Kluczowe momenty
po rozpoczęciu spotkania.
Sprawdź nadchodzące mecze w kalendarzu
Relacja z meczu
Doliczone dwie minuty.
Krąży piłka między zawodnikami z Borysówa. Gospodarzom już nawet nie zależy na jej przechwyceniu. Można śmiało powiedzieć, że zmarnowana sytuacja podbramkowa przez Romana Gribowskija na początku drugiej połowy podcięła skrzydła zawodnikom ze stolicy Białorusi.
Doliczone dwie minuty.
Krąży piłka między zawodnikami z Borysówa. Gospodarzom już nawet nie zależy na jej przechwyceniu. Można śmiało powiedzieć, że zmarnowana sytuacja podbramkowa przez Romana Gribowskija na początku drugiej połowy podcięła skrzydła zawodnikom ze stolicy Białorusi.
Piłkarze w żółtych strojach utrzymują się w posiadaniu piłki. Każda zyskana w ten sposób minuta przybliża ich do zwycięstwa. W razie utrzymania obecnego wyniku BATE Borysów przeskoczy na piąte miejsce w tabeli. FK Mińsk zleci na dziewiąte.
FK Mińsk. Schodzi: . Wchodzi: .
Jeszcze około kwadrans. Wyraźnie uaktywnił się sędzia, który być może zauważył na trybunie obserwatora z Białoruskiego Związku Piłki Nożnej. Sporo gwizdków w ostatnich minutach, ale to nie odbiera impetu gościom. Przed momentem ich akcja zakończona strzałem Stanisława Draguna została zatrzymana dopiero na linii bramkowej.
Na boisku nic specjalnie przełomowego. Co prawda FK Mińsk jeszcze zorganizował się do jednego ataku z wykorzystaniem prawego skrzydła, zrobiło się przez moment ciekawie, jednak nikomu nie udało się oddać strzału.
Nie można odwrócić głowy od boiska, ale jednocześnie nie trzeba nią kręcić. To dlatego, że BATE Borysów raz po raz wznieca pożar pod bramką FK Mińsk. Gospodarze mają już dość tego popołudnia.
Żółtą kartkę otrzymał za faul na Dmitriju Badze.
Pachnie pogromem, uwaga, pachnie pogromem. Kolejna sytuacja podbramkowa BATE Borysów i Artem Leonow nerwowo obserwował, czy piłka nie wpadnie do jego siatki po raz czwarty. Ostatecznie odbiła się od słupka.
Coraz smutniejsze oblicza zawodników FK Mińsk. Wszystkie starania na nic, a przeciwnikom w tym meczu po prostu dużo wychodzi. Pierwsza bramka palce lizać, trzecia może nawet ładniejsza.
Gol! Strzelił .
Można się powoli rozchodzić do domów. BATE Borysów prowadzi 3:0 i na 99 procent wygra to spotkanie. Tym bardziej, że goście poczuli się już tak swobodnie, że strzelają gola bezpośrednio z rzutu rożnego. Artem Leonow dostał piłkę za kołnierz od Pawła Nechajczika. Gol olimpijski!
FK Mińsk. Schodzi: . Wchodzi: .
Już 9:9 w faulach, ale sędzia słusznie wytrzymuje ciśnienie i nie sięga do kieszonki po żółtą kartkę.
Bojan Nastić jest najlepszy na boisku. Dwie asysty już na jego koncie, a przed chwilą mogła być następna. Bośniak centrował, a zanim to zrobił, jeszcze ośmieszył przeciwnika, przepuszczając piłkę między jego nogami.
Lepszej szansy na odrobienie strat do BATE Borysów może nie być. Gospodarze dostali prezent od bramkarza, wystarczyło miękką podcinką strzelić gola, a tymczasem zmiennik nie wykorzystał tej możliwości.
Bez satysfakcji, mimo to przypomnimy, że o dziwnych zachowaniach bramkarza Denisa Szczerbickiego pisaliśmy już ponad pół godziny temu. Tym razem nieomal sprezentował FK mińsk gola kontaktowego. Byłoby ciekawiej, gdyby Roman Gribowskij potrafił wykorzystać podanie od niezdarnego golkipera i przelobować go.
Pierwsza warta uwagi akcja w drugiej połowie zakończyła się kompletnie niewartym uwagi podaniem. Od bramki Denis Szczerbicki.
Druga połowa po serii zmian.
FK Mińsk. Schodzi: . Wchodzi: .
Na razie ostatnie słowo w sprawie wyniku należy do Antona Saroki. Czekamy na drugą połowę, która rozpocznie się niebawem.
Doliczona minuta.
Anton Szramczenko wykonał niebezpieczną wrzutkę w kierunku dalszego słupka w bramce BATE Borysów. Jego kompanowi udało się co prawda oddać strzał, ale dokręcenie piłki z tak ostrego kąta nie udałoby się nawet zawodnikom w La Liga.
Jeszcze kilka minut w pierwszej połowie i nie trzeba mówić o tym meczu "lepszy rydz niż nic". Sporo dzieje się na boisku.
Jurij Ostrouch strzelił zza linii pola karnego BATE Borysów, a po rykoszecie stołeczna ekipa miała korner. To jedyny łup, ponieważ dośrodkowanie zostało strącone daleko od bramki Denisa Szczerbickiego.
Paweł Nechajczik sam na sam z bramkarzem i Artem Leonow musiał ratować resztkę dramaturgii w tym spotkaniu. Bramkarz FK Mińsk wygrał pojedynek z napastnikiem BATE Borysów. Obrońcy sprawiają Rosjaninowi przykry psikus za psikusem.
Gol! Strzelił Anton Saroka. Asystował mu Bojan Nastić.
Kolejne trafienie BATE Borysów i coraz więcej wskazuje na to, że trzeba będzie pakować komplet punktów do autokaru. Przyjezdni prezentują się lepiej i przynajmniej na razie punktują FK Mińsk. Anton Saroka nie dał się powstrzymać defensorowi i wpakował piłkę z trzech metrów do siatki po płaskim dośrodkowaniu Bojana Nasticia. Druga asysta lewego defensora.
Powinna być druga bramka dla BATE Borysów. Dmitrij Baga będzie się tłumaczyć kompanom w szatni, dlaczego nie wpakował piłki głową do siatki FK Mińsk. Inna sprawa, że przed strzałem w poprzeczkę, a nawet przed dośrodkowaniem Igora Stasiewicza, było wygarnięcie piłki zza linii przez Aleksandara Filipovicia. Obyło się zatem bez poważnej kontrowersji.
Gospodarze mają podcięte skrzydła, a tu jeszcze kwadrans do przerwy i powinni spróbować to wykorzystać.
Denis Szczerbicki nie wygląda pewnie w bramce BATE Borysów. Niby nie popełnił jeszcze poważnego błędu, ale chwyta piłkę tak niezdarnie, że ryzykownie byłoby powierzyć mu coś kruchego i cennego.
Gol! Strzelił Stanisław Dragun. Asystował mu .
Pograne. Naprawdę elegancka akcja BATE Borysów zakończona strzałem do bramki Stanisława Draguna. Pomocnik schował się za plecami wszystkich obrońców z Mińska i uderzył z powietrza do siatki po wrzutce Bojana Nasticia. Piłka powędrowała jak po sznurku i gospodarze nie nadążyli. Można napisać o zasłużonym prowadzeniu przyjezdnych.
Artem Leonow wykazał się piąstkowaniem po wrzutce Igora Stasiewicza z rzutu wolnego, a kontratak Władimira Chwaszczińskija oraz Władysława Nasibulina przyniósł FK Mińsk korner.
Można śmiało oszacować, że 65 procent posiadania piłki po stronie BATE Borysów, ale nie przekłada się to na prowadzenie. Na dodatek FK Mińsk odpowiedział groźnym atakiem. Anton Szramczenko uruchomił Władysława Nasibulina, którego strzał ze środka pola karnego został w ostatnim momencie zablokowany.
Jeszcze jedna. Bojan Nastić pojawił się blisko narożnika pola karnego FK Mińsk i poczęstował Artema Leonowa płaskim strzałem. Rosjanin nie dał się zaskoczyć, a była to druga próba pokonania go zza szesnastki.
Stoicki spokój na ławkach rezerwowych obu drużyn, ale po dwóch, trzech akcjach można było już odrobinę się zestresować.
Celny strzał. Artem Leonow wykazał się na linii w bramce FK Mińsk po próbie z rzutu wolnego. Trudno było przypuszczać, że golkiper gospodarzy popełni błąd, jednak Paweł Nechajczik przynajmniej spróbował.
Jarosław Jarockij miał trochę miejsca przed polem karnym przeciwnika po dobrym rozegraniu FK Mińsk. Jego uderzenie wyglądało niebezpiecznie, ale zostało przyjęte na ciało przez odważnego Jewgienija Jabłońskija.
Ataki gości nabierają wyrazu. Igor Stasiewicz postanowił wbiec przebojowo w pole karne przeciwnika, ale było tam za dużo zawodników w czerwonych koszulkach, żeby próba płaskiego strzału w ten gąszcz była mądra.
Niezmiennie piłka głównie w posiadaniu BATE Borysów. Co prawda jego przeciwnik przeprowadził jeden atak z wykorzystaniem prawego skrzydła, ale dośrodkowanie było tak przeciągnięte, że żaden z zawodników nawet nie sprawdzał gdzie wyląduje futbolówka.
Gospodarze przekazali piłkę zawodnikom z Borysówa, którzy niechętnie organizują się do ataku pozycyjnego. Początek meczu nie przeszkadza realizatorowi w prezentacji trenerów i osób na trybunach.
Gospodarze w czerwonych koszulkach i białych spodenkach, a BATE Borysów na żółto z niebieskimi akcentami. W oku kamery pusta trybuna, ale pod nią jest grupa widzów z bębnem.
Piłkarze zeszli z rozgrzewki do szatni. Boisko zostało jeszcze zroszone wodą i niebawem rozpocznie się na nim pojedynek o punkty.
Podstawowe zestawienie gości.
Jubilat liczy na komplet punktów.
Sędzia: Amin Kurgheli
BATE przegrało poprzednim mecz z zespołem z Mińska. Stało się to we wrześniu minionego roku. Była to jedna z zaledwie czterech wygranych stołecznej ekipy z przeciwnikiem z Borysówa.
FK Mińsk rozpoczął sezon lepiej od najbliższego przeciwnika. Stołeczna drużyna ma sześć punktów po trzech meczach i dopiero w ostatnim z nich musiała uznać wyższość przeciwnika.
Piłkarze BATE Borysów rozpoczęli sezon od falstartu.
BATE Borysów zamierza odrabiać straty po nieudanym początku sezonu. Etatowy uczestnik europejskich pucharów przegrał dwa mecze i dopiero w trzecim z nich zwyciężył z Ruchem Brześć. Z trzema punktami jest na 12. miejscu w tabeli.
po rozpoczęciu spotkania.