Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polska - Finlandia. Fantastyczny mecz Kamila Grosickiego i wygrana Biało-Czerwonych

Kamil Grosicki potrzebował zaledwie 38. minut, by strzelić trzy bramki w meczu z Finlandią. Polska wygrała 5:1, choć reprezentacja grała w mocno eksperymentalnym składzie.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
piłkarze reprezentacji Polski (w środku Kamil Grosicki) PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: piłkarze reprezentacji Polski (w środku Kamil Grosicki)

W 62. minucie z boiska zszedł Kamil Grosicki. Szkoda, że z powodu pandemii koronawirusa nie było pełnych trybun, bo schodziłby z całą pewnością przy akompaniamencie ogłuszających braw, jakich jeszcze nie słyszał.

To był wielki mecz zawodnika West Bromwich Albion. Można było odnieść wrażenie, że "Grosik", pomijany przez Slavena Bilicia, trenera angielskiego zespołu, chce pokazać swojemu pracodawcy: "Zobacz, warto dać mi szansę".

Bez dwóch zdań warto. Grosicki był niesamowity. Na 1:0 strzelił po akcji Damiana Kądziora i nieco przypadkowej asyście Arkadiusza Milika. Bramka druga padła po podaniu Jakuba Modera, zaś przy trzeciej zagrywał - nieco przypadkowo - Krzysztof Piątek. 38 minut - tyle wystarczyło "Grosikowi" do skompletowania hat-tricka.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Tomaszewski zachwycony nagrodami Lewandowskiego. "To jeden z najszczęśliwszych dni polskiego futbolu"

Do tej pory strzelał już dwie bramki w trzech meczach kadry: dwukrotnie z Gibraltarem i raz z Finlandią. Hat-tricka zaliczył po raz pierwszy. A potem miał jeszcze udział przy golu Piątka. Asystował Kądzior, ale to "Grosik" podał do Kądziora. Schodził jako wygrany.

Również Piątek miał prawo odetchnąć z ulgą. Nie był to jego wielki mecz, był niemal niewidoczny, a jednak gola strzelił. A dla niego nie ma teraz nic ważniejszego niż bramki. Piątek padł na kolana i wykonał swoje "strzały z rewolwerów". Coś, co kiedyś oglądaliśmy kilka razy w tygodniu, a dziś używane jest coraz rzadziej.

Na pewno będzie to ważny mecz dla niego, ale też dla kilku młodych zawodników. Bardzo fajnie spod naszej bramki wychodził z piłką Michał Karbownik, który dał tym samym do zrozumienia, że jednak pozycja lewego obrońcy jest dla niego bardzo dobra. Nie przestraszył się Sebastian Walukiewicz, który kontrolował sytuację. Spokojem i szybkim "zrywem" imponował Jakub Moder, mniej widoczny, ale za to bardzo efektywny, był Damian Kądzior.

Ogólnie - Polacy, mając w składzie wielu nowicjuszy, poradzili sobie nieźle. Mieli zdecydowanie większe posiadanie piłki, oddawali więcej strzałów. Finowie oczywiście również wystąpili w składzie dalekim od najsilniejszego.

Gdy weszli na boisko ich najlepsi zawodnicy, powoli zdobywali przewagę, ale nie byli w stanie przebić się przez naszą linię obrony. Nieźle tu radził sobie Jan Bednarek, który zwykle jest "asystentem" Kamila Glika, a teraz został "szefem" formacji. Bardzo dobrze wypadł też Paweł Bochniewicz, który zmienił Walukiewicza.

Finowie strzelili ostatecznie bramkę, ale Polacy odpowiedzieli tym samym, Arkadiusz Milik uderzył potężnie po bardzo dobrej akcji indywidualnej Karbownika, który mijał rywali jak w swoich najlepszych miesiącach w Legii. Siedzący na trybunach Robert Lewandowski uśmiechał się po bramkach kolegów. Wie, że jego pozycja jest niezagrożona, ale też widzi, że zespół potrafi grać bez niego z przeciętnym europejskim zespołem, a to bardzo ważna informacja dla nas i selekcjonera Jerzego Brzęczka, który miał prawo w końcu być naprawdę zadowolonym po meczu kadry.

5:1 to wynik, który wiele mówi. Polacy zagrali bez najlepszych zawodników i pokazali, że mamy szeroką ławkę, jest wielu młodych zawodników, którzy zasługują na więcej szans, bo są w stanie grać w kadrze na solidnym poziomie. Teraz Polaków czekają znacznie cięższe sprawdziany. Biało-czerwoni grają w Lidze Narodów UEFA z Włochami (11.10 w Gdańsku) oraz Bosnią i Hercegowiną (15.10 we Wrocławiu).

