KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wielkie problemy grupowego rywala Legii przed ostatnim meczem w Lidze Europy

Ostatnie dni nie układają się po myśli Brendana Rodgersa. Trener Leicester City poinformował na konferencji prasowej, że jego zespół w meczu z Napoli będzie poważnie osłabiony.

Dawid Franek
Dawid Franek
Brendan Rodgers, trener Leicester City Getty Images / Na zdjęciu: Brendan Rodgers, trener Leicester City
Rywalizacja w grupie C Ligi Europy jest niezwykle zacięta. Na chwilę obecną to Leicester City prowadzi w tabeli z dorobkiem ośmiu punktów. Angielski zespół przesunął się na pozycję lidera po ostatnim zwycięstwie z Legią Warszawa (3:1). Teraz jednak przed podopiecznymi Brendana Rodgersa mecz wyjazdowy z SSC Napoli, który będzie bardzo wymagający.

Utrudnienie będzie potęgował fakt, że Rodgers nie skorzysta z kilku zawodników.

- Generalnie siedmiu piłkarzy mamy niedostępnych. O kim mówię? Myślę, że wkrótce wszyscy się przekonają. To wszystko zdarzyło się dość szybko, w ostatnich dniach, dlatego nie wiem, co przyniosą kolejne godziny. Na pewno jednak zdrowie piłkarzy stawiamy ponad wszystko - powiedział Brendan Rodgers, cytowany przez oficjalną stronę internetową Leicester City.

ZOBACZ WIDEO: Ale sztuczka! Zobacz piękną bramkę z Ligi Mistrzów

Szkoleniowiec Leicester mimo kilku absencji ma nadzieję na dobry wynik w Neapolu. Rodgers zdaje sobie sprawę, że niekorzystny rezultat może wyrzucić jego zespół z fazy pucharowej rozgrywek.

- Koncentrujemy się na graczach, którzy są tutaj i na następnym meczu, który jest dla nas bardzo ważny. Będziemy musieli zobaczyć, jak sytuacja rozwinie się w nadchodzących dniach - kontynuował Rodgers. - Te braki nas nie zdestabilizują. Po prostu nie będziemy mieli takiej dostępności graczy, jakiej chcemy - dodał szkoleniowiec Leicester City.

Absencje większości zawodników są spowodowane zakażeniem koronawirusem.  Rodgers poinformował ponadto, że reszta nieobecnych źle się czuje, więc również podejrzewa się u nich COVID-19 bądź inną chorobę. Klub mógł ich wysłać na mecz, ale nie chciał ryzykować.

Jedynym pozytywem dla "Lisów" jest powrót do gry Youriego Tielemansa i Ryana Bertranda. Obaj w minionych tygodniach leczyli kontuzje.

Czytaj także:
Ależ to zrobił! Robert Lewandowski zabawił się z Gerardem Pique [WIDEO]
To straciła Chelsea przez cudownego gola! Sześć bramek w Sankt Petersburgu

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×