Duńska potęga zastopowała pogoń KGHM MKS Zagłębia Lubin

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / KGHM MKS Zagłębie Lubin / Na zdjęciu: Patricia Matieli
Materiały prasowe / KGHM MKS Zagłębie Lubin / Na zdjęciu: Patricia Matieli
zdjęcie autora artykułu

Nie udało się KGHM MKS Zagłębiu Lubin sprawić niespodzianki w meczu z liderem grupy B Ligi Mistrzyń - Team Esbjerg, ale za ten wynik nie musi się wstydzić. Końcowy rezultat różni się od wcześniejszych.

Pojedynek z duńską potęgą był dla Miedziowych pierwszym spotkaniem w nowym roku. Nawiązując do wcześniejszych meczów KGHM MKS Zagłębia w Champions League, można powiedzieć, że spotkanie miało przebieg, który obserwatorzy poczynań lubinianek dobrze już znają.

Z początku bardzo wyrównana walka (5:5 w 10'), a później kosztowny przestój, który sprawił, że wynik ekipie z Dolnego Śląska po prostu uciekł. Trzy bramki z rzędu po stratach podopiecznych Bożeny Karkut zdobyła Kristine Breistol, a kolejną dołożyła Henny Reistad i trenerka mistrzyń kraju musiała prosić o czas.

Impas strzelecki po krótkiej pauzie rzutem z koła przerwała Joanna Drabik, na co szybko odpowiedziała Sanna Solberg-Isaksen. Zawodniczki lubińskiego klubu wiedziały, że mają szansę powalczyć o korzystny rezultat tylko wtedy, gdy ograniczą błędy do minimum, ale tak się nie stało (13:6 w 19').

ZOBACZ WIDEO: Zdjęcia wrzucili do sieci. Zobacz, gdzie Ronaldo zabrał swoją ukochaną

Do przerwy przegrywały różnicą ośmiu bramek, jednak po zmianie stron nie straciły chęci do gry i starały się nawiązać walkę z utytułowanym przeciwnikiem. Szansę dostała młoda rozgrywająca Daria Przywara, która znów pokazała, że warto na nią stawiać, bo drzemie w niej ogromny potencjał.

Bardzo dobrze w Esbjerg radziła sobie również lewoskrzydłowa Daria Michalak, która zapoczątkowała świetną serię Miedziowych. Lubinianki przegrywały już nawet dziesięcioma, ale zdołały jeszcze wykorzystać rozluźnienie w duńskiej drużynie i zniwelować straty do czterech bramek (28:24 w 55'). Na więcej gospodynie starcia nie pozwoliły i to już dziewiąta porażka KGHM MKS Zagłębia w elicie, ale mniejszych rozmiarów niż zazwyczaj.

Liga Mistrzyń:

Team Esbjerg - KGHM MKS Zagłębie Lubin 32:26 (19:11)

Team Esbjerg: Kristensen, Milling - Nielsen 2, Moller 3, Gade 2, Resende 1, Rushfeldt 5, Mork, Iversen, Breistol 4, Jacobsen 1, Solberg-Isaksen 3, Reistad 6, Petersen 1, Jacobsen 4.

KGHM MKS Zagłębie: Zima, Maliczkiewicz - Pankowska, Przywara 4, Górna, Zych, Drabik 2, Szarkova 1, Michalak 7, Bujnohova 1, Kochaniak-Sala 3, Machado 3, Jureńczyk, Milojevic 5

Czytaj także: Reprezentant Węgier wraca do Orlen Superligi Jakub Powarzyński wygranym zgrupowania? Młody rozgrywający walczy o wyjazd na ME

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)