Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pep Guardiola. Wojownik Katalonii

- To zamach na prawa człowieka. Do zwalczania oskarżonych w Katalonii stosuje się przepisy antyterrorystyczne - mówi wprost Pep Guardiola, który staje murem za protestującymi w Barcelonie.
Jakub Artych
Jakub Artych
Pep Guardiola Getty Images / Na zdjęciu: Pep Guardiola

Rok 2017. Pierwszego października Barcelona była polem bitwy między ludźmi chcącymi głosować w nielegalnym referendum w sprawie niepodległości a policją, która próbowała im to uniemożliwić. Na ulicach działy się dantejskie sceny. W wyniku walki z Policją ucierpiało blisko tysiąc Katalończyków.

Po dwóch latach 1,6 milionowe miasto znów pogrążone jest w chaosie. Grupa protestujących pojawiła się między innymi na barcelońskim lotnisku El Prat. Droga była całkowicie zablokowana i nawet sam Ivan Rakitić musiał wracać pieszo z lotniska.

Guardiola mówi dość

Oba wydarzenia mają ze sobą jednak wiele wspólnego. W poniedziałek rano Sąd Najwyższy skazał dziewięciu katalońskich separatystów na kary od 9 do 13 lat więzienia za podburzanie w związku z nielegalnym referendum właśnie z 2017 roku.

ZOBACZ WIDEO: Eliminacje Euro 2020: Polska - Macedonia Północna. Grosicki szczerze o kadrze. "Zdajemy sobie sprawę, że czasami brakowało stylu"

I teraz zaczynają łączyć się kwestie sportowe z politycznymi. Po stronie protestujących stoją między innymi Gerard Pique oraz Pep Guardiola, który bez pardonu krytykuje zachowania Policji.

- Hiszpania żyje w autorytarnym chaosie, w którym do zwalczania oskarżonych stosuje się przepisy antyterrorystyczne - grzmi menedżer Manchesteru City.

Pep Guardiola mocno angażuje się w życie Barcelony. Nic dziwnego, gdyż jest to Katalończyk z krwi i kości. Pochodzi z miasta Santpedor, jednak w wieku 13 lat trafił do słynnej szkółki La Masia. Wszystkie jego najważniejsze wydarzenia w sportowym i prywatnym życiu związane są z Barceloną. Co roku walczy o największe trofea w Europie, jednak upragnioną Ligę Mistrzów wygrał tylko z Blaugraną.

Zobacz także: Jerzy Brzęczek i Kamil Glik. Szybki telefon na ratunek

Menedżer Manchesteru City nie jest oczywiście czynnie zaangażowany w politykę, ale podobnie jak Pique jest tubą Katalonii na cały świat. Nie gryzie się w język, nigdy nie stał okrakiem na barykadzie. O ile w sferze piłkarskiej cechuje go dyplomacja, to w kwestiach politycznych wali prosto z mostu.

- Ta walka nie zakończy się, dopóki nie ustaną represje i nie znajdziemy pokojowego i demokratycznego rozwiązania. Obecna decyzja jest złamaniem praw człowieka - dodaje 48-latek.

Autonomia

Guardiola jest niepodległościowcem od dawna, razem z rodziną bierze udział w manifestacjach. Zawsze uczestniczy w referendach, otwarcie przyznaje, że Katalonia powinna być autonomiczna. - Będziemy głosować, nawet jeśli państwo hiszpańskie tego nie chce. Lepiej nam będzie osobno niż razem. Prędzej czy później do tego dojdzie - zapewnia.

Katalonia do 1938 roku była autonomią. Decyzję zmienił dopiero generał Francisco Franco, który zawsze przychylniejszym okiem patrzył na Madryt. Animozje pomiędzy Realem a Barceloną nikogo więc dziwić nie mogą.

Zobacz także: 780 tys. funtów za wpis na Instagramie. Tyle zarabia Cristiano Ronald

48-latek daje siłę całej 7,5 milionowej społeczności, która nigdy nie przestanie walczyć o swoje prawa. O ile w rodzinnych stronach go kochają, to w wielu miejscach w Hiszpanii mocno krytykowany jest za swoją postawę.

- Szanuję go jako zawodnika i trenera, ale muszę potępić jego polityczne kłamstwa. Jest bardzo odważny w oczernianiu Hiszpanii, ale nie mówi o tym, co dzieje się choćby w Katarze - mówi Ines Arrimadas, która zasiada w Kongresie Deputowanych. - To hipokryzja - dodaje.

Wróci na swoje miejsce

Pep Guardiola nie ukrywa, że jego marzeniem jest powrót do Barcelony. Jeszcze nie wie w jakiej roli, jednak nie wyobraża sobie innego miejsca do życia niż Katalonia.

- Wrócę do Barcelony prędzej czy później. Ale nie jako prezydent, zapomnijcie o tym. Aby być prezydentem musisz wiedzieć, co robisz i musisz mieć taką wiedzę, której ja nie mam - tłumaczy. Realny scenariusz to powrót do szkółki La Masia. Historia zatoczy koło.

Czy zgadzasz się ze słowam Pepa Guardioli?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

  • vanhorne Zgłoś komentarz
    dobrze, ze na poczatku autor zaznaczyl "nielegalnym referendum", ci podzegacze powinni dostac dozywocie za zdrade stanu, niestety wyglada na to iz ludzie w katalonii sa rownie naiwni
    Czytaj całość
    jak u nas, banda kolesi chce uzyskac wiecej wladzy, nie martwiac sie, ze w wypadku niepodleglosci, region bedzie gospodarczo zrujnowany i odizolowany od swiata, ok. 60% obrotow handlowych katalonii jest z innymi czesciami hiszpanii, a kolejne 30% z krajami ue, co wymownie pokazuje co staloby sie z tzw niepodlegla katalonia
    • Marcin Olesiejuk Zgłoś komentarz
      i nawet sam Ivan Rakitić musiał wracać pieszo z lotniska..Kurde w końcu piłkarz o krzywda mu się nie stała jak się przeszedł
      • Grzegorz Wojnicz Zgłoś komentarz
        Co na to Timmernans ? Wszystko jest ok i praworządne. KE też nie widzi terroru, o braku poszanowania demokracji nawet nie wspomnę ?Panie i panowie w Brukseli jestescie hipokrytami !!!!!!
        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
        ×
        Sport na ×