Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Legia - Lechia: Obrońcy dali Lechii zwycięstwo

Legia dobrze zaczęła, ale po dwóch błędach w obronie przegrała na własnym boisku z Lechią Gdańsk 1:2. Aleksandara Vukovicia przechytrzył kolega z kursów.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
piłkarze Lechii Gdańsk cieszą się z gola podczas meczu Ekstraklasy z Legią Warszawa PAP / Andrzej Lange / Na zdjęciu: piłkarze Lechii Gdańsk cieszą się z gola podczas meczu Ekstraklasy z Legią Warszawa

Trener Legii jeździł na kursy UEFA PRO z Łukaszem Smolarowem. To asystent Piotra Stokowca, którego Vuković ceni przede wszystkim za inteligencję. Nie wiadomo, na ile wskazówki Smolarowa przydały się pierwszemu szkoleniowcowi Lechii, ale to drużyna z Gdańska dała rywalowi lekcję futbolu.

Choć to legioniści sprawiali wrażenie lepiej przygotowanych, przynajmniej na początku. Jak wcześniej Mateusz Wieteska w ogóle nie strzelał goli dla Legii, tak w ciągu kilku dni zrobił to dwa razy. W tygodniu wyprowadził Legię jako kapitan w Pucharze Polski i otworzył wynik spotkania. Kawałek materiału na ramieniu dał obrońcy dodatkowego powera, bo Wieteska w sobotę z Lechią znowu błysnął pod bramką rywala. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Waleriana Gwilii nabiegł na pierwszy słupek i strzałem głową pokonał Dusana Kuciaka. Akcję zakończył praktycznie w ten sam sposób, co kilka dni temu z Puszczą Niepołomice.

Wieteska swoim golem przygasił gości, którzy do tego momentu coraz śmielej radzili sobie w Warszawie. Piłkarze Stokowca odważnie wyprowadzali piłkę spod własnej bramki, kilka akcji rozegrali szybko, na małej przestrzeni i to mogło się podobać. Jeden z graczy Lechii, Karol Fila, poczuł się jednak zbyt swobodnie i chcąc podać do Dusana Kuciaka praktycznie wystawił piłkę do pustej bramki Jarosławowi Niezgodzie. Akcję wyjaśnił Błażej Augustyn, Legia miała z tego rzut rożny, którego Wieteska zamienił na gola. Ale później obrońcę opuściło szczęście.

ZOBACZ WIDEO: "Druga połowa". Fatalna kontuzja Cafu. Złe informacje dla Legii. "Ziścił się najgorszy scenariusz"

Gospodarze szli za ciosem, przycisnęli gdańszczan i w kilku sytuacjach Kuciakowi zrobiło się gorąco. Zwłaszcza, jak Domagoj Antolić wbiegł w pole karne. Obrońca był już blisko bramki Słowaka, zagrał w kierunku dalszego słupka, ale nie na tyle dokładnie, by podać do kolegi i piłka wyszła w aut.

Legia kontrolowała spotkanie, ale z niepozornej sytuacji dała się zaskoczyć. Lukas Haraslin wytarł piłkę koszulką, wziął duży rozbieg i wyrzucił ją z autu na kilkanaście metrów w pole karne. Tam najmocniej przepychał się Michał Nalepa, który oszukał Wieteskę i strzelił z woleja. Bramkarz Legii nie miał szans, Lechia wyrównała.

Zobacz także: Serie A: Sampdoria - Inter. Lider jest bezbłędny. Karol Linetty asystował przy golu

I na tym się nie skończyło, choć na przerwę to Legia mogła zejść z prowadzeniem, Dominik Nagy trafił jednak z bliska w Kuciaka. Po zmianie stron gospodarze znaleźli się w opałach. Obrońcy Legii znowu dali się ograć po wrzutce w pole karne. Dośrodkował Fila, piłkę przedłużył Artur Sobiech, a Błażej Augustyn wbił ją głową do bramki.

Wtedy zaczęła się pogoń drużyny Aleksandara Vukovicia. Trener szybko zrobił trzy zmiany, ale to Wieteska był najbliżej gola. Znowu po rożnym, ale tym razem trafił w poprzeczkę. Lechia ograła Legię w Warszawie 2:1, a pilniejszym uczniem na kursach okazał się trener gości.

