MŚ: Szwecja wciąż nie ma sobie równych

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP/EPA / Adam Ihse / Na zdjęciu: Mathilda Lundstrom
PAP/EPA / Adam Ihse / Na zdjęciu: Mathilda Lundstrom
zdjęcie autora artykułu

Reprezentacja Szwecji wciąż niepokonana na MŚ w piłce ręcznej kobiet 2023. W czwartek (7 grudnia) zespół ten rozbił Kamerun aż 37:13. Zwycięstwa w tej grupie zanotowały także Chorwacja oraz Węgry.

Obecnie na mistrzostwach świata w piłce ręcznej kobiet 2023 trwa walka o ćwierćfinały, a wciąż mamy niepokonane zespoły. Są to Szwecja, Norwegia, Francja, Niemcy, Holandia oraz Hiszpania.

W czwartek (7 grudnia) w pierwszym meczu drugiej fazy Szwedki wręcz rozbiły Kamerunki, co pokazuje wynik 37:13. Szczypiornistki od samego początku spotkania do końca kontrolowały przebieg gry.

Cenne zwycięstwa odniosły także Chorwacja i Węgry. Szczególnie zadowolona może być pierwsza z wymienionych reprezentacji, która stoczyła zaciętą walkę o końcowy triumf z Czarnogórą. Ostatecznie zwyciężyły 26:25.

Z kolei kolejne spotkanie tej grupy było niezbyt ciekawe. Zwłaszcza, że teraz Szwedki mogą być poza zasięgiem reszty. A to oznacza, że niewiele potrzeba im do tego, by zapewniły sobie awans do ćwierćfinału.

Rozegrano także trzy mecze w ramach turnieju Pucharu Prezydenta. Rywalizują tam zespoły, które odpadły już w rundzie wstępnej. Pewne zwycięstwa odniosły Chinki, Islandki oraz Chilijczyki. Pierwsza z wymienionych reprezentacji ograła Paragwaj 23:20, druga Grenlandię (37:14) oraz Chile  Iran (14:6).

MŚ 2023 kobiet:

Reprezentacja Czarnogóry kobiet - Reprezentacja Chorwacji kobiet 25:26 (13:13) Reprezentacja Senegalu Kobiet - Reprezentacja Węgier kobiet 20:30 (8:14) Reprezentacja Szwecji kobiet - Reprezentacja Kamerunu kobiet 37:13 (16:5)

Turniej o Puchar Prezydenta:

Reprezentacja Chin kobiet - Reprezentacja Paragwaju kobiet 23:20 (9:10) Reprezentacja Grenlandii kobiet - Reprezentacja Islandii kobiet 14:37 (8:19) Reprezentacja Chile kobiet - Reprezentacja Iranu kobiet 30:20 (14:6)

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Zrobił to na siedząco. Po prostu magia

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)