Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pora na ćwierćfinały Ligi Mistrzów. Starcie ozłoconych

Rozpoczynają się ćwierćfinały Ligi Mistrzów. We wtorek starcia z udziałem najsilniejszych drużyn Premier League. Manchester City podejmie Atletico Madryt, a przeciwnikiem Liverpool FC będzie Benfica.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Na zdjęciu od lewej: Kiko Femenia i Diego Jota PAP/EPA / Andrew Yates / Na zdjęciu od lewej: Kiko Femenia i Diego Jota
W Lidze Mistrzów zdarzały się "chude" edycje dla klubów z Premier League, ale nigdy nie były one zapowiedzią głębszego kryzysu. W poprzednim sezonie finał był sprawą angielską. Chelsea FC wygrała w nim z Manchesterem City. Także tym razem zespoły z Premier League są mocnymi kandydatami do zdobycia europejskiego pucharu.

Odpór angielskim siłom próbują dać hiszpańskie zespoły. Dwie najmocniejsze ligi w rankingu krajowym UEFA mają po trzy zespoły w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów. Rywalizacja Manchesteru City z Atletico Madryt to konfrontacja mistrzów Anglii i Hiszpanii. Aktualnie tylko Obywatele mają realną szansę na obronę tytułu w swoim kraju, mimo to ich menedżer Pep Guardiola przestrzega przed przeciwnikiem.

- Przygotuję coś specjalnego na ten mecz. To byłoby nudne, grać zawsze w ten sam sposób. Nie jest tak, że zagramy identycznie przeciwko Atletico jak na przykład przeciwko Liverpoolowi. Panuje błędne przekonanie o stylu Atletico. Są bardziej ofensywni niż ludzie o nich myślą. Jeżeli wygrywają, oznacza to, że mają rację - mówi Guardiola.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: polski bramkarz jak Lewandowski! Zobacz, co zrobił

Manchester City jest niepokonany od siedmiu meczów, a jego przeciwnik od ośmiu. W poprzedniej rundzie mistrz Anglii zapewnił sobie awans już wynikiem 5:0 w pierwszym starciu ze Sportingiem i w bezbramkowym rewanżu urządził sobie benefis. Tym razem podopieczni Guardioli startują u siebie. Z kolei Atletico powraca do Manchesteru po zaledwie trzech tygodniach. Wspomnienia ma dobre, ponieważ 15 marca wygrana 1:0 dała awans kosztem United.

W przypadku Benfiki i Liverpoolu układ dwumeczu nie zmienia się w porównaniu z poprzednią rundą. Klub z Lizbony grał pierwszy mecz Ajaksem u siebie, a The Reds rozpoczęli dwumecz z Interem w Mediolanie. Benfica jest aktualnie trzecią siłą ligi portugalskiej, ale w europejskiej elicie broni jej honoru.

- Być może Benfica nie jest tam, gdzie chce być w swojej lidze, ale zapewniam, że jest trudnym przeciwnikiem - mówi Juergen Klopp, menedżer Liverpool FC. - Do awansu potrzebne będzie dobre przygotowanie mentalne. Musimy czuć ekscytację z powodu gry w ćwierćfinale. Graliśmy już podobne mecze i to pozwala jednocześnie zachować spokój.

Liverpool FC przeżył w historii spotkań z Benficą długi okres niepowodzeń. Przerwał go w 2010 roku i w ćwierćfinale Ligi Europy urządził sobie odwet. Wygraną 4:1 zawdzięczał dwóm golom Fernando Torresa, a także trafieniom Dirka Kuyta oraz Lucasa Leivy. Minęła ponad dekada i kluby spotykają się w najlepszej ósemce innego europejskiego pucharu. Jeszcze nigdy nie zremisowały, co oznacza zarazem, że zawsze padał minimum gol.

Ćwierćfinały Ligi Mistrzów:

Manchester City - Atletico Madryt / wt. 05.04.2022 godz. 21:00

Benfica Lizbona - Liverpool FC / wt. 05.04.2022 godz. 21:00

Czytaj także: To koniec! Decyzja ws. Gazpromu została oficjalnie ogłoszona
Czytaj także: Klasa światowa! Popis Lewandowskiego w LM!

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy Manchester City awansuje do półfinału Ligi Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×