Legia - Lechia 1:2 (1:1)
1:0 Mateusz Wieteska 12'
1:1 Michał Nalepa 38'
1:2 Błażej Augustyn 52'

Legia: Radosław Majecki - Paweł Stolarski, Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Michał Karbownik (56. Arvydas Novikovas) - Andre Martins, Domagoj Antolić, Dominik Nagy (46. Igor Lewczuk), Walerian Gwilia, Luquinhas - Jarosław Niezgoda (46. Jose Kante).

Lechia: Dusan Kuciak - Karol Fila, Michał Nalepa (62. Tomasz Makowski), Błażej Augustyn, Filip Mladenović - Jarosław Kubicki, Daniel Łukasik, Maciej Gajos, Lukas Haraslin (72. Sławomir Peszko), Żarko Udovicić (83. Flavio Paixao) - Artur Sobiech.

Żółte kartki: Karbownik, Kante, Luquinhas - Haraslin, Mladenović

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Widzów: 23 892

Zobacz także: III liga: Ruch Chorzów zatrzymał serię rezerw Miedzi. Śpiewak na trybunie. Sędzia zepsuł mecz

Czy Lechia Gdańsk zdobędzie w tym sezonie mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

  • santa66 Zgłoś komentarz
    Co powinien zrobić Kante, żeby dostać czerwoną kartkę? Rozwalić głowę na kawałki, czy całkowicie urwać?
    • Jarpen Zgłoś komentarz
      Jeszcze raz wylazło ile Legia straciła oddając Carlitosa. Nie ma armat. Niezgoda w pierwszej połowie nie istniał a na drugą już nie wyszedł bo go coś zabolało. Kante walczył i starał
      Czytaj całość
      się ale sam w ataku nie dał rady, musi dostawać dobre,dokładne piłki. Jest to piłkarz o charakterystyce egzekutora raczej.Obrona do tej pory mocna dała dupy. Zmiana trenera nic tu nie da.
      • Miglanc667 Zgłoś komentarz
        vuković WON!
        • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
          a słyszałem jak którys z komentatorów chciał Niezgodę do repr.
          • hen1207 Zgłoś komentarz
            Legła Warszawa, Legła Warszawa, Legła Legła Legła Legła Legła Warszawa :)))
            • GD Zgłoś komentarz
              Dziś piłem za Legii porażki kolejne :):):):) a my swoje ?!!!!!!! LECHIA .....
              • ORFEUSZ Zgłoś komentarz
                to jest porażka Legii u siebie , nie ostatnia , jest taka cieńka ,że każdy może tam wygrać na Ł3
                • jerrypl Zgłoś komentarz
                  Niech mi ktoś powie co zrobił Dzbanikovas po długiej piłce od Antolicia z własnej połowy? Przecież koleś za coś takiego z miejsca powinien wylądować w rezerwach...
                  • Robert Zmarzlak Zgłoś komentarz
                    Vukowicz niestety nie daje rady jeżeli jest jak mówi Legionistą powinien zrezygnować a pan Mioduski niestety nie ma wyczucia w te klocki i Legia pod jego rządami pikuje w dół gratulacje
                    Czytaj całość
                    dla Lechii
                    • hack Zgłoś komentarz
                      Zdjęcie Praszelika i wprowadzenie Novikowasa nie wiem co miało na celu. Przecież on jeszcze nie trafił w bramkę jak kopnął odpowiednio, a jak trafił, to z siłą wymagającą od
                      Czytaj całość
                      bramkarza poruszania się spacerkiem. Niezgoda dziś słaby występ. Linia ataku przemieszcza się za wolno do przodu, wszelkie kontry są zwalniane,bo nikt nie nadąża za Niezgodą, Gvilią i Luquinhasem, a oni za sobą na wzajem też nie nadążają. Nagy to cień dawnego zawodnika, brak pomysłowości waleczności. Nie wiem czy to jest spowodowane. Ta drużyna powinna grać o wiele szybciej, z większym ciągiem na bramkę, a gra w środku pola i nie ma z tego efektu.
                      • 14MP 19PP Zgłoś komentarz
                        Komplet zmian w 55. minucie mówi wszystko. O skuteczności już nawet nie chce mi się pisać.
                        • Klemek Zgłoś komentarz
                          Panie Vukovic odejdz
                          • SLY366 Zgłoś komentarz
                            Brawo LECHIA nie wiem po co trzymają w Legii Vukovica przecież on nie nadaje się na trenera dzięki niemu i nasza LECHIA przywozi 3 pkt do domu
                            Zobacz więcej komentarzy (1)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×