KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Eliminacje MŚ 2022. Polska ogrywa Andorę, ale niesmak pozostaje

Potrzebowaliśmy najlepszego piłkarza świata, by pokonać kadrę Andory - "nędzarza" futbolu, dostarczyciela punktów dla niemal wszystkich drużyn. Dwa gole Roberta Lewandowskiego i jeden Karola Świderskiego w końcówce dały Polsce zwycięstwo 3:0.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
radość Polaków PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: radość Polaków

Jeszcze niedawno gra trójką napastników w reprezentacji była uznawana za coś niemożliwego. Gdy Paulo Sousa wystawił trzech snajperów na mecz ze 151. drużyną rankingu FIFA, która nie wygrała spotkania od prawie dwóch lat, można było przyjmować zakłady, ile goli strzeli nasza reprezentacja. Tymczasem domowe starcie z Andorą przypominało bokserską walkę w "klinczu".

To, że gracze Andory zagrają gęsto w defensywie i postawią na przeszkadzanie, można było założyć w ciemno. Goście nie atakowali, bo przyjechali do Warszawy bronić i świetnie im to wychodziło. To jednak nie sukces rywala, a bardziej słabość Biało-Czerwonych. Zastanawia, dlaczego piłkarze reprezentacji sprowadzili ten pojedynek do "meczu walki", o którym chce się szybko zapomnieć.

Pierwszy celny strzał drużyna Sousy oddała dopiero w 25. minucie. Było to lekkie uderzenie głową Krzysztofa Piątka. Wcześniej do pustej bramki nie trafił Grzegorz Krychowiak (boczna siatka), a Paulo Sousa "gotował" się przy linii bocznej, widząc postawę swoich obrońców i pomocników. Co chwilę instruował Kamila Piątkowskiego, by grał odważniej. Portugalczyk miał też zastrzeżenia do flegmatycznego rozgrywania przez Kamila Glika. A gdy widział, jak Piotr Zieliński i Grzegorz Krychowiak wycofują piłkę do defensorów, zamiast grać ją do przodu, aż podskakiwał z irytacji.

Długo na pustym stadionie Legii słychać było głównie wzajemne pretensje - zawodników i trenera polskiej drużyny.

Dopiero po pół godzinie przyszło przełamanie. Po kolejnym faulu na Kamilu Jóźwiaku reprezentacja miała rzut wolny. Dośrodkował Maciej Rybus, a Robert Lewandowski ładnym uderzeniem z woleja pokonał bramkarza Andory.

Kapitan Biało-Czerwonych sprawił, że do przerwy chociaż wynik się zgadzał. Lewandowski harował na tego gola, schodził do środka boiska po piłkę, na skrzydło, czasem cofał się nawet na własną połowę. Napastnik Bayernu Monachium mógł mieć po pierwszej połowie dwie bramki na koncie, ale po dośrodkowaniu Piotra Zielińskiego piłka niespodziewanie trafiła go w nogi i przeszła obok słupka.

W meczu z zespołem marzącym najpierw o zdobyciu bramki, w następnej kolejności o chociażby jednym punkcie, o zwycięstwie nawet nie wspominając, różnicę zrobił dopiero najlepszy piłkarz świata. Lewandowski na początku drugiej połowy podwyższył prowadzenie.

Po dośrodkowaniu Jóźwiaka kapitan na raty, z bliskiej odległości, dał polskiej kadrze drugiego gola. Kilka minut po tej sytuacji Lewandowskim zszedł z boiska. Zapewne z poczuciem, że w takim meczu nie tylko on powinien decydować o wyniku.

Przykro to pisać, ale potrzebowaliśmy najlepszego piłkarza świata, by pokonać kadrę Andory - "nędzarza" futbolu, dostarczyciela punktów dla niemal wszystkich drużyn. W samej końcówce spotkania gola w debiucie strzelił Karol Świderski. Z bliskiej odległości wykończył dośrodkowanie Kamila Grosickiego.

Polska - Andora 3:0 (1:0)

1:0 - Robert Lewandowski 30'
2:0 - Robert Lewandowski 55'
3:0 - Karol Świderski 88'

Polska: Wojciech Szczęsny - Bartosz Bereszyński (60. Paweł Dawidowicz), Kamil Glik, Kamil Piątkowski - Maciej Rybus (60. Przemysław Płacheta), Kamil Jóźwiak, Grzegorz Krychowiak, Piotr Zieliński (73. Kacper Kozłowski) - Arkadiusz Milik (60. Kamil Grosicki), Robert Lewandowski (63. Karol Świderski) - Krzysztof Piątek.

Andora:
Iker Alvarez - Moises San Nicolas, Christian Garcia, Emili Garcia, Albert Alavedra - Marc Pujol (58. Joan Cervos), Marc Rebes, Marc Vales, Marc Garcia (58. Jordi Alaez), Aaron Sanchez - Christian Martinez.

