut przed Kunem do siatki po raz trzeci trafił Niezgoda. Wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Tomasa Petraska na Luquinhasie. Jeden z najlepszych piłkarzy Rakowa w zeszłym sezonie spóźnił się z interwencją i podciął Brazylijczyka. 

Niezgoda zrobił swoje. Dziesięć minut po ustrzeleniu hat-tricka zszedł z boiska przy ogromnym aplauzie kibiców. Niemal cały stadion skandował jego imię. Snajper Legii przeżywa piękne chwile. Miniony sezon stracił przez problemy z sercem i kontuzje. W obecne rozgrywki PKO Ekstraklasy wchodzi z ogromnym przytupem, na koncie ma już pięć trafień. Kibice mogą tylko żałować, że w meczach eliminacji Ligi Europy Vuković tak konsekwentnie stawiał na nieskutecznego Kulenovicia. Niedzielny mecz Chorwat obejrzał z trybun i pewnie już nie zagra - jest w trakcie negocjacji transferu do Dinama Zagrzeb.

-> Sandro Kulenović blisko odejścia. Legia negocjuje jego sprzedaż!

Polskiego napastnika Legii zmienił w 63. minucie Carlitos. Hiszpan rozegrał swój najdłuższy występ od sierpniowego rewanżu II rundy el. LE z Kuopio. W niedzielę był aktywny, próbował przypomnieć o sobie, ale więcej działo pod bramką jego ekipy.

Wysoki wynik uśpił w końcówce gospodarzy. Zawodnicy Marka Papszuna nie mając nic do stracenia, ruszyli do ataku. Starania Rakowa skończyły się na trzech celnych strzałach, dopiero ostatni zaskoczył Majeckiego. Petrasek przypomniał, że był najlepszym strzelcem Rakowa w minionym sezonie, jego strzał głową po wrzucie z autu przelobował bramkarza.

Legia Warszawa - Raków Częstochowa 3:1 (2:0)
1:0 - Jarosław Niezgoda 5'
2:0 - Jarosław Niezgoda 10'
3:0 - Jarosław Niezgoda (rzut karny) 52'
3:1 - Tomas Petrasek 90+3'

Legia: Radosław Majecki - Marko Vesović, Mateusz Wieteska, Artur Jędrzejczyk, Michał Karbownik - Andre Martins (71' Mateusz Praszelik), Domagoj Antolić - Dominik Nagy, Walerian Gwilia (59' Cafu), Luquinhas - Jarosław Niezgoda (63' Carlitos).

Raków: Michał Gliwa - Dawid Szymonowicz, Tomas Petrasek, Emir Azemović - Jakub Apolinarski (33' Daniel Bartl), Igor Sapała, Petr Schwarz, Patryk Kun - Miłosz Szczepański, Felicio Brown Forbes (75' Aleksandar Kolev), Sebastian Musiolik (46' Brian Nouvier).

Żółte kartki: Antolić i Jędrzejczyk (Legia) Szymonowicz (Raków).

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

Czy Legia Warszawa zostanie mistrzem Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (4):

  • Nie Zryj Chomikow Zgłoś komentarz
    Brawo dla Niezgody, swietny pilkarz ale z ta wygrana to bez przesady. Rakow to nie Slask, czy nawet slabsza ostatnio Lechia.
    • Bogdan Nie Zgłoś komentarz
      a dlaczego Niezgoda nie strzelił szkotom trenerze fra...........?
      • Modafi Zgłoś komentarz
        Naprawdę fajnie zaczyna wyglądać gra Legii, co nie zmienia faktu, że z pucharów odpadlismy glownie przez Vukovicia. Tym bardziej, że Glasgow Rangers nie zagrało w tym dwumeczu jakoś
        Czytaj całość
        rewelacyjnie, i wystarczyło wystawiać teoretycznie na tą chwilę najmocniejszy skład a nie z uporem maniaka wystawiać nieprzydatnego Kulenovicia. Efekt..... ? Odpadlismy z pucharów, stracilismy sporo kasy, dalej będziemy kisic się we własnym sosie, no i znowu będziemy musieli kogoś sprzedac aby ratować budżet. No tak to my piłkarskiej europy nigdy nie dogonimy panie Vukovic i spolka.
        • Trzygrosz54 Zgłoś komentarz
          Lubię rywalizację naszych drużyn piłki nożnej . Mam przynajmniej pewność i taki wewnętrzny spokój ,że na końcu wygra polski zespół........
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×