Kokpit Kibice

Liga Mistrzów: FC Barcelona - Slavia Praga. Jindrich Trpisovsky: Ten wynik da nam siłę na przyszłość

- Pokazaliśmy, że wcale nie jesteśmy "nie na miejscu" - powiedział Jindrich Trpisovsky po wyjazdowym remisie Slavii Praga z Barceloną w rundzie grupowej LM. - Ten wynik da nam siłę na przyszłość - dodał.
Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Jindrich Trpisovsky PAP / Andreu Dalmau / Na zdjęciu: Jindrich Trpisovsky

Slavia Praga sprawiła sensację i zremisowała 0:0 z Barceloną w meczu 4. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, który rozegrany został na Camp Nou. - Granie tutaj było dla nas czymś szczególnym - powiedział Jindrich Trpisovsky podczas konferencji prasowej.

- Należy zauważyć, że pokazaliśmy, iż wcale nie jesteśmy "nie na miejscu", jak sugerowało wiele osób. Uczymy dzieci, że jeśli ciężko pracujemy, to możemy dobrze grać jako zespół i osiągnąć dobre rezultaty. Tak też się stało w tym wypadku, dlatego ten wynik da nam siłę na przyszłość - dodał Czech.

43-latek pochwalił bramkarza Ondreja Kolara za kilka dobrych interwencji. Zauważył też, że jego podopieczni dali z siebie maksimum. Chociaż wspomniał przy tym o możliwości pracy nad poprawą kilku rzeczy. - W niektórych fazach nie mieliśmy piłki dłużej niż byśmy tego chcieli. Czasami też przydarzyły się nam długie podania, po których traciliśmy futbolówkę - wyliczył.

ZOBACZ WIDEO "Druga Połowa". Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. "Byłoby miło, gdyby prezes Midak przeprosił za swój wpis"

Szkoleniowiec Slavii głównie podkreślał jednak zachwyt tym, że w ogóle dane było poprowadzić mu zespół w takim meczu i miejscu. - To był dla mnie wielki zaszczyt znaleźć się tutaj. Chciałbym pogratulować naszemu kierownictwu - zaznaczył.

Czytaj także: Ernesto Valverde skomentował niespodziewany remis ze Slavią

- Moje uczucia są bardzo podobne do odczuć naszych kibiców. Jednym jest widzieć wszystko w telewizji, a czym innym przejść przez ten tunel i zobaczyć stadion na żywo i bezpośrednio. To robi wrażenie, jest czymś niezapomnianym! Wiele z tych rzeczy zapamiętam na zawsze - zakończył Trpisovsky.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×