Żółta kartka: Christian Garcia, Jordi Alaez (Andora)

Sędziował: Erik Lambrechts (Belgia)

Widzów:
brak

Czy podobał się Wam styl gry kadry w meczu z Andorą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (120)
  • kibic Gks-u Zgłoś komentarz
    Pilkarzy zlych nie mamy tylko w tej reprezentacji graja jakby panszczyzne odrabiali
    • prawus Zgłoś komentarz
      Wiem ze najprosciej jest tylko narzekać , ale naprawdę chwilami takiej gry reprezentacji nie da się ogladać !! Z tak slabym przeciwnikiem długimi chwilami grać do tyłu czy w poprzeg to
      Czytaj całość
      moim zdaniem jest to brak pomyslu na grę i bezradność na tak defensywnie grajacego przeciwnika ..
      • TadeuszWorek_TWPromotions Zgłoś komentarz
        Więcej polskich napadziorów się przewinęło na boisku w tym meczu, jak padło bramek :D
        • Katon el Gordo Zgłoś komentarz
          Gdzie i kiedy odbywają się te konkursy w których przyznaje się zawodnikom tytuł "świetnego technika". SĄ UTAJNIONE ? Zieliński od lat nosi miano zawodnika doskonale
          Czytaj całość
          wyszkolonego technicznie, a ja się pytam GDZIE I KIEDY TO ZADEMONSTROWAŁ W MECZU ? A może dziennikarze przyznają te tytuły na podstawie treningowej "gry w DZIADA" ?
          • keri103 Zgłoś komentarz
            Potrzebowalismy najlepszego pilkarza Swiata, zeby wygrac z Andora, ale jesli by Lewandowski nie strzelil, to bylo by, ze najlepszy zawodnik Swiata nie strzela takiej Andorze. Zawsze jest sie do
            Czytaj całość
            czego przyczepic.
            • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
              Gra trzema napastnikami sprowadza się do gry jednym, gdyż piątek i Milik, to jest parodia.
              • SpartyFan Zgłoś komentarz
                (...) kadrę Andory - "nędzarza" futbolu (...) Wypowiedziała się imitacja dziennikarza z brukowca.
                • alik72 Zgłoś komentarz
                  Podoba mi się ofensywne nastawienie zespołu i trenera grą trzema napastnikami z tym , że to nie wychodzi gdyż " Lewy " gra ofensywnego, który wraca się często pod własne pole
                  Czytaj całość
                  karne by wybić piłkę za obrońców , " pistolero " na pięć prób bramkowych nie wykorzystuje ani jednej a trzeci Milik - mylyk ; grałby chyba lepiej w rugby , który nie potrafi piłkę skierować w stronę bramki to ja się pytam gdzie tych 3 napastników :D
                  • Lubieżny Wikary Zgłoś komentarz
                    Ja sądzę, że to przez ten order. Lewandowski podobno nosi go na meczach w kieszeni spodenek i on go uwiera na krocze i dlatego nie może dobrze kopać dlatego tak słabo gra dla Polski.
                    • zbanowany Zgłoś komentarz
                      Zdziwieni? Bo ja wcale. Środka pola nie ma. To widać było już u Brzeczka. Zielu i Krycha grają tam jak za karę, ci zawodnicy nie nadają się do gry w reprezentacji. Funkcjonowało tylko
                      Czytaj całość
                      prawe skrzydło z Jóźwiakiem. Wystawianie trzech napastników bez żadnej pomocy pokazuje tylko jakiego trenera zatrudnił Boniek. Dla mnie to kabaret. My nie potrzebujemy napastników tylko rozgrywających którzy potrafią dogrywać im piłki. Widok Lewego w roli rozgrywającego to kompromitacja całej pomocy. Taktyka Sousy wygląda komicznie. My koniecznie potrzebujemy zmian w środku pola. Na lewą stronie też trzeba szukać kogoś nowego, bo Reca i Rybus się nie sprawdzają, ewentualnie dać szansę gry Grosickiemu od początku - stary bo stary, ale nie boi się gry 1 na 1 i ma ciąg na bramkę przeciwnika a nie w przeciwną stronę... No ni nie ma co się oszukiwać - miała być rewolucja, a tym czasem gra wygląda dwa razy gorzej niż za Brzęczka. To jest katastrofa kompletna.
                      • jotwu Zgłoś komentarz
                        Malutki kraik /70 tys.mieszkańców /,a wy podniecacie się spotkaniem z takim przeciwnikiem.Wyluzujcie.
                        • hmm Zgłoś komentarz
                          Oczywiście ,że z takimi drużynami ciężko się gra. Węgry wczoraj ze San Marino też tylko 3-0 z czego 2 gole z karnych a jeden karny nie wykorzystany. ALE taka Dania potrafiła wczoraj
                          Czytaj całość
                          wygrać 8-0
                          • Fajka13 Zgłoś komentarz
                            Niesmakiem ( i to łagodnie nazwę ) to jest nazwanie Przeciwnika "nędzarzem futbolu", gdy samemu ma się tylko drużynę zbudowaną przez pompowanie balonika durnymi artykułami
                            Czytaj całość
                            przez "znaffców dziennikiarzy"!!!
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×