Polska - Finlandia 5:1 (3:0)
1:0 - Grosicki 10'
2:0 - Grosicki 18'
3:0 - Grosicki 38'
4:0 - Piątek 54'
4:1 - Niskanen 68'
5:1 - Milik 87'

Składy drużyn:

Polska: Drągowski - Bereszyński (63' Czerwiński), Walukiewicz (46' Bochniewicz), Bednarek, Karbownik - Kądzior, Moder (61' Krychowiak), Linetty Grosicki (62' Pietrzak) - Piątek (72' Klich), Milik.

Finlandia: Joronen - Lam (46' Niskanen), O'Shaughnessy (46' Uronen), Ojala, Vaisanen - Alho, Kauko (63' Kamara), Pirinen (47' Taylor), Schuller - Jensen (83' Soiri), Pahjanpalo (62' Karjalainen).

Sędziował: Michal Ocenas (Słowacja).

Czy Polska wyjdzie z grupy podczas EURO 2021?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (38):
  • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
    Czy Grosicki wie że dał nam zwycięstwo? Może On uważa że to zwycięstwo to zasługa zespołu.
    • KOZAK1 Zgłoś komentarz
      Finlandia a oni graja w piłke?
      • Stachu76 Zgłoś komentarz
        Eksperymentalny skład- wielu tak mówi i po części ma rację ale, załóżmy że właśnie taki skład jest tym którym można coś ugrać że takiego składu poszukiwano. Zagrało kilku
        Czytaj całość
        młodych bardzo dobrych (jak sie okazało) zawodników i pomimo że towarzyski mecz to widać było że to nasi rozdają karty i tak powinno być. Wiadomo że do kadry powróci Lewy. "Włosi nas zweryfikują" napisało kilka osób a ja pokuszę się o stwierdzenie że to nasi zweryfikują Włochów bo z takim składem i z taką grą można wyjść na makaroniarzy śmiało odważnie i można wygrać. Nie tacy makaroniarze straszni jak ich malują
        • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
          Nadchodzą Makaroniarze ! i tu trzeba pokazać jakość ! Zobaczymy na ile Wuja nie przestraszy się i zagra młodymi Wilczkami ! Karbownik,Moder,Linetty,Szymanski...Walukiewicz...
          • Patryk Patryk Zgłoś komentarz
            Trafia na lepszego przeciwnika to już nie będzie tak kolorowo.
            • gooroo30 Zgłoś komentarz
              No i dobrze. Mecz z Finlandią powinien tak wyglądać. I ja Finom naprawdę nic nie ujmuję. Po prostu potencjał ludnościowy powinien grać na naszą korzyść. Dobrze, że Grosik walnął
              Czytaj całość
              hat-tricka, jest nam potrzebny i fajnie, że zobaczył, że też może strzelać. Potrzebujemy więcej odwagi w ataku, tym bardziej, że to właśnie jest nasza najmocniejsza strona. Włosi to będzie rywal z zupełnie innej półki, ale nawet z nimi tak właśnie powinniśmy grać.
              • Krzysztof Ruta Zgłoś komentarz
                raczej nie ma się czym jarać, mecz o pietruszkę ze słabym rywalem, Włosi zweryfikują...
                • Zorkin 1 Zgłoś komentarz
                  Jak już Piątek strzelił bramkę, to Finlandia musi być naprawdę słaba:)
                  • Marcin Greń Zgłoś komentarz
                    Dobrze że wygrali.
                    • tommm Zgłoś komentarz
                      Ludzie przestancie się podniecać wygraną z jakimś podwórkowym zespołem po meczu z Włochami chce zobaczyc wasze komentarze !!!
                      • ThomasTom- daj głos Zgłoś komentarz
                        Odmieniona reprezentacja ? Buhahahahahaha. Przecież ta Finlandia nie oddała strzału w pierwszej połowie. Zaraz po meczu z Włochami będziecie pisać że coś się stało !!!.
                        • tejot_tejot Zgłoś komentarz
                          Panie Zieliński! Pan siedź na ławie i Pan się ucz, a najlepiej na idź Pan na korepetycje do Grosickiego!!!
                          • DziadekZWermachtu Zgłoś komentarz
                            Ogladalem pare meczy Bayernu z Robertem Lewandowskim i Lewy ciagle gra na czubie "obslugiwany" przez swiatowej klasy pomocnikow. W polskiej repie, NIE MA dobrych partnerow w pomocy aby
                            Czytaj całość
                            mu "wystawiac" pilke.... Dlatego, potrzeba nam lepszych pomocnikow, bo Zielinski umie tylko dygotac w repie....
                            Zobacz więcej komentarzy (25)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×