KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pogoń Szczecin najadła się wstydu. "Biorę odpowiedzialność na siebie"

Kibice Pogoni Szczecin mają serdecznie dość upokorzeń w Fortuna Pucharze Polski. - Współczuję im, ale również zawodnikom - mówi trener Kosta Runjaić po porażce 1:2 z KKS-em 1925 Kalisz.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Kosta Runjaić WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Kosta Runjaić
Pogoń Szczecin odpadła, choć objęła prowadzenie dzięki strzałowi Jakuba Bartkowskiego po dośrodkowaniu Kamila Grosickiego. W mniej niż 10 minut drugoligowiec odpowiedział dwoma golami, a fatalnie prezentująca się drużyna Kosty Runjaicia nie potrafiła zaprezentować wiele ciekawego do ostatniego gwizdka. Jej gra była żenująca.

- Biorę odpowiedzialność na siebie. Za ustawienie, za sposób gry i to jak prezentowaliśmy się na boisku. Drużyna jest zła i rozczarowana w szatni. Chyba nie muszę o tym nikogo przekonywać. Jest mi przykro - mówił Kosta Runjaić na konferencji prasowej.

- Współczuję naszym kibicom, ale również zawodnikom. Nie zasłużyliśmy jednak na awans z takim stylem. Nie jesteśmy pierwszym zespołem, który odpadł w meczu z przeciwnikiem z niższej ligi, natomiast nie powinno nam się to przydarzyć. Powinniśmy przynajmniej wyrównać i doprowadzić do dogrywki. Nie zrobiliśmy tego i mam materiał do przemyśleń - dodaje szkoleniowiec Pogoni.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bramkarz popełnił błąd. Padł super gol

Świętowali dobrze znany w województwie zachodniopomorskim trener Ryszard Wieczorek oraz jego podopieczni. KKS 1925 Kalisz zaprezentował się bardzo solidnie, grał odważnie. Sposób, w jaki odwrócił wynik, budził uznanie, a na pochwały zasługiwała również postawa w obronie po zdobyciu prowadzenia. Kamil Grosicki i spółka nie potrafili nic zdziałać.

- Z reguły prowadzimy grę, ale tym razem zagraliśmy inaczej. Pogoń przekonała się, że nie jest łatwo atakować, kiedy wielu przeciwników jest za linią piłki. Na początku zjadła nas trochę trema i za łatwo dopuszczaliśmy Pogoń pod naszą bramkę. Odblokował nas stracony gol i zaczęliśmy grać naszą piłkę. Wyrównanie pozwoliło nam uwierzyć w siebie - analizuje Wieczorek.

- Pokazaliśmy potencjał, który drzemie w nas. Udowodniliśmy sobie, że możemy dużo na tle renomowanego przeciwnika. Pogoni brakowało wykończenia. Musimy cieszyć się z pokonania zespołu z ekstraklasy. Mam nadzieję, że będzie to nawóz pod rozwój naszego klubu - podsumowuje szkoleniowiec kaliszan.

Czytaj także: Pogoń Szczecin zrobiła prezent wrogowi
Czytaj także: Pozostał żal. Jedno zmartwienie Runjaicia i Probierza

Czy Kosta Runjaić powinien być nadal trenerem Pogoni Szczecin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×