Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Anelka: Piłkarz niezrozumiany", czyli dokument o dwóch twarzach piłkarza, ale obu prawdziwych

Autorzy dokumentu Netfliksa "Anelka: Piłkarz niezrozumiany" chcieli pokazać całą kontrowersyjność francuskiego piłkarza. Ujawnili nie tylko ciemne karty z jego kariery, ale pozwolili zobaczyć, że Anelka to też człowiek.
Marcin Borciuch
Marcin Borciuch
Nicolas Anelka PAP/EPA / T. MUGHAL / Na zdjęciu: Nicolas Anelka

Nicolas Anelka nigdy nie uchodził za piłkarza grzecznego i poukładanego. Potrafił prowokować, irytować swoją osobowością i charakterem, wdawać się w pyskówkę z trenerami, ryzykując miejsce w składzie. Na pewno był postacią barwną i nietuzinkową. Twórcy dokumentu "Anelka: Piłkarz niezrozumiany" chcieli pokazać francuskiego piłkarza jako człowieka tajemniczego i jednocześnie wyjątkowego, zaglądając w jego przeszłość. Dlatego też mamy dwa różne obrazy w jednym filmie.

Jeśli chodzi o karierę piłkarską Anelki, od początku widzimy go jako człowieka nader pewnego siebie. Napędzają go marzenia i ambicja. Jemu nie wystarcza gra obok gwiazd w PSG, z którego ucieka do Arsenalu jako nastolatek. Chce sam nią zostać, najlepiej jak najszybciej. Autorzy dokumentu dają nam do zrozumienia, że Anelka był niecierpliwy, ale nie boi się niczego. Brak poczucia strachu sprawił, że zdecydował się na transfer do Realu Madryt w wieku 20 lat.

Francuz wykazuje się ogromną odwagą w życiu, które potrafi go rozczarować. Nagle nienawidzi bycia gwiazdą, a przygoda w Hiszpanii staje się koszmarem. Na podstawie archiwalnych materiałów prasowych i perspektywy Anelki dostrzegamy autentyczność piłkarza. Było i jest mu z tymi wspomnieniami trudno, nie boi się tego ukrywać nawet po latach. Jako młody człowiek pewnych rzeczy i wydarzeń mógł nie rozumieć, ale druga strona 20 lat temu też nie chciała go rozumieć.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: w takiej roli kolegi Roberta Lewandowskiego z Bayernu jeszcze nie widziałeś. Poszło mu świetnie

Netflix ukazuje później Anelkę jako osamotnionego w wielu sytuacjach. Nagle traci szansę dłuższej gry w Liverpoolu, po kłótni z selekcjonerem ucieka mu na jakiś czas reprezentacja Francji, za czasów występów w West Bromwich Albion media robią z niego antysemitę i nazistę po jednym geście. Ze wszystkim musi mierzyć się sam, bez wsparcia.

Poznaliśmy też perspektywę Anelki nt. występu reprezentacji Francji na mundialu w RPA. Jeszcze przed turniejem ogarniały go złe przeczucia i frustracja z każdego złego sparingu. Chciał zrezygnować przed turniejem. Był niezadowolony ze swojej gry, czuł się odpowiedzialny za niepowodzenie drużyny. Wybucha w szatni i kłóci się z trenerem. Z problemem zostaje znowu sam. Koledzy z drużyny jednoczą się z nim dopiero po tym, jak zostaje wyrzucony z kadry.

Z drugiej strony widzimy Anelkę bardzo rodzinnego i wrażliwego, który chce dobrze dla swojego najbliższego otoczenia i dba o prawidłowy rozwój dzieci. Jednak uwidaczniają się schematy z dzieciństwa. Choć piłkarz jest z okresu życia w Trappes zadowolony, to ewidentnie brak mu miłości ze strony rodziców, co przekłada się na problemy w wyrażaniu swoich emocji. Dokument pokazuje, że zachowania i decyzje wynikają ze schematów adaptacyjnych z przeszłości, których jego otoczenie może nie pojmować, z nieufności, nastawienia na samodzielność, ale też upartości.

"Nie róbcie tego, co robiłem ja. Narobicie sobie wrogów" - te słowa Anelki już podkreślają, że po latach można wiele rzeczy zrozumieć. Mimo trudnego charakteru był bardzo lubiany wśród kolegów, szczególnie tych reprezentacyjnych. Doceniali jego ogromną chęć niesienia pomocy innym. Jednak wykreowano go na rozbójnika.

Anelkę można kochać lub nienawidzić, nawet jeśli stał się w jakimś stopniu zapomnianym piłkarzem. Środowisko piłkarskie widziało od początku, że jest silny, nieugięty, nie boi się niczego, ale jego zachowania były dla społeczeństwa trudne do zrozumienia, co dobitnie widać w dokumencie Netfliksa. Warto poznać bliżej życiorys Anelki, bo dzięki temu zrozumiemy "piłkarza niezrozumianego".

Czytaj też:
Nowe wytyczne dla sędziów w Anglii
Ronaldo chciał odejść do PSG

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×