Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Profesor Łyżwa daje punkty - relacja z meczu KS Azoty Puławy - Gaz-System Pogoń Szczecin

KS Azoty Puławy pokonały Gaz-System Pogoń Szczecin 29:22 (14:12) i utrzymały 3. miejsce w ligowej tabeli. Podopiecznych Marcina Kurowskiego do wygranej poprowadził autor 10 bramek Krzysztof Łyżwa.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Sobotnie spotkanie w Puławach przykuwało uwagę kibiców szczypiorniaka w Polsce głównie z powodu jednego zawodnika - Wojciecha Zydronia. Doświadczony skrzydłowy powracał w progi hali przy Alei Partyzantów po tym, jak puławski klub zrezygnował z jego usług i w planach miał wzięcie rewanżu na swym byłym pracodawcy. "Zyga" musiał jednak obejść się smakiem, bowiem szyki pokrzyżował mu świetnie dysponowany Krzysztof Łyżwa.

Początek pojedynku należał do gospodarzy, którzy po kilku składnych akcjach i bramce Przemysława Krajewskiego wygrywali w 6. minucie 4:1. Goście nie zamierzali jednak rezygnować z walki. Dwa szybkie kontrataki wykorzystane przez Zydronia zmniejszyły straty Portowców do zaledwie jednego oczka (4:5 - 11. min.), a po dwudziestu minutach mieliśmy remis 8:8.

Szczecinianie długo utrzymywali tempo dyktowane przez faworyzowanych graczy Azotów. Podopieczni Marcina Kurowskiego przeważali, aczkolwiek proste i często bezsensowne błędy sprawiały, że puławianie nie byli w stanie wypracować sobie wyższego, kilkubramkowego prowadzenia.

Losy rywalizacji rozstrzygnięte zostały tuż po przerwie. Najpierw dwa razy na listę strzelców wpisał się Łyżwa, a po chwili po jednej bramce dołożyli Mateusz Kus oraz Piotr Masłowski i Azoty wygrywały już 18:12 (34. min.). Portowcy co prawda odpowiedzieli na tę serię celnymi rzutami Zydronia i Pawła Krupy, jednak nie byli już w stanie odwrócić losów pojedynku.

Puławianie swobodnie kontrolowali grę do końcowego gwizdka, w pełni wykorzystując wszelkie błędy rywali, dzięki czemu powiększyli swą przewagę w 49. minucie nawet do dziewięciu bramek (26:17). Szczecinianie zawodzili zwłaszcza w ataku pozycyjnym. Bardzo słabe zawody rozegrała druga linia zespołu Rafała Białego, której zawodnicy w całym meczu zdobyli raptem sześć bramek. Azoty miały w swych szeregach Łyżwę, który sam na listę strzelców wpisywał się aż dziesięciokrotnie.

KS Azoty Puławy - Gaz-System Pogoń Szczecin 29:22 (14:12)

Azoty: Stęczniewski, Sokołowski - Łyżwa 10, Krajewski 5, Masłowski 5, Ćwikliński 3, Kus 2, Przybylski 2, Bałwas 1, Zinchuk 1, Afanasjev, Grzelak, Szyba, Tylutki.

Gaz-System: Ligarzewski, Stojković, Andreev - Wardziński 6, Zydroń 5, Marković 4, Bruna 2, Krupa 2, Frelek 1, Konitz 1, Walczak 1, Biały, Kokoszka, Kwiatkowski, Zaremba.

Karne: Azoty - 5/5; Gaz-System - 3/4.

Kary: Azoty - 12 min. (Kus - 4 min., Ćwikliński, Przybylski, Szyba oraz Tylutki - wszyscy po 2 min.); Gaz-System - 10 min. (Zaremba - 4 min., Krupa, Kwiatkowski oraz Walczak - wszyscy po 2 min.).

Sędziowali: Puszkarski Paweł oraz Sołodko Arkadiusz (obaj Legionowo).

Widzów: 711.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (2):

  • MaciekLPU Zgłoś komentarz
    To prawda, wczoraj świetnie bronił Stenia, czego nie można powiedzieć o bramkarzach ze Szczecina. Więcej spodziewałem się po 2 linii Pogoni, ale cóż.. Zawiodłem się. :) Pozytywnie
    Czytaj całość
    zaskoczył mnie Jacek Wardziński. A co do naszej drużyny... To prawda, forma drużyny rośnie, oby utrzymać ten poziom do końca grudnia, a później, w styczniu, możemy budować formę na dalszą część sezonu i na Challenge Cup. Ciekawe, kogo los przydzieli nam w Europie. Może to już czas na coś historycznego, ażeby drużyna z Polski wygrała europejski puchar? :) A co do meczu, bardzo dobrze zagrał Przemek Krajewski, ale bohaterem meczu był Krzysiek Łyżwa. Na pewno wpadł w oko trenerowi Bieglerowi.. Oby jego wysoka forma zaowocowała powołaniami w przyszłości, bo to naprawdę gracz o nietuzinkowych umiejętnościach. Co do innych graczy z Puław, którzy obracają się wokół kadry, to do wczorajszego występu zastrzeżeń mieć nie mogą. Wyjątkiem może być Michał Szyba, który, co by nie mówić, spalił się wczoraj. Dobrze zafunkcjonowała obrona, co może być w przyszłości kluczem do brązowego medalu. W styczniu dołączy do nas następne wzmocnienie w ataku - Artur Borzenkov. Do końca rundy trzeba pokonać jeszcze Piotrków i zakończymy rundę z 16 punktami. Dobry wynik. Do końca grudnia pokonać jeszcze Czuwaj oraz Powen i mamy 20 punktów. :)
    • ME2016 Zgłoś komentarz
      Krzysiu Łyżwa obecnie w świetnej dyspozycji :)
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×