Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pierwsze kontrakty w Kaliszu

Sześciu zawodników z poprzedniego sezonu oraz jeden nowy gracz parafowali umowy, które związały ich z ekipą MKS Kalisz na kolejne rozgrywki I ligi.
Miłosz Marek
Miłosz Marek

Skład zespołu z najstarszego miasta zaczyna się powoli klarować. Piąty zespół zakończonych niedawno rozgrywek czekają spore zmiany kadrowe, choć nie to było intencją włodarzy MKS Kalisz. - Mam nadzieję, że uda się utrzymać cały trzon zespołu. Jeśli się nie uda, to chciałbym, aby zostało przynajmniej 90 proc. drużyny - mówił po ostatnim ligowym meczu Mateusz Różański, szkoleniowiec kaliszan.


W tym tygodniu w wielkopolskim zespole parafowano pierwsze umowy. Jako pierwsi podpisy pod nowymi kontraktami złożyli Damian Krzywda, Maciej Nowakowski, Łukasz Kobusiński, Konrad Krupa, Grzegorz Salamon oraz Adam Frankowski. Do zespołu dołączył Kamil Strzebiecki, który jest pierwszym nowym graczem MKS. Miniony sezon spędził w Gdańsku, gdzie bronił barw Wybrzeża jako obrotowy.

Działacze bliscy są finalizacji rozmów z Grzegorzem Gomółką oraz Tymonem Trojańskim, którzy zgodzili się na warunki klubu, ale nie było ich jeszcze w mieście nad Prosną by sformalizować postanowienia.

Niewyjaśniona pozostaje przyszłość Łukasza Siega, Tomasza Klary oraz Mikołaja Krekory, a także Kamila Adamskiego. Wszyscy toczą jeszcze rozmowy z klubem. Nie można wykluczyć ani ich odejścia, ani pozostania w Kaliszu. Najbliższe dni powinny wyjaśnić więcej niewiadomych. Mowa o kolejnych zawodnikach, którzy wzmocnią MKS.

Do tej pory klub pożegnał się z pięcioma zawodnikami. Mariusz Kuśmierczyk oraz Tomasz Fugiel wybrali grę w Virecie Zawiercie, Jakub Tomczak w przyszłych rozgrywkach przywdzieje strój Ostrovii Ostrów Wielkopolski, a Artur Bożek i Grzegorz Celek szukają nowych pracodawców. 

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (18)
  • Jan Bezzębny Zgłoś komentarz
    Obawiam się, że odpowiedź jest owszem prosta ale zupełnie inna. Kaliszanie z zasady mają sport głęboko w d. A gdyby nie przyjezdni z Ostrowa to mecze ręcznych w Kaliszu oglądałyby
    Czytaj całość
    tylko rodziny i znajomi działaczy i zawodników. Natomiast co do "fachowości" kaliskich działaczy i ich "zdolnosci organizacyjnych" to klasycznym przykładem są siatkarze. Mieli solidnego sponsora. Awansując kilka lat temu do II ligi mieli jeden z najwyższych budżetów (jeśli nie najwyższy) w tej klasie rozgrywkowej. Warunek był jeden: awans do I ligi. Awansu nie było to sponsor obciął kasę. W nastepnym sezonie też bez awansu no to i sponsor podziękował za współpracę. Ale panom działaczom - trenerom (od kilku lat tym samym) krzywda się nie dzieje. Przecież miejska kasa na ich pensje wystarczy.
    • Jan Bezzębny Zgłoś komentarz
      Na meczach w Kaliszu 300 osób to tyle samo co w Grodkowie. Różnica tylko taka, że Grodków ma 9 000 mieszkańców, a Kalisz 100 000. Do tego sporo kibiców dziwnym trafem ma samochody z
      Czytaj całość
      rejestracją POS. O jakim więc zainteresowaniu piłką ręczną w Kaliszu mowa?
      • Mario_7 Zgłoś komentarz
        Jakimi pieniędzmi dysponuje VIVE i Orlen a jakimi Kalisz? "...Zanim coś napiszesz stuknij się 3 razy w czoło!" W Zawierciu też się nie przelewa, ale mając w składzie 10-ciu wychowanków
        Czytaj całość
        łatwiej znaleźć kasę na 7-8 przyjezdnych, niż budować cały skład na chłopakach z innych klubów.
        • Tomasz Kubasik Zgłoś komentarz
          Moim zdaniem otaczająca nas gospodarczo-polityczna rzeczywistość promuje bierność, mierność i kombinatorstwo. Z drugiej strony ludzie wolą siedzieć na dupach w domach przed
          Czytaj całość
          telewizorami, niż poświęcić swój wolny czas i udzielać się społecznie. Jestem bardzo ciekawy ile osób zapisze się na organizowany przez Wielkopolski Związek Piłki Ręcznej kurs na licencję kategorii C, żeby móc szkolić młodzież.
          • HB1 Zgłoś komentarz
            podzielam zdanie Tomasza bez odpowiedniego zaplecza młodzieżowego na dalsza metę nic się nie ugra,kolejny przykład Patryk Foluszny już kolejny raz jest powoływany na Kadrę Polski do tego
            Czytaj całość
            zawsze dochodził Michał Czerwiński a teraz Ksawery Gajek (http://zprp.pl/news/7295) to jest właśnie to czego Kaliszowi brakuje. Trenerów chętnych do pracy z młodzieżą bo jest ona tak samo uzdolniona w Ostrowie jak i w Kaliszu wystarczy tylko odpowiednia chęć i zaangażowanie by ten talent wyzwolić.
            • Tomasz Kubasik Zgłoś komentarz
              Moim zdaniem zamiast wydawać samorządowe (czyli wszystkich mieszkańców Kalisza) pieniądze, na zaciężnych zawodników, tylko po to, żeby zrobić garstce kibiców i działaczy radość z
              Czytaj całość
              gry i utrzymania w I lidze, należy postawić na młodzież, poprzez wzmożenie jej szkolenia i stworzenie kolejnych ośrodków szkoleniowych. W przeciwnym wypadku zostanie zmarnowanych kolejnych siedem lat, podczas których wyszkolimy trzech, czterech juniorów mogących grać na poziomie I-ligowym. Tymczasem w Ostrowie Wielkopolskim za dużo mniejsze pieniądze są w stanie swoimi wychowankami bez problemu egzystować w I lidze i szkolić młodzież, która gra w różnych klubach w Polsce z MKS Kalisz na czele. Opamiętania życzę. Liczy się praca u podstaw, a nie ilość wydanej (wg mnie w większości bez sensu) kasy.
              • Piłoman Zgłoś komentarz
                Ściągnąć do mksu jak najwięcej młodych, perspektywicznych , chcących coś osiągnąć i się pokazać w profesjonalnej lidze chłopaków , no i oczywiście Błażeja Potockiego
                Czytaj całość
                najlepszego wolnego zawodnika pierwszej lidze .
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×