Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

La Liga. Huesca - Barcelona: "tysiące" strzałów i jeden gol. Wicemistrz Hiszpanii goni podium

Barcelona w meczu z Hueską oddała kilkanaście uderzeń, ale tylko raz pokonała bramkarza gospodarzy. Gola na wagę wygranej zdobył Frenkie De Jong.
Michał Piegza
Michał Piegza
Frenkie De Jong i Javi Galan PAP/EPA / JAVIER BLASCO / Na zdjęciu: Frenkie De Jong i Javi Galan

Styczeń to dla Barcelony ostatni moment, aby zacząć gonić ścisłą czołówkę La Ligi. Straty do Atletico przed półmetkiem sezonu są potężne, ale do zakończenia rozgrywek jeszcze daleko.

Rywal dla wicemistrzów Hiszpanii był wymarzony. Huesca zamyka tabelę i miała być łatwą zdobyczą dla podrażnionej Barcelony.

Goście od początku zaatakowali i pola rywalom nie oddali do końca premierowej odsłony. Od początku jasne było, że gol dla wybrańców Ronalda Koemana jest kwestią czasu.

Wynik spotkania powinien otworzyć w 8. minucie Pedri. Jordi Alba dośrodkował z lewej strony, do piłki doszedł młody zawodnik Barcelony. Strzał z sześciu metrów instynktownie odbił bramkarz. Chwilę później z woleja uderzył Lionel Messi, ale wyraźnie przestrzelił. W 19. minucie ofiarna interwencja twarzą Jorge Pulido uratowała miejscowych od utraty gola po strzale Ousmane Dembele. Kilkadziesiąt sekund później z pięciu metrów ponad bramką przymierzył głową Pedri.

ZOBACZ WIDEO: Kadrowa huśtawka nastrojów w 2020 roku. "Wiemy, że nie potrafimy grać z mocnymi rywalami"

Gol dla Katalończyków padł w 27. minucie. Sprzed pola karnego precyzyjnie na piąty metr dograł Messi, do piłki doszedł Frenkie De Jong i uderzeniem z powietrza pokonał bramkarza.

Prowadząc goście dążyli do kolejnych trafień. Najlepszą szansę cztery minuty przed przerwą miał Messi. Uderzenie z rzutu wolnego spod poprzeczki na rzut rożny zdołał jednak wybić Alvaro Fernandez.

Po zmianie stron gospodarze tylko na początku na dłużej potrafili rozgrywać piłkę na połowie gości. Barcelona ponownie uzyskała wyraźną przewagę, jednak przyjezdnym cały czas brakowało skuteczności.

Gospodarze w końcu zdołali zagrozić gościom w 63. minucie, kiedy po dograniu z rogu i zgraniu piłki piętą z kilku metrów uderzał Rafa Mir. Czujny ter Stegen zdołał instynktownie odbić futbolówkę. Więcej pracy miał bramkarz Hueski. Fernandez w 68. minucie odbił strzał z pięciu metrów Messiego. Argentyńczykowi podawał Pedri.

Barcelona do końca meczu szukała drugiego trafienia i spokoju w końcówce spotkania. Więcej goli w potyczce nie padło, a gospodarze do ostatniego gwizdka nie byli w stanie poważniej zagrozić ter Stegenowi.

SD Huesca - FC Barcelona 0:1 (0:1)
0:1 - Frenkie De Jong 27'

Składy:

SD Huesca: Alvaro Fernandez - Jorge Pulido (72' David Ferreiro.), Pablo Insua, Dimitrios Siovas, Javier Galan - Pedro Mosquera, Mikel Rico (65' Idrissa Doumbia), Jaime Seoane (72' Juan Carlos) - Sergio Gomez (72' Shinji Okazaki), Rafa Mir, Javi Ontiveros.

FC Barcelona: Marc-Andre ter Stegen - Sergino Dest (75' Miralem Pjanić), Ronald Araujo, Clement Lenglet, Jordi Alba - Frenkie De Jong, Sergio Busquets (75' Oscar Mingueza), Pedri - Lionel Messi, Martin Braithwaite (81' Antoine Griezmann), Ousmane Dembele.

Żółta kartka Ontiveros (Huesca).

Sędzia: Guillermo Cuadra.

Czytaj także:
La Liga. Atletico Madryt znowu liderem. Luis Suarez bohaterem!
La Liga. Real Madryt - Celta Vigo. Udane wejście w nowy rok Królewskich. Mistrz liderem!

Primera Division

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Atletico Madryt 24 18 4 2 47:16 58
2 FC Barcelona 25 16 5 4 55:22 53
3 Real Madryt 25 16 5 4 43:20 53
4 Sevilla FC 24 15 3 6 34:18 48
5 Real Sociedad 25 11 9 5 42:21 42
6 Real Betis 25 12 3 10 33:38 39
7 Villarreal CF 25 8 13 4 33:27 37
8 Granada CF 25 9 6 10 31:42 33
9 Levante UD 25 7 11 7 35:34 32
10 Athletic Bilbao 24 8 6 10 34:28 30
11 Celta Vigo 25 7 9 9 30:37 30
12 Osasuna Pampeluna 25 7 7 11 23:33 28
Pokaż całą tabelę

Barcelona zakończy sezon na podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
  • OSKAR_B Zgłoś komentarz
    Kibicuję FCB od czasów Kluiverta i Rivaldo. Niektórzy powiedzą, że krótko, inni długo. Mniejsza o to. W tej chwili już się nie mówi tego, ale 5-6 lat temu regularnie powtarzano slogan:
    Czytaj całość
    ,,Barcelona to Messi. Bez Messiego nie ma Barcelony". Dzisiaj już nikt tego nie powtarza, bo z Messim w składzie też jest ,,piach". Był Xavi, Iniesta, Pedro w pomocy, którzy dawali tej drużynie bardzo dużo, a w tej chwili niestety, ale mistrz świata (Antek) musi uznać wyższość Duńczyka co 5 lat temu nie miałby ,,promila szans" na transfer do FCB. Dzisiaj przy niektórych piłkarza nie wypada źle. Wiadomo, że wirus wstrząsnął budżetem klubu, ale przed wirusem dokonano kilku transferów nieporozumień, z których nikt nie umie się dzisiaj wytłumaczyć. Zatrudnienie Ronalda K. marketingowo super, jeden z symboli jako piłkarz, ale jako trener to ,,przeciętniak", więc Ci co liczyli na drugiego JG czy LE przeliczyli się. Cudem będzie mistrzostwo przy takiej stracie, wiec moim zdaniem po takim sezonie 3 miejsce byłoby uratowaniem sezonu i chyba wreszcie trzeba LM pozwolić odejść. Sam bym tego nie powiedział kilka lat temu, ale to jest futbol-Rooney też odszedł z MU, Raul z Realu Madryt, więc mówienie, że symbol klubu powinien grać w klubie do końca swojej kariery piłkarskiej kilka lat temu byłoby realne, teraz już nie. Messi nie daję już tyle FCB, a czasy Tottiego czy Maldiniego minęły. To tak jak reklama na koszulkach. FCB trzymała się bardzo długo, ale w końcu uległa. Na początku sama płacąc na UNICEF, tylko po to, aby przekonać kibiców, że to źle nie wygląda. Tu mamy tak samo